Praca na czarno kwitnie. PIP chce, by firmy oddawały pieniądze

Zwrot państwowych funduszy, ulg podatkowych czy zakaz składania ofert przy zamówieniach publicznych – to tylko niektóre sankcje, jakich domaga się inspekcja pracy dla firm nielegalnie powierzających pracę - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Inspekcja Pracy chce zaostrzenia kar dla firm, które zatrudniają na czarnoInspekcja Pracy chce zaostrzenia kar dla firm, które zatrudniają na czarno
Źródło zdjęć: © East News | LUKASZ GRUDNIEWSKI

Ze sprawozdania z działalności Państwowej Inspekcji Pracy za 2023 r. wynika, że z roku na rok utrzymuje się wysoka liczba osób pracujących na czarno. Problemem jest m.in. brak skutecznych narzędzi do walki z pracą nierejestrowaną. Przez to statystyki nie oddają faktycznej skali nielegalnego zatrudnienia.

"Receptę na to ma jednak PIP. W swoim sprawozdaniu proponuje nowe sankcje dla pracodawców. Obok kar finansowych, które mogłyby zależeć np. od skali naruszenia, postulowane są także środki niefinansowe, skutkujące jednak pogorszeniem sytuacji przedsiębiorcy na rynku. Te propozycje mogą teraz trafić na podatny grunt, bo w ostatnim czasie zapowiedziano powołanie zespołu ds. reformy PIP i przygotowanie nowej ustawy, która sprawi, że inspekcja będzie skuteczniejsza niż obecnie" - czytamy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Czy nauczyciele powinni więcej zarabiać? Zapytaliśmy Polaków

Zwrot funduszy i ulg podatkowych za pracę na czarno?

"DGP" informuje, że propozycje PIP przewidują takie sankcje jak: zwrot wszelkiego rodzaju otrzymanych od państwa funduszy, dotacji, ulg podatkowych oraz zakaz składania ofert przy zamówieniach publicznych, a także brak możliwości występowania o stażystów czy wieloletni zakaz zatrudniania cudzoziemców.

Jak czytamy, w opinii inspekcji byłyby one bardziej dotkliwe niż kary pieniężne. PIP argumentuje, że takie sankcje z powodzeniem funkcjonują w innych krajach Unii Europejskiej. Wśród postulatów PIP jest również zmodyfikowanie systemu kar finansowych. Dziś za powierzanie pracy na czarno grozi grzywna od tysiąca do 30 tys. zł. Inspekcja domaga się, by jej wysokość była bardziej odczuwalna i zależna od liczby osób pracujących nielegalnie.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"