Wojna na Ukrainie. Poroszenko szykuje obywateli na najgorsze

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył w poniedziałek, że nie można
oczekiwać napływu inwestycji zagranicznych do jego kraju, póki trwa wojna, jednak zapewnił, że
władze mają środki na obronę przed agresorem.

Obraz
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons (CC 3.0)

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył w poniedziałek, że nie można oczekiwać napływu inwestycji zagranicznych do jego kraju, póki trwa wojna, jednak zapewnił, że władze mają środki na obronę przed agresorem.

_ Ukraina żyje w warunkach wojny, w warunkach okupacji terytorium. Musimy spojrzeć prawdzie w oczy: około 25 procent potencjału przemysłowego stanęło, a 10 procent zostało zniszczone. _

_ Wydatki na obronę wynoszą ponad 90 mld hrywien (ok. 14,9 mld złotych), ale państwo znajduje na to środki. Póki trwa wojna, inwestycje nie nadejdą. Ludziom należy mówić prawdę _ - powiedział w wywiadzie telewizyjnym.

Poroszenko ocenił jednocześnie, że reformy nie mogą być szybkie, gdyż można było do nich przystąpić dopiero po październikowych wyborach do Rady Najwyższej.

_ Reformy rozpoczęliśmy faktycznie po wyborach parlamentarnych, gdy sformowano koalicję, która pracuje nad uchwaleniem zmian prawnych na poziomie ustawodawczym _ - zaznaczył.

Prezydent zaapelował do rodaków o jedność. _ Przeżyjemy tylko wtedy, kiedy będziemy żyli w jedności, przy czym dotyczy to nie tylko parlamentu i prezydenta, lecz całego narodu _ - podkreślił Poroszenko.

Czytaj więcej w Money.pl

Wybrane dla Ciebie