Projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, opublikowany przez resort klimatu w sierpniu ubiegłego roku, ma dostosować polskie prawo do unijnych standardów. Druk dostał numer UC100. Jak czytamy w uzasadnieniu do projektu, chodzi m.in. o wymogi dotyczące rozszerzonej odpowiedzialności producenta (system ROP), zapobieganie powstawaniu odpadów opakowaniowych, m.in. poprzez ograniczanie zbędnych opakowań oraz ponowne użycie lub ponowne napełnianie opakowań, a także wymogi dotyczące zbierania i przetwarzania, w tym recyklingu, odpadów opakowaniowych.
"Nowe przepisy wprowadzają rzeczywistą odpowiedzialność finansową producentów za odpady powstałe z ich opakowań, zgodnie z zasadą 'zanieczyszczający płaci'. Na zmianach zyskają gminy, obywatele oraz środowisko" - podawał w komunikacie z sierpnia ubiegłego roku resort klimatu i środowiska. - Aktualnie ciężar kosztów gospodarowania odpadów opakowaniowych spoczywa przede wszystkim na mieszkańcach i to chcemy zmienić - tłumaczyła wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska, cytowana w komunikacie.
Państwo robi porządki w B2B. I wybrało najgorszy możliwy wariant [OPINIA]
W Ocenie Skutków Regulacji czytamy, że resort klimatu chce wprowadzić opłatę opakowaniową, ponoszoną przez producenta za każdy kilogram opakowania. Ministerstwo planuje też, że to Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej będzie realizował obowiązki wynikające z ROP w ramach zamkniętego obiegu finansowego. I to właśnie na powierzenie tej roli NFOŚiGW zwraca uwagę Think Tank The Company.
"Z najnowszego opracowania Think Tank The Company wynika, że proponowany model rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) może rodzić poważne ryzyka prawne związane z implementacją Dyrektywy 2008/98/WE oraz prowadzić do stworzenia rozwiązania niemającego odpowiednika w żadnym państwie członkowskim Unii Europejskiej" - czytamy w informacji prasowej.
Organizacja podaje, że przekazała swoją analizę Ministerstwu Klimatu i Środowiska jako "głos ekspercki w toczących się pracach legislacyjnych". "Proponowane przekazanie kompetencji Organizacji ROP Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej może budzić istotne wątpliwości prawne. W ocenie autorów nie chodzi o sam wybór modelu organizacyjnego, lecz o sposób jego zaprojektowania oraz zgodność z obowiązującymi przepisami unijnymi" - ocenia think tank.
Zdaniem jego ekspertów zgodnie z obowiązującymi regulacjami państwa członkowskie mają swobodę wyboru modelu organizacji systemu ROP, "jednak rozwiązania przyjęte w projekcie UC100 znacząco odbiegają od praktyki stosowanej w Unii Europejskiej".
Nie drugiego takiego kraju w UE
"Autorzy (raportu, który trafił do resortu klimatu - przyp. red.) podkreślają, że nie zidentyfikowano państwa członkowskiego, w którym zadania organizacji odpowiedzialności producenta wykonywałby podmiot administracji publicznej niebędący przedsiębiorcą. W ocenie ekspertów może to utrudniać realizację obowiązków wynikających z art. 8 i 8a Dyrektywy 2008/98/WE oraz prowadzić do ryzyka nieprawidłowej implementacji prawa europejskiego" - czytamy.
Zdaniem autorów raportu reforma systemu powinna "opierać się na rozwiązaniach zgodnych z prawem europejskim, zapewniających przejrzystość systemu, przewidywalność regulacyjną oraz skuteczną realizację celów środowiskowych".
Think tank apeluje o uwzględnienie przedstawionych uwag przed zakończeniem procesu legislacyjnego oraz deklaruje gotowość do dalszego udziału w pracach eksperckich nad wypracowaniem modelu ROP.
- Dyskusja wokół projektu UC100 koncentrowała się dotychczas przede wszystkim na skutkach ekonomicznych proponowanych rozwiązań. Nasza analiza pokazuje, że równie istotne są kwestie prawne - mówi prof. Paweł Wajda, dyrektor policy hub Think Tank The Company, cytowany w komunikacie.
- Implementacja dyrektywy nie może prowadzić do stworzenia modelu, który budzi wątpliwości co do zgodności z prawem Unii Europejskiej i nie znajduje odpowiedników w innych państwach członkowskich. W interesie państwa, przedsiębiorców i konsumentów jest przyjęcie rozwiązań trwałych, zgodnych z prawem i odpornych na przyszłe spory interpretacyjne - tłumaczy.
- Dyskusja o UC100 nie powinna być sporem o rację, lecz testem dojrzałości rynku, administracji i ekspertów. Polska ma dziś szansę zbudować model ROP zgodny z prawem UE, wykonalny gospodarczo i oparty na doświadczeniu dojrzałego rynku. Rolą Think Tank The Company jest wzmacnianie dialogu i porządkowanie argumentów w interesie polskiej gospodarki - dodaje Bartłomiej Hajduk z Fundacji Odzyskaj Środowisko.
Nowa inicjatywa polskiego biznesu
Think Tank The Company to organizacja, która powstała w lutym tego roku. Jego inaugurację ogłosił prezes InPostu Rafał Brzoska. - Think Tank The Company powstał z doświadczeń inicjatywy społecznej SprawdzaMY, pilotażu, który udowodnił, że dialog między przedsiębiorcami a administracją może przynosić realne, pozytywne zmiany, nie tylko dla przedsiębiorców, ale dla wszystkich obywateli - mówił Brzoska w nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych.
- Dziś zamieniamy to doświadczenie w trwałą, niezależną platformę współpracy przedsiębiorców, ekspertów, ale też decydentów. Działamy w oparciu o bardzo transparentny proces i weryfikowalne rezultaty. Budujemy wspólnie Polskę, w której przedsiębiorczość może konstruktywnie współpracować z systemem administracyjnym - zadeklarował.
W szeregi think tanku - obok Brzoski - dołączyli m.in. Michał Sołowow, Małgorzata Adamkiewicz, Robert Dobrzycki i Krzysztof Pawiński. Operacyjne kierownictwo sprawują Ryszard Chmura (Prezes), Adam Malinowski (Dyrektor Generalny) i Eliza Kruczkowska (Dyrektor Zarządzająca).