Polacy ruszyli po gotówkę. Ekspert: sami sobie szkodzimy

Aż 30 miliardów złotych w gotówce pojawiło się w obiegu przez pierwsze 3 miesiące tego roku. Polacy w epidemii ruszyli do bankomatów. - To nie jest dobry pomysł. Takimi decyzjami szkodzimy sami sobie - mówi money.pl prof. Marian Noga.

Polacy ruszyli do bankomatów po gotówkę. W pierwszym kwartale 2020 r. w obiegu przybyło 30 mld zł.
Źródło zdjęć: © pixabay.com | pixabay.com
Jakub Ceglarz

Najnowsze dane NBP nie pozostawiają złudzeń. Polacy ruszyli po gotówkę w pierwszych miesiącach 2020 roku.

Jeszcze na koniec grudnia 2019 roku w portfelach, kieszeniach czy "skarpetach" Polaków było nieco ponad 238 miliardów złotych gotówki. 233 mld zł w banknotach i ledwie 5 mld zł w monetach. W ramach ciekawostki - najpopularniejszym banknotem był ten 10-złotowy (1,37 mld sztuk), a monetą - 1 grosz (ponad 7 mld sztuk).

Trzy miesiące później łączna kwota pieniędzy w obiegu wyniosła już 269 miliardów złotych. To znaczy, że w 3 miesiące pojawiło się dodatkowe 30 mld zł.

Obejrzyj: Był nauczycielem, dzięki jednej rozmowie został miliarderem

Jak zauważył na Twitterze dziennikarz ekonomiczny Rafał Hirsch, takiego przyrostu w najnowszej historii Polski jeszcze nie było. Nawet na koniec 2008 roku - przy rozpoczynającym się kryzysie finansowym - przybyło "zaledwie" 11 mld zł w gotówce.

W "normalnych" czasach co kwartał przybywa 5-6 mld zł, czasami nieco więcej. Ale już dwucyfrowy wzrost to coś niespotykanego.

Powód? Oczywiście kryzys związany z koronawirusem. - Podejrzewam, że ludzie obawiali się zamknięcia banków i zawieszenia operacji finansowych online - mówi money.pl prof. Marian Noga, ekonomista i były członek Rady Polityki Pieniężnej. Jego zdaniem to wyraz "małej paniki".

Jak dodaje, to również pokłosie wydarzeń sprzed lat. - Starsi ludzie pamiętają stan wojenny. Wtedy banki nie działały, a o operacjach przez internet nikt nie słyszał. Więc liczyła się tylko gotówka - przypomina prof. Noga. - Teraz pewnie te same osoby stwierdziły, że lepiej nie trzymać pieniędzy na koncie.

Ekonomista zwraca uwagę, że w ostatnim kwartale 2019 roku gospodarka działała na pełnych obrotach. - Skoro wtedy wystarczyło 238 mld zł w obiegu, to przy gospodarce działającej na pół gwizdka i kurczącej się o kilka procent tym bardziej - tłumaczy.

Ekspert wprost: "to bardzo zły pomysł"

Były członek Rady Polityki Pieniężnej nie ma wątpliwości: szturm na bankomaty i masowe wybieranie gotówki to bardzo zły pomysł. I przy tym kompletnie irracjonalny.

- Przypominam, że depozyty klientów są chronione do wysokości 100 tys. euro. Nawet jakby bank upadł albo się spalił, to te pieniądze odzyskamy - tłumaczy prof. Noga. Co więcej, wspomniane 100 tys. euro to tylko limit dla jednego banku. Jeśli więc ktoś ma konta w 3 bankach, to odzyska 300 tys. euro z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

- I to w ciągu tygodnia, a nie po miesiącach batalii czy setkach złożonych wniosków - dodaje ekonomista.

A po co klientom gotówka, skoro większość sklepów jest pozamykanych? Jeśli zaś kupujemy w sieci, to i tak zazwyczaj wybieramy płatność internetową. Gotówka przy zakupach on-line jest nieprzydatna.

Zresztą nawet przy tradycyjnych zakupach w sklepie spożywczym sprzedawcy apelują, by korzystać z płatności bezgotówkowych. Sieci handlowe proszą klientów o płacenie kartą lub telefonem, a operatorzy kart podnoszą w tym celu limity transakcji bez kodu PIN. Właśnie po to, by unikać gotówki.

Okazja dla złodzieja

Jest jeszcze jeden powód, dla którego szturm na bankomaty nie ma sensu. Coś z tą gotówką trzeba przecież zrobić. Albo trzymać pod materacem, albo w "skarpecie". Ewentualnie zakopać w ogrodzie.

- Okazja czyni złodzieja - zwraca uwagę prof. Marian Noga. Duże kwoty pieniędzy trzymane w domu to olbrzymie ryzyko również dla naszego bezpieczeństwa.

Wystarczy że pochwalimy się nieodpowiedniej osobie i możemy zachęcić złodziei do włamania do naszego domu. - Sami sobie szkodzimy - mówi ekonomista.

- Jeśli już ktoś bardzo chce mieć w domu gotówkę, to niech będzie to drobna kwota na bieżące wydatki. W ramach dywersyfikacji. Ale na pewno nie wszystkie oszczędności, gromadzone przez lata - radzi prof. Noga. - Pytało mnie już o to prywatnie ze 100 osób. Wszystkim odpowiedziałem to samo.

Co ze stabilnością systemu? "Kropla w morzu"

Jak tłumaczy ekonomista, system bankowy na razie specjalnie nie odczuł wzmożonego ruchu przy bankomatach. Według danych KNF, na koniec lutego 2020 roku depozyty w bankach wynosiły prawie 1,3 bln zł, z czego ponad 930 mld zł należało do gospodarstw domowych.

Ale jeśli taki proces miałby potrwać dłużej lub - co gorsza - nasiliłby się, to mogłoby już zachwiać stabilnością sektora.

- Żaden bank na świecie nie ma w swoich skarbcach tyle gotówki, ile wynosi suma depozytów klientów - wyjaśnia prof. Noga.

- Tak działa współczynnik adekwatności kapitałowej - mówi ekonomista. W pewnym uproszczeniu mówi on, jaką część depozytów bank musi mieć zabezpieczone w gotówce. Zazwyczaj waha się on w okolicach 8 proc. To znaczy, że bank ze 100 miliardami złotych depozytów od klientów w skarbcu musi mieć przynajmniej 8 mld zł. Reszta to tylko wirtualne zapisy.

- Komitet Stabilności Finansowej może administracyjnie podnieść ten współczynnik. Ale gdyby to zrobił, to wysyła sygnał do rynku, że rzeczywiście pojawiło się ryzyko niewypłacalności banków. Dlatego taka decyzja nie zapadła - tłumaczy prof. Noga.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Wybrane dla Ciebie
Są pierwsze reakcje rynków na atak na Iran. Oto co się dzieje
Są pierwsze reakcje rynków na atak na Iran. Oto co się dzieje
Ruch wyprzedzający. Państwa OPEC zwiększą produkcję ropy
Ruch wyprzedzający. Państwa OPEC zwiększą produkcję ropy
Ceny gazu wystrzelą? Energetycy kreślą scenariusz
Ceny gazu wystrzelą? Energetycy kreślą scenariusz
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Jest reakcja MSZ
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Jest reakcja MSZ
Co z cenami ropy, gazu i paliw po ataku na Iran. Ta kwestia jest teraz kluczowa [OPINIA]
Co z cenami ropy, gazu i paliw po ataku na Iran. Ta kwestia jest teraz kluczowa [OPINIA]
"Superbroń" i masowa inwigilacja? Open AI przyjmuje kontrowersyjny projekt
"Superbroń" i masowa inwigilacja? Open AI przyjmuje kontrowersyjny projekt
Kapitanowie wolą nie ryzykować. Robi się tłoczno przed i za Cieśniną Ormuz
Kapitanowie wolą nie ryzykować. Robi się tłoczno przed i za Cieśniną Ormuz
Paraliż lotniczy na Bliskim Wschodzie. Oto co trzeba wiedzieć
Paraliż lotniczy na Bliskim Wschodzie. Oto co trzeba wiedzieć
Chaos w Dubaju. Podróżni koczują w  terminalu, miasto opustoszało
Chaos w Dubaju. Podróżni koczują w terminalu, miasto opustoszało
Atak na tankowiec w pobliżu Cieśniny Ormuz. Cztery osoby ranne
Atak na tankowiec w pobliżu Cieśniny Ormuz. Cztery osoby ranne
"Relacje o charakterze kolonialnym". Obawy państw Mercosur ws. umowy z UE
"Relacje o charakterze kolonialnym". Obawy państw Mercosur ws. umowy z UE
Czesi na polskich torach. Oto co RegioJet i Leo Express oferują od 1 marca
Czesi na polskich torach. Oto co RegioJet i Leo Express oferują od 1 marca