Tak pękała niemiecka bańka nieruchomości. Media ujawniają sieć niejasnych powiązań

Niemcy zmagają się z coraz poważniejszymi skutkami pęknięcia bańki na rynku nieruchomości. Zdaniem ekspertów istotną rolę odegrały firmy, które korzystając z taniego pieniądza, inwestowały w nawet najbardziej ryzykowne projekty. Przykład jednej z nich opisał Bloomberg.

POTSDAM, GERMANY - FEBRUARY 26: Federal Chancellor Olaf Scholz (SPD) is pictured during a meeting with migrants and representatives of NGOs in the stadium of SV Babelsberg on February 26, 2024 in Potsdam, Germany. The football club stands up against racism, antisemitism and hostility to foreigners. (Photo by Florian Gaertner/Photothek via Getty Images)Niemcy mają problem z rynkiem nieruchomości
Źródło zdjęć: © GETTY | Florian Gaertner
Robert Kędzierski

Niemiecki rynek nieruchomości zmaga się z olbrzymimi problemami. Eksperci mówią już wprost o pęknięciu bańki, na co dowodem mają być m.in. spadki cen. Dowodem jest też upadek dwóch gigantów - spółek Adler Group i Signa Holding, które realizowały jedne z największych projektów budowlanych. Spektakularne bankructwa odsłoniły inny problem niemieckiego rynku - nie do końca jasne zasady funkcjonowania niewielkich firm pożyczkowych, które były zdolne finansować olbrzymie inwestycje. W jaki sposób?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Awantura o pomysł nowego zakazu. "To jest zamordyzm"

Maluch, który stał się gigantem

Przykładem takiej spółki jest Corestate, która dziś sama zmaga się z problemami. Ta niewielka firma pożyczkowa finansowało niektóre z bardziej ryzykownych inwestycji w Niemczech. Również te, w które zaangażowane były powyższe spółki.

Zanim jednak zaangażowała się w duże projekty zaczynała dość skromnie - od skupowania z rynku nieruchomości, które były zbyt małe dla poważniejszych graczy. W ten sposób budowała swój portfel i stawała się coraz większa.

Jak wyjaśnia Bloomberg Corestate to przykład spółki, która wykorzystała olbrzymie zasoby taniego pieniądza. Dzięki czemu słabo skapitalizowani deweloperzy mogli budować ogromne imperia. Co równie ważne niektórzy deweloperzy, których projekty można uznać za wręcz spekulacyjne, byli częściowo własnością największych akcjonariuszy Corestate, którzy liczyli na to, że sprzedadzą projekty za ogromne sumy, nawet zanim zostaną ukończone.

Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów jest zakup budynku w Norymberdze, znanego jako projekt "Q". Został przeprowadzony dla Bayerische Versorgungskammer, funduszu emerytalnego, którego różne portfele były nadzorowane przez Corestate.

Stopy procentowe nagle wzrosły i wszystko runęło

Eldorado niemieckich deweloperów przerwały wojna w Ukrainie. A raczej jej konsekwencje. Stopy procentowe - ujemne przed wybuchem wojny w Ukrainie - gwałtownie wzrosły. A to zburzyło wypracowany model finansowania inwestycji. Wielu deweloperów pozostało z przysłowiową ręką w nockniku - z projektami opartymi na nierealistycznych zabezpieczeniach w postaci wysokich czynszów i cen sprzedaży.

Przykład? Project Investment, kolejny deweloper, który ogłosił bankructwo, był w trakcie realizacji blisko 120 inwestycji o wartości 3,2 mld euro w największych niemieckich miastach – Berlinie, Monachium i Hamburgu. Podobny los spotkał także m.in. firmę deweloperską Euroboden, która działała na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych od 1999 roku.

Cenę za tę "ucztę deweloperów" płacą dziś fundusze emerytalne, ubezpieczyciele i inwestorzy, których Corestate przyciągnęło obietnicą dwucyfrowych zwrotów. Nie chodzi tylko o małych indywidualnych graczy  - amerykańskie firmy inwestycyjne, takie jak Pacific Investment Management Co. i Fidelity, również stoją w obliczu sporych strat.

Bloomberg: Współzałożyciel "opuścił pokład". I nie tylko

Według Bloomberga niemiecka spółka miała nie tylko inwestować w ryzykowne projekty, ale i zawyżać wartość niektórych nieruchomości.

Widzimy teraz konsekwencje tego, jak niskie stopy procentowe i łatwy pieniądz sprawiły, że kupującym zbyt łatwo mogli zawyżać wartości nieruchomości i budować niejasne relacje bez wiedzy inwestorów - ocenił w rozmowie z agencją Nicholas Ryder, profesor z Cardiff University's School of Law and Politics.

Bloomberg opisuje też powiązania ze spółką dwóch potentatów na niemieckim rynku nieruchomości. Pierwszy z nich Norbert Ketterer, stał się kluczowym udziałowcem Corestate jeszcze przed wprowadzeniem spółki na giełdę. Tuż po IPO (miało miejsce w roku 2017) Corestate udzieliła firmom kontrolowanym przez biznesmena finansowania. Stało się to krótko przed tym, gdy kurs spółki zaczął gwałtownie spadać. Gdy Corestate straciła na wartości, Ketterer się z niej wycofał. "W kieszeni" pozostało mu jednak finansowanie dla powiązanych z jego spółkami projektów.

Jeszcze wcześniej, bo niemal tuż po IPO, spółkę opuścił jej współzałożyciel - Raph Winter. W krótkim czasie wyprzedał większość swoich akcji. Dlaczego to zrobił? Czy spodziewał się spadku wartości spółki?

Corestate w kolejnych latach przeszła kilka istotnych zmian właścicielskich, jednak pewności, że inwestorzy odzyskają środki zainwestowane w niezbyt wielką firmę, która finansowała całkiem pokaźne projekty, nie ma.

Wybrane dla Ciebie
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł