"Liczyli na spektakularne obniżki, nie doczekali się". Zmiana na rynku
Liczba sprzedanych mieszkań deweloperskich w marcu wzrosła o 40 proc. rok do roku. Było to spowodowane m.in. wzrostem ryzyka geopolitycznego, rekordowym poziomem rezerwacji lokali i spadkiem zaufania do alternatywnych form inwestowania oszczędności. Potencjalni nabywcy, którzy dotąd liczyli na spektakularne obniżki cen mieszkań, nie doczekali się ich - wynika z analizy Otodom.
Jak wynika ze wstępnych odczytów Otodom, w marcu deweloperzy sprzedali 5,1 tys. mieszkań, czyli o 40 proc. więcej niż w marcu 2025 r.
W ubiegłym miesiącu panowały dobre nastroje konsumenckie, które sprzyjały zakupom na rynku mieszkaniowym - podali analitycy. Przypomnieli, że na początku miesiąca Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe NBP o 0,25 pkt. proc., a nieco później Narodowy Bank Polski opublikował "Raport o inflacji" z pozytywnymi prognozami PKB i CPI dla Polski. Na to nałożyły się rekordowe poziomy rezerwacji wypracowane jeszcze w styczniu i lutym, które w marcu zaczęły przekładać się na transakcje - wskazano.
Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466 tys. w 3 miesiące
Jak przypomniano w analizie, kilka dni po komunikatach NBP ukazały się alternatywne scenariusze analityków, wskazujące na groźbę wyższej inflacji i niższego wzrostu PKB. Rewizja ta była bezpośrednią odpowiedzią na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Potencjalni nabywcy, którzy dotąd liczyli na spektakularne obniżki cen mieszkań, nie doczekali się ich. W marcu w Warszawie, Trójmieście, Wrocławiu i Poznaniu, a więc w czterech spośród siedmiu analizowanych rynków, średnie ceny ofertowe poszły w górę - podkreślili analitycy. Dodali, że mimo to popyt nie osłabł.
Z analizy wynika, że na wzrost sprzedaży mieszkań w marcu wpłynęła też ocena ryzyka geopolitycznego. Zdaniem ekspertów wycofanie się z planów zakupu nieruchomości w tamtym regionie pozytywnie przełożyło się na popyt w kraju. Reakcja na wojnę w Iranie nie jest jednak porównywalna z reakcją na wybuch wojny w Ukrainie - podkreślono.
Boom sprzedażowy wynika też z umocnienia wśród konsumentów pozycji mieszkania jako najpewniejszej formy zabezpieczenia oszczędności - zaznaczyli analitycy. Różnicę było widać w stosunku do innych aktywów, jak akcje, obligacje i złoto, które charakteryzują się dużą zmiennością m.in. w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Kupują mieszkania dla dzieci i dla rodziców
W badaniach Otodom respondenci najczęściej wskazali w ostatnim miesiącu, że kupowali mieszkania dla dzieci lub rodziców. "Wysoka, także w marcu, liczba nowych rezerwacji pełniła więc rolę wskaźnika nie tylko rosnącego zainteresowania zakupem mieszkania, ale również narastającego po popytowej stronie rynku niepokoju" - podkreślono.
Na ostateczny, marcowy wynik wpłynął także klasyczny mechanizm końca kwartału - zauważono. Marzec jest okresem rozliczeniowym, co mobilizuje działy sprzedaży do finalizowania jak największej liczby umów i otwiera na negocjacje.
Zdaniem ekspertów "na tak zmiennym i niepewnym rynku, z jakim mamy do czynienia obecnie, ten mechanizm działa ze zdwojoną siłą". Deweloperzy dążą bowiem do zabezpieczenia wyniku sprzedażowego, a kupujący starają się uprzedzić kolejną falę zmian - podano.