Odbudowa Ukrainy będzie jednym z największych wyzwań dla sektora finansowego w najbliższych latach. Jak wskazuje w rozmowie z wnp.pl Michał H. Mrożek z ING, banki komercyjne mają ograniczone doświadczenie w realizacji projektów inwestycyjnych na tym rynku.
Zainteresowanie działalnością w Ukrainie jednak rośnie. Dotyczy to nie tylko eksportu, ale także przyszłych inwestycji związanych z odbudową i modernizacją gospodarki po zakończeniu wojny. ING wskazuje, że udział w inicjatywach dotyczących Ukrainy zadeklarowało już około 70 klientów z Polski, Ukrainy oraz innych krajów Europy, Azji i USA.
Banki wchodzą w finansowanie obronności
Zmienia się także podejście banków do finansowania sektora obronnego. Jeszcze dwa lata temu większość instytucji nie przewidywała takiego wsparcia, a udział w projektach związanych z Ukrainą był wykluczony.
Bez telefonu komórkowego doszła do 600 mln zł
Obecnie, w związku ze zmianą sytuacji geopolitycznej, banki zaczynają angażować się w finansowanie obronności, szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej. Dotyczy to zarówno zakupu uzbrojenia, jak i rozwoju krajowej produkcji zbrojeniowej.
Kluczowe będą zabezpieczenia i doświadczenie
Zdaniem ING, po zakończeniu wojny projekty w Ukrainie będą realizowane przy wykorzystaniu modeli finansowania stosowanych już w Europie Środkowo-Wschodniej. Istotną rolę odegrają przy tym doświadczenia Polski i innych krajów regionu.
Wyzwaniem pozostaje jednak brak historii finansowania dużych projektów inwestycyjnych przez ukraiński sektor bankowy, co utrudnia ocenę ryzyka. W związku z tym duże znaczenie będą miały mechanizmy zabezpieczające, w tym ubezpieczenia oferowane przez agencje kredytów eksportowych.
Banki podkreślają, że pełna realizacja projektów odbudowy będzie możliwa dopiero po zakończeniu działań wojennych, jednak przygotowania do tego procesu już trwają.
Źródło: wnp.pl