W końcu się dogadali? Jest umowa między Allegro i InPostem
Allegro oraz InPost podpisały niewiążący list intencyjny dotyczący wypracowania w nadchodzących miesiącach nowej umowy ramowej. To ma być początek współpracy pomiędzy stronami w zakresie usług dostaw poza domem (out-of-home) - poinformowało Allegro w komunikacie.
Podano, że przewidywany zakres nowej umowy obejmuje w szczególności obniżone ceny dostaw oraz zrewidowaną formułę indeksacji cen oraz wieloletnie ustalenia dotyczące wolumenu, przepustowości oraz poziomu świadczonych usług.
"Oczekuje się, że Nowa Umowa, po jej zawarciu, zastąpi dotychczasową umowę i będzie obowiązywać do dnia 31 grudnia 2031 r., zapewniając obu Stronom większą przewidywalność oraz bezpieczeństwo w ramach długoterminowego planowania operacyjnego i finansowego" - napisano w komunikacie.
Wnioski z wojny z Iranem. Prezes producenta satelitów zabiera głos
Poinformowano, że w związku z podpisaniem listu strony uzgodniły również zawieszenie aktualnie toczącego się postępowania arbitrażowego na czas trwania negocjacji nowej umowy.
Wojna między gigantami
Przypomnijmy, że spór między Allegro i InPostem trwa od miesięcy. W ubiegłym roku InPost skierował sprawę przeciwko Allegro do sądu arbitrażowego. Właściciel sieci paczkomatów nałożył na największą platformę e-commerce w Polsce karę w wysokości 98,7 mln zł za utrudnianie klientom wyboru formy dostawy. Allegro uznaje roszczenia za bezpodstawne.
- Chodzi o działanie nie tylko niezgodne z duchem umowy, ale wbrew klientom końcowym, którzy bardzo szybko zauważyli, że ich preferencje wyboru zostały zmanipulowane na etapie zawierania transakcji i od użytkowników się o tym dowiedzieliśmy. Staramy się wyciszać, tonować i nie podgrzewać atmosfery wbrew temu, co nasi koledzy z Allegro robili i jakie działania podjęli parę miesięcy temu - mówił we wrześniu 2025 r. Rafał Brzoska.
Szef InPostu dodał, że zarząd musi też dbać o interes akcjonariuszy. - Jeśli zawieramy umowy z dostawcą czy klientem i są to umowy, które z założenia są umowami wieloletnimi, podpisanymi w dobrej wierze, to jeśli któraś ze stron łamie postanowienia takiej umowy, to jako zarząd mamy obowiązek reagować - tłumaczył Brzoska.