Ujemne oprocentowanie depozytów. Prezes KNF krytykuje pomysł banków

Do grona krytyków ujemnego oprocentowania depozytów dołączył przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego. Przekonuje go, że w ten sposób banki dwa razy skorzystałyby z faktu, że klienci trzymają w nich depozyty.

Przewodniczący KNF krytykuje pomysł ujemnego porocentowaniaPrzewodniczący KNF krytykuje pomysł ujemnego porocentowania
Martyna Kośka

- Natura świadczenia ubocznego w postaci odsetek sprzeciwia się ustaleniu ich wartości na poziomie ujemnym – uważa przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski.

W rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" powiedział, że wprowadzenie przez banki ujemnego oprocentowania prowadziłoby to do paradoksalnej sytuacji, w której podmiot udostępniający drugiemu kapitał płaciłby wynagrodzenie podmiotowi uzyskującemu możliwość korzystania z cudzego kapitału.

- Umowa rachunku bankowego należy do umów o korzystanie z cudzego kapitału, w odniesieniu do których przyjęta jest reguła odpłatności, zwłaszcza jeśli osoba korzystająca z kapitału zawodowo prowadzi działalność gospodarczą. Rachunek bankowy, a w szczególności jego specyficzny rodzaj, jakim jest lokata terminowa, służy gromadzeniu przez bank środków m.in. dla celów finansowania akcji kredytowej - ocenił przewodniczący KNF.

Opłaty w bankach ostro w górę. Pożegnaj się z darmowym kontem czy kartą

Dodał, że przez zawarcie w umowie z bankiem klauzuli wyłączającej możliwość dysponowania nimi przez posiadacza rachunku dochodzi do zamrożenia tych środków na określony, przewidziany umową czas, a co za tym idzie – do przyznania bankowi wyłącznej możliwości dysponowania tym kapitałem kosztem deponenta.

Jastrzębski zwrócił również uwagę, że wątek ujemnego oprocentowania pojawił się już w 2015 r., z uwagi na odnotowywaną wówczas ujemną stawkę indeksu LiBoR dla franka szwajcarskiego.

UOKiK: to karanie za oszczędzanie

- Wprowadzenie ujemnego oprocentowania depozytów uderzy w konsumentów, powodując jednocześnie szereg ryzyk o charakterze makroekonomicznym. Nie można karać konsumentów za oszczędzanie. Tego typu zakusy ze strony niektórych banków i ich organizacji branżowej z pewnością podważą i tak już nadwyrężone zaufanie społeczeństwa do systemu bankowego – napisał.

Zauważył, że wprawdzie już teraz oszczędności konsumentów narażone są na uszczuplenie siły nabywczej z powodu zerowego oprocentowania depozytów, rosnących opłat i prowizji bankowych czy wyższej niż w ostatnich latach inflacji. "Wprowadzenie ujemnego oprocentowania depozytów przez banki byłoby jednak nieporównywalnie potężniejszym ciosem wymierzonym w oszczędności konsumentów" – wyjaśnia.

Wybrane dla Ciebie