Czarna seria Ubera. Awantura w aucie, a do tego molestowanie seksualne, rasizm i narkotyki
"Niektórzy ludzie nie lubią brać odpowiedzialności za własne gówno i obwiniają o wszystko innych" - naskoczył na kierowcę prezes Ubera Travis Kalanick, wysiadając z auta. Wybuchł złością po tym, jak kierowca zarzucił prezesowi, że przez niego stał się bankrutem. Awanturę nagrała kamera, a nagranie właśnie wyszło na jaw. Zrobił się skandal. Nie pierwszy. Uber ma ostatnio całą serię wpadek. Nad firmą zbierają się czarne chmury przepełnione oskarżeniami o molestowanie seksualne i rasizm.