orlen (strona 20 z 79)

Prokurator w Orlenie. Dlaczego wciąż nie udało się przesłuchać Daniela Obajtka?
WIDEO

Prokurator w Orlenie. Dlaczego wciąż nie udało się przesłuchać Daniela Obajtka?

Prokuratura Krajowa prowadzi trzy duże postępowania dotyczące Orlenu. Chodzi o: fuzję z Lotosem, zaniżanie cen paliw i szwajcarską spółkę OTS. Dlaczego do tej pory nie udało się przesłuchać Daniela Obajtka? - Nie znam akt i powinienem powiedzieć, że nie będę się wypowiadać, ale wtedy nasza rozmowa nie miałaby sensu. Ale trzeba sobie powiedzieć, że sam były prezes Daniel Obajtek i PiS wprowadzili do debaty publicznej to, co dzieje się w Orlenie i opinia publiczna ma prawo dowiedzieć się, co tam się tak naprawdę wydarzyło - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Michał Romanowski, specjalista w zakresie prawa cywilnego i prawa handlowego. - Jest informacja o tym, że są wszczęte trzy najpoważniejsze śledztwa. To oznacza, że prokuratura uznała, że jest prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa i wstępnie je zakwalifikowała. Na tym etapie prowadzone jest postepowanie w sprawie i gromadzone są dowody potrzebne do tego, by sformułować pytania do osób, które uczestniczyły w procesie decyzyjnym. Trwa także proces wskazywania tych osób. Dlatego biorąc to pod uwagę, trudno nazwać działanie prokuratury opieszałym. Różnię się w ocenie z mec. Romanem Giertychem. To są śledztwa wielowątkowe, w których do przesłuchania będzie bardzo wiele osób, także ogrom materiału trzeba będzie przeanalizować. Łatwiejszy w wyjaśnieniu będzie wątek spółki OTS. Natomiast prokurator został wywołany do tablicy w sprawie Orlenu przez debatę publiczną i oświadczenie premiera Donalda Tuska - uważa ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Ujawnili wydatki na loty. Daniel Obajtek wybrał luksus? Prawnik porównuje
WIDEO

Ujawnili wydatki na loty. Daniel Obajtek wybrał luksus? Prawnik porównuje

Tylko w 2022 r. zarząd Orlenu wydał ponad pół miliona euro na loty prywatnymi samolotami – poinformował niedawno minister aktywów państwowych Borys Budka. Dodał, że w listopadzie 2023 r. wydano też 400 tys. zł na wyjazd na wyścig Formuły 1 w USA. Daniel Obajtek broni się i tłumaczy, że musiał korzystać z luksusowych środków transportu, by korzystnie wypaść w oczach swoich kontrahentów. Czy można mówić w tym wypadku o niegospodarności? – Między prywatnym samolotem a innymi środkami transportu jest całkiem duża przestrzeń – powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Michał Romanowski, specjalista w zakresie prawa cywilnego i prawa handlowego. – Można było przecież wybrać biznes klasę w samolocie rejsowym i szejkowi by to na pewno nie przeszkadzało. On doskonale wie, jaka jest różnica w majątku między nim a Danielem Obajtkiem. Jeśli szukamy jakichś standardów, to możemy spojrzeć na Warrena Buffetta, jednego z najbogatszych ludzi na świecie, który mieszka w starym domu z lat 70. Założyciel Ikei jeździł starym samochodem. Teza Daniela Obajtka, że jeśli on nie poleci prywatnym odrzutowcem, to podpisanie kontraktu będzie zagrożone, jest – najoględniej rzecz ujmując – nieprzekonująca. Pamiętam wywiad ze śp. Januszem Filipiakiem, prezesem Comarchu, który powiedział, że kupił sobie Rolls-Royce'a, by jeździć na spotkania biznesowe. Tylko, że on wydał na to swoje pieniądze, które zarobił jako inwestor – zaznacza prof. Romanowski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Co grozi Obajtkowi? Prawnik wylicza. "Kara nawet do 25 lat więzienia"
WIDEO

Co grozi Obajtkowi? Prawnik wylicza. "Kara nawet do 25 lat więzienia"

Prokuratura Krajowa prowadzi trzy duże postępowania dotyczące Orlenu. Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk powiedział, że chodzi o: fuzję z Lotosem, zaniżanie cen paliw i szwajcarską spółkę OTS. Za co może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej sam Daniel Obajtek, były prezes Orlenu. - To co łączy wszystkie te trzy sprawy z punktu widzenia kwalifikacji prawnej, to jest analiza, czy w wyniku przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków prezes Obajtek oraz członkowie zarządu Orlenu mogą ponieść odpowiedzialność cywilną i karną za działanie na szkodę spółki - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Michał Romanowski, specjalista w zakresie prawa cywilnego i prawa handlowego. – Chodzi o działanie na szkodę akcjonariuszy. Każda decyzja, która jest podjęta z naruszeniem standardów profesjonalnego menadżera, rozsądnego, uczciwego, lojalnego wobec spółki, jest zagrożona odpowiedzialnością cywilną. Prezes i zarząd muszą kierować się interesem spółki, akcjonariuszy. To co wyszło ze spółki, a nie powinno, musi wrócić. Jest też odpowiedzialność karna, gdzie kara może wynosić nawet do 25 lat więzienia. Jeśli chodzi o zawyżanie cen paliw, do którego doszło dwukrotnie, to w pierwszej kolejności sprawa powinna być zbadana przez UOKiK. Prezes UOKiK może nałożyć karę na spółkę i na członków zarządu spółki. Nałożenie kary na spółkę to działanie na jej szkodę, więc i także tutaj Daniel Obajtek może odpowiadać personalnie. Jeśli chodzi o spółkę OTS, należy sprawdzić, czy rzetelny menadżer powołałby na prezesa spółki osobę, przed którą Orlen ostrzegały służby. To będzie podlegało ocenie, czy te informacje służb zostały zignorowane. Przedmiotem oceny będzie także to, czy została dokona procedura oceny wiarygodności kontrahenta, to pozwala zabezpieczyć płatności. Trzeba zbadać także, czy przy zawieraniu takiej transakcji, płatność mogła być dokonana bez wykorzystania akredytywy bankowej, stosowanej w obrocie handlowym od dziesiątków lat. Informacje medialne, które do nas docierają i odpowiedzi, które otrzymujemy w mediach społecznościowych, są – mówiąc oględnie – nieprzekonujące – dodał ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski