W tych miastach rosną ceny mieszkań
W marcu ceny nowych mieszkań za metr kwadratowy wzrosły w Warszawie i Poznaniu o 1 proc. miesiąc do miesiąca, a w pozostałych miastach nie zmieniły się - wynika ze wstępnych danych BIG DATA rynekpierwotny.pl. W ciągu czterech miesięcy nowe mieszkania w Warszawie podrożały o 8 proc.
Jak wynika ze wstępnych danych BIG DATA rynekpierwotny.pl, średnia cena metra kwadratowego mieszkań oferowanych przez warszawskich deweloperów wzrosła w marcu br. o 1 proc. w porównaniu do lutego, zbliżając się do poziomu 19,7 tys. zł.
Ceny miesszkań. Są nowe dane
W marcu o 1 proc. miesiąc do miesiąca podrożały również nowe mieszkania w Poznaniu. Jak twierdzą analitycy, na wzrost do poziomu 14,2 tys. zł za metr kwadratowy wpłynęło pojawienie się w ofercie inwestycji z cenami w przedziale 17,5–29 tys. zł za metr. W pozostałych metropoliach marzec przyniósł stabilizację cen. W Trójmieście średnia wyniosła 17,7 tys. zł za metr kwadratowy, we Wrocławiu – 15,3 tys. zł, w Łodzi – niespełna 11,5 tys. zł, a w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii – ok. 11,3 tys. zł.
Sejm za reformą PIP. "Kolejny dowód na trwałość koalicji"
Natomiast w ciągu ostatnich czterech miesięcy średnia cena metra nowych mieszkań w Warszawie wzrosła o 8 proc. - podano. Z kolei w Poznaniu ostatnie pięć miesięcy przyniosło wzrost o ponad 5 proc.
Jak wynika z raportu, w ujęciu rocznym Łódź była jedyną metropolią, w której średnia cena metra kwadratowego nowych mieszkań nie zmieniła się. W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii wzrost wyniósł 2 proc. rdr, w Krakowie nowe mieszkania podrożały o 3 proc. rdr, we Wrocławiu o 4 proc., w Poznaniu o 6 proc., w Trójmieście - o 9 proc., a o 10 proc. - w Warszawie.
Eksperci zauważyli, że w ofercie warszawskich deweloperów szybko ubywa mieszkań w bardziej przystępnych cenach, czyli do 15 tys. zł za metr kwadratowy. Według raportu liczba tanich mieszkań spadła w pierwszym kwartale z 5,5 tys. do 4,7 tys., czyli o 15 proc. Jednocześnie przybywa mieszkań droższych, z ceną powyżej 20 tys. zł za metr. Ich liczba wzrosła o 21 proc. - do blisko 5 tys.
"W obawie przed potencjalnymi skutkami gospodarczymi konfliktu na Bliskim Wschodzie część firm deweloperskich może zmienić strategię biznesową. W warunkach niepewnego popytu łatwiej realizować projekty o wyższej marży i kierować ofertę do bardziej zamożnych klientów, mniej zależnych od kredytu" – skomentował, cytowany w informacji prasowej, ekspert portalu rynekpierwotny.pl, Marek Wielgo.
Według niego w najbliższych miesiącach kluczowe dla kierunku zmian cen pozostaną dwa czynniki: tempo sprzedaży mieszkań oraz skala nowych inwestycji wprowadzanych na rynek. Jeśli oferta nadal będzie się kurczyć, a popyt utrzyma obecny poziom, presja na wzrost średnich cen może się utrzymywać – nawet bez istotnych podwyżek cenników. Z kolei ewentualne ożywienie podaży, szczególnie w segmencie popularnym, mogłoby ograniczyć ten efekt i ustabilizować średnie ceny ofertowe.