Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|

Rośnie ryzyko nakręcania się pętli inflacyjnej. Eksperci zapowiadają podwyżki stóp w NBP

25
Podziel się:

Ceny rosną w coraz szybszym tempie, a ekonomiści ostrzegają przed nakręcaniem się pętli inflacyjnej. Przeciąć ten proces stara się NBP, choć skuteczność polityki pieniężnej osłabia rząd. Dlatego ekonomiści ING spodziewają się kolejnych mocnych podwyżek stóp procentowych. Ewentualna czerwcowa podwyżka o 0,75 pkt proc. w kredycie na 300 tys. zł podniesie ratę o około 150 zł.

Rośnie ryzyko nakręcania się pętli inflacyjnej. Eksperci zapowiadają podwyżki stóp w NBP
Posłowie Lewicy pokazują, o ile wzrosły raty, a eksperci zapowiadają kolejne podwyżki stóp procentowych (PAP, PAP/Rafał Guz)

W piątek GUS znowu niemiło zaskoczył. Zrewidował swoje wcześniejsze wyliczenia dotyczące wzrostu cen w kwietniu (12,3 proc.). Inflacja ostatecznie wyniosła 12,4 proc. Takiej drożyzny w Polsce nie było w XXI wieku. Z podobnym problemem inflacji mierzyliśmy się w 1998 roku.

Ekonomiści zauważają, że kwietniowy wzrost inflacji to nie tylko "zasługa" żywności. Wzrost cen w polskiej gospodarce ma szeroko zakrojony charakter i rozlewa się na inne kategorie. Co ważne, wysoką dynamikę utrzymuje inflacja bazowa, na którą wpływ ma m.in. polityka Narodowego Banku Polskiego (NBP).

"W oparciu o dostępne dane szacujemy, że inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii wzrosła w kwietniu do 7,7 proc. z 6,9 proc. r/r w marcu, a kolejne miesiące przyniosą jej dalszy wzrost i lokalne szczyty na przełomie 2022/23" - czytamy w komentarzu ING Banku Śląskiego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Tarcza antyputinowska" wspomoże gospodarkę? Ekspert: Trzeba się wziąć do roboty

"Obraz wyłaniający się z dzisiejszych danych wskazuje na rosnące ryzyko nakręcania pętli inflacyjnej i odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych" - podkreślają ekonomiści ING.

Ich zdaniem tzw. efekty drugiej rundy występują w bardzo dużym nasileniu, bo w warunkach szybkiego wzrostu płac i ekspansywnej polityki fiskalnej rządu (obniżki podatków, rosnące wydatki) firmy nie mają problemów z przekładaniem rosnących kosztów surowców i płac na ceny swoich produktów.

"Tendencja rozlewania się inflacji (na inne kategorie niż żywność, paliwa i energia) będzie kontynuowana. Nasze szacunki wskazują, że nowa wojenna fala wzrostów cen energii i innych surowców jeszcze nie w pełni przełożyła się na ceny detaliczne. Ten proces potrwa przynajmniej do końca tego roku" - przewidują eksperci ING.

Konieczne podwyżki stóp procentowych

Zauważają, że zacieśnieniu polityki pieniężnej (podwyżkom stóp procentowych) towarzyszy ekspansja fiskalna rządu, co sprawia, że łączna restrykcyjność polityki gospodarczej jest wciąż niewielka. W związku z tym oczekują kolejnych zdecydowanych działań po stronie NBP i dalszych podwyżek stóp.

"W czerwcu RPP może podnieść stopy procentowe o 0,75 pkt proc., a przed końcem roku główna stopa NBP wzrośnie do 7,5 proc. Docelowy poziom stóp widzimy na 8,5 proc., z ryzykiem w górę, gdyby okres wysokiej inflacji się wydłużał" - zapowiadają ekonomiści ING.

Oceniają też, że ewentualne obniżki stóp procentowych przed końcem 2023 roku są mało prawdopodobne. A takie sugestie dawał ostatnio prezes NBP Adam Glapiński.

Także ekonomiści Santandera w najnowszym raporcie analitycznym wskazali, że na najbliższym czerwcowym posiedzeniu RPP można oczekiwać kolejnej podwyżki stóp procentowych o 0,75 pkt proc.

Raty kredytów w górę

Koszty dalszej walki z inflacją wezmą na swoje barki m.in. kredytobiorcy. Konsekwencją kolejnej mocnej podwyżki stóp procentowych w NBP będzie wzrost stawek WIBOR, które decydują o oprocentowaniu kredytów.

Obecnie najczęściej stosowana w bankach stawka WIBOR 3M jest na poziomie 6,40 proc. Gdyby do niej doliczyć zapowiadaną przez część ekonomistów podwyżkę o 0,75 pkt proc., osiągnęłaby poziom 7,15 proc.

W przypadku kredytu na 25 lat na kwotę 300 tys. zł taka zwyżka oprocentowania może skutkować wzrostem raty o około 150 zł. Przy aktualnej wysokości WIBOR-u miesięczna płatność to około 2400 zł, więc za miesiąc może to być już około 2650 zł.

Im większy kredyt, tym bardziej bolesne skutki podwyżek oprocentowania. Przy kredycie na 500 tys. zł kolejny wzrost stawki WIBOR o 0,75 pkt proc. może oznaczać konieczność płacenia miesięcznych rat na poziomie ponad 4200 zł. Dla kredytu opiewającego na 700 tys. zł miesięczne obciążenie będzie powoli zbliżać się do okrągłych 6 tys. zł.

Damian Słomski, dziennikarz money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
gospodarka polska
wiadomości
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(25)
Podatki i Skł...
1 tyg. temu
Socjaliści to tacy ludzie co by Lewandowskiemu 10kg buty na mecz założyli aby za szybko nie biegał i za dużo bramek nie strzelał. I tacy czempioni nami rządzą.
tomek
1 tyg. temu
A co to za pajace z tymi tabliczkami? Jak kiś niedorozwój w ziął 500 tys kredytu na prawie zero procent plus marża a teraz płacze jak raptem podnieśli kilka procencikóew i to znaczy że jest niedorozwinięty.
arkadioMorale...
1 tyg. temu
Zamiast wylewać łzy na forum zagłosujcie w końcu w następnych wyborach na partię prawicową gospodarczo. Wystarczy 10 - 15 procent poparcia i nasz statek skręci w kierunku o jakim piszecie w komentarzach.
dde
1 tyg. temu
Ja Wam dam prosty sposób na inflację. Znieść podatek Belki i oprocentować depozyty co najmniej w takiej wysokości, jaka jest inflacja.
Bogumiła z Br...
1 tyg. temu
Kukiz stwierdził że w %PiS nie ma lepszego kandydata na szefa NBP a Ja uważam że Marek Suski może śmiało zastąpić Prezesamka bo ma kwalifikacje .
...
Następna strona