Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
PRC
|
aktualizacja

Minister finansów o wakacjach kredytowych: drobny impuls inflacyjny jest możliwy

7
Podziel się:

Każdy sam musi zdecydować, czy rzeczywiście sytuacja, w której się znalazł wymaga skorzystania z wakacji kredytowych - stwierdziła minister finansów Magdalena Rzeczkowska. Jak przyznała, to rozwiązanie może przyczynić się do wzrostu inflacji, ale raczej nie będzie to duży wzrost. - Rząd nie może jednak pozostać obojętny, stąd te rozwiązania pomocowe - wyjaśniła.

Minister finansów o wakacjach kredytowych: drobny impuls inflacyjny jest możliwy
Mateusz Morawiecki i Magdalena Rzeczkowska (Flickr, KPRM)

W Poranku Rozgłośni Katolickich Siódma-Dziewiąta Rzeczkowska była pytana o wakacje kredytowe. "Jeśli nasza rata pozwala na dalszą spłatę, to powinniśmy się zastanowić czy powinniśmy decydować się na wakacje kredytowe. Oznaczać to będzie, że kredyt będziemy spłacać dłużej, a co za tym idzie ponosić ryzyko związane ze zmianami stóp procentowych" - wyjaśniała.

Jak zaznaczyła, jeśli złożymy wniosek, to raty kapitałowej i odsetkowej w danym miesiącu nie zapłacimy, ale sam okres kredytowania się wydłuża. Przyznała, że bank może odmówić udzielenia wakacji kredytowych, jeśli nie spełnione zostaną warunki, czyli nie był zaciągany na mieszkanie, albo nie był spłacany w złotówkach.

Dopytywana o to, dlaczego wakacje nie objęły również kredytów walutowych, np. frankowiczów odpadała, że dla nich przewidziane "jest inne rozwiązanie, którym jest fundusz wsparcia kredytobiorców".

Wakacje napędzą inflację

NBP, opiniując projekt ustawy o wakacjach kredytowych, ocenił, że "wprowadzenie bezwarunkowych wakacji kredytowych może utrudnić dążenie do trwałego obniżenia inflacji".

"Każde wsparcie dla Polaków w jakimś sposób zostawia trochę pieniędzy w kieszeniach, które mogą działać proinflacyjnie. Drobny impuls jest możliwy. Rząd nie może jednak pozostać obojętny, stąd te rozwiązania pomocowe. Trzeba znaleźć złoty środek między zaciskaniem polityki monetarnej i fiskalnej a pomocom Polakom" - wyjaśniała.

Inflacyjny szczyt we wrześniu

Jak podkreśliła Rzeczkowska, obecnie jest bardzo trudno wydawać opinie "na 100 proc." w kwestii prognoz inflacyjnych. "Można tylko prognozować, to jest trochę jak czytanie ze szklanej kuli" - dodała.

Prognozujemy, opierając się na ocenach analityków, instytucji międzynarodowych, a także NBP, że szczyt inflacji powinien być - mamy nadzieję - w te wakacje, wrzesień tego roku. Natomiast później sytuacja powinna się stabilizować - stwierdziła minister finansów.

Wskazała, że sytuacja inflacyjna zależy w dużej mierze od tego, co będzie się działo w gospodarce światowej w związku z wojną na Ukrainie. Dodała, że na inflację mają wpływ przede wszystkim ceny surowców energetycznych i ceny żywności.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Rząd pomoże kredytobiorcom? Leszczyna ostro o projekcie Morawieckiego

"Od ustabilizowania sytuacji geopolitycznej i tego, jak zachowuje się Rosja, zależy też nasza sytuacja gospodarcza i w konsekwencji inflacja. Sytuacja jest bardzo zmienna i niepewna. Mamy nadzieję, że inflacja będzie się stabilizować po lecie" - powiedziała szefowa MF.

Nowelizacja budżetu

Pytana, czy budżet na ten rok będzie nowelizowany, Rzeczkowska zaznaczyła, że resort finansów cały czas przygląda się sytuacji i analizuje tę potrzebę. "Z jednej strony to są wpływy do budżetu, ale też potrzeba wydatków, które się pojawiają. Mamy wyzwanie związane z pomocą uchodźcom, koniecznością zwiększenia środków na obronność, kwestie wydatków w związku z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa Polakom" - wskazała.

Jak dodała, "analizując wpływy do budżetu i konieczność też pewnych niespodziewanych wydatków, które się pojawiają, musimy podejmować decyzje, być może też o nowelizacji budżetu, ale na ten moment takiej potrzeby nie widzimy". "W ramach obecnej ustawy budżetowej i istniejących mechanizmów zarządzamy sytuacją" - podkreśliła.

W ustawie budżetowej na 2022 r. zapisano, że wydatki budżetu w całym roku mają wynieść 521,8 mld zł, dochody 491,9 mld zł, a deficyt budżetu państwa nie powinien przekroczyć 29,9 mld zł. 

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(7)
Łucja
2 miesiące temu
Ja wzięłam kredyt, bo planujemy kupić swoje wymarzone mieszkanie w Rowach, Apartamenty Lubicz.
STOPGLAPY
2 miesiące temu
Rząd udaje że pomaga, wszyscy myślą że kredytobiorcy coś dostają, a prawda jest taka, że wakacje kredytowe to przedłużenie kredytu , większe koszty i pic na wodę bo to żadna pomoc. W rzeczywistości wyższe odsetki są źródłem zysku banków które manipulują WIBOREM, wielkie oszustwo finansowe jak to zwykle bywa w Polsce. Nie siejcie nienawiści do ludzi z kredytami bo kredyt to nie prezent który ktoś dostał a koniecznosć żeby zakupić własny dom.
Chem
2 miesiące temu
Strach chodzić do sklepu na zakupy a tu kolejny krok ku hiperinflacji
daks
2 miesiące temu
Banda żyjąca ponad stan w długu nagle beczy że musi spłacać swoje zadłużenie! Podnosić stopy do 15,5% ! Niech znają wartość dóbr których nabrali! A jak nie stać to sprzedać! Koniec z promowaniem finansowej patologii!
KredytHipotet...
2 miesiące temu
W umowach kredytowych hipotecznych powinny być dokładne zapisy o ile maksymalnie może wzrosnąć oprocentowanie kredytu, czyli zgodnie z rekomendacją KNF na dany dzień podpisania Umowy. Obecnie odsetki są podniesione dużo ponad tą rekomendację. Zmieńcie, to Ustawą, bo banki sobie z tego nic nie robią. To po co są te rekomendacje KNF? Zróbcie z tym porządek, klienci nie będą okradani powyżej swoich możliwości kredytowych. Przy takich ratach już by kredytu nie otrzymali.