Ropa naftowa drożeje. Ultimatum Trumpa i atak na wyspę Chark windują ceny

Rynek paliw reaguje na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. Po doniesieniach o eksplozjach na kluczowej wyspie Chark i zbliżającym się terminie ultimatum Donalda Trumpa, ceny ropy WTI przekroczyły 115 dol. Inwestorzy z niepokojem czekają na wygaśnięcie terminu dla Teheranu.

Ceny ropy rosnąCeny ropy rosną
Źródło zdjęć: © Getty Images | Elizabeth Houston, Getty Images, White House
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Notowania ropy naftowej na światowych giełdach zanotowały we wtorek wzrost, reagując na coraz bardziej napiętą sytuację geopolityczną pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem. W godzinach popołudniowych czasu polskiego cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate (WTI) w kontraktach terminowych na maj wzrosła o 2,82 proc., osiągając poziom 115,58 dol. za baryłkę. Równocześnie europejska ropa Brent drożała o 1,08 proc., oscylując wokół 110,96 dol. za baryłkę. Dynamika wzrostów nabrała tempa po doniesieniach o bezpośrednich działaniach militarnych oraz zbliżającym się terminie ultimatum postawionego Iranowi przez prezydenta USA, Donalda Trumpa.

To kolejny etap naftowego rollercoastera, który trwa od początku marca, kiedy ceny surowca zaczęły gwałtownie reagować na każde słowo amerykańskiego prezydenta. Obecny poziom notowań WTI to wzrost o ponad 20 dolarów w porównaniu z początkiem miesiąca, gdy rynki próbowały jeszcze wycenić możliwość pokojowego rozwiązania konfliktu.

Zbudował potężną firmę. Mówi, czego potrzebuje polska gospodarka

Bezpośrednim impulsem do wtorkowej zwyżki stały się informacje o eksplozjach na irańskiej wyspie Kharg. Jest to strategiczny punkt na mapie światowego handlu energią, ponieważ to właśnie tamtejszy terminal obsługuje blisko 90 proc. irańskiego eksportu surowca. Irańskie media państwowe potwierdziły wystąpienie wybuchów, co natychmiast przełożyło się na nerwowość inwestorów. Amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM) poinformowało w mediach społecznościowych, że siły USA kontynuują uderzenia w cele wojskowe na terytorium Iranu, co stanowi realizację zapowiedzi Białego Domu o ochronie swobody żeglugi.

Ultimatum Donalda Trumpa i groźba totalnego zniszczenia

Sytuacja na rynkach jest pochodną twardego stanowiska administracji USA wobec blokady cieśniny Ormuz. Donald Trump wyznaczył Teheranowi ostateczny termin na otwarcie tego kluczowego szlaku morskiego, który mija we wtorek o godzinie 20:00 czasu wschodnioamerykańskiego (w Polsce będzie to godzina 3:00 nad ranem w środę). Podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Poniedziałek Wielkanocny, prezydent USA nie szczędził ostrych słów, ostrzegając, że brak uległości Iranu może doprowadzić do katastrofalnych skutków dla tamtejszej infrastruktury. – Cały kraj może być zniszczony w jedną noc. Ta noc może być jutro – oświadczył Trump, dodając, że amerykańska armia jest w stanie zneutralizować kluczowe irańskie elektrownie i mosty w zaledwie cztery godziny.

Obecny wzrost cen jest kontynuacją trendu wzrostowego, który trwa od początku roku, a w ostatnich trzech miesiącach zyskał na sile, przynosząc stopę zwrotu dla ropy WTI na poziomie przekraczającym 106 proc. Inwestorzy obawiają się trwałego szoku podażowego, jeśli cieśnina Ormuz, łącząca Zatokę Perską z Zatoką Omańską, pozostanie zamknięta dla swobodnej żeglugi. Obecnie Iran kontroluje ruch w tym regionie, dopuszczając jedynie jednostki z państw uznawanych za "przyjazne". W poniedziałek doszło do kolejnego incydentu – Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zatrzymał dwa katarskie tankowce transportujące skroplony gaz ziemny (LNG), co tylko podsyciło obawy o bezpieczeństwo dostaw energii poza region Bliskiego Wschodu.

Pięć tygodni wojny i nieudane negocjacje

Warto przypomnieć, że obecny kryzys jest eskalacją konfliktu, który wybuchł 28 lutego 2026 roku. Od tego momentu ceny surowców energetycznych, w tym paliwa lotniczego i oleju napędowego, znajdują się w permanentnym trendzie wzrostowym. Wcześniej rynki chwilowo uspokajały się dzięki sygnałom o możliwej deeskalacji, jednak ostatnie dni przyniosły powrót do retoryki siłowej. Mimo doniesień agencji Reuters o trwających rozmowach nad ramowym planem zakończenia pięciotygodniowych walk, porozumienie wydaje się odległe. Iran odrzucił amerykańską propozycję zawieszenia broni, przedstawiając własny, 10-punktowy plan, który nie zyskał akceptacji Waszyngtonu.

Eksperci rynkowi wskazują na trzy możliwe scenariusze rozwoju sytuacji, które determinują obecne wyceny kontraktów terminowych. Pierwszy zakłada nagłe ustąpienie jednej ze stron i deeskalację, co mogłoby doprowadzić do gwałtownej korekty cen ropy w dół i entuzjazmu na giełdach akcji. Drugi scenariusz to otwarta wojna i uderzenie w irańską infrastrukturę krytyczną, co wywindowałoby ceny ropy na nieznane dotąd poziomy. Trzecią opcją, na którą wskazuje m.in. Dan Coatsworth z AJ Bell, jest kolejne przesunięcie terminu ultimatum przez Trumpa, co przedłuży okres niepewności i wysokiej zmienności na rynkach.

Co to oznacza dla globalnej gospodarki?

Utrzymujące się wysokie ceny ropy naftowej mają bezpośrednie przełożenie na inflację oraz koszty transportu na całym świecie. Przy obecnych notowaniach WTI na poziomie 115,58 dol. i Brent powyżej 110 dol., presja na banki centralne w kwestii utrzymywania wysokich stóp procentowych może wzrosnąć. Analitycy zwracają uwagę, że rynek próbuje obecnie wycenić ryzyko całkowitego odcięcia dostaw z Iranu, który jest jednym z kluczowych producentów w regionie. Choć dane z MarineTraffic pokazują, że pojedyncze tankowce wciąż przepływają przez cieśninę Ormuz, to selektywne traktowanie przewoźników przez Teheran paraliżuje standardowy obrót handlowy.

Napięcia wokół cieśniny Ormuz narastały stopniowo przez ostatnie miesiące. Już w styczniu Donald Trump ostrzegał Iran, że konsekwencje jakichkolwiek działań wymierzonych w amerykańskie interesy będą poważne. Wtedy jednak rynki traktowały te deklaracje jako element negocjacyjnej gry. Jak wynika z analiz, administracja USA była świadoma ryzyka zablokowania cieśniny, jednak prezydent Trump liczył na to, że Iran ostatecznie ustąpi pod presją ekonomiczną i militarną. Rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana – Teheran zdecydował się na bezprecedensowy krok zamknięcia kluczowego szlaku morskiego, przez który przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy.

Eksperci wskazują, że cieśnina Ormuz to nie jedyne wąskie gardło w globalnym handlu energią, jednak jej znaczenie jest kluczowe dla stabilności dostaw do Europy i Azji. Obecna sytuacja pokazuje, jak krucha jest architektura światowego rynku energii i jak szybko napięcia geopolityczne mogą przekładać się na realne problemy ekonomiczne dla konsumentów na całym świecie.

Sytuacja jest dynamiczna, a oczy całego świata finansowego zwrócone są na Waszyngton i Teheran. Kolejne godziny przed upływem amerykańskiego ultimatum będą kluczowe dla ustalenia kierunku, w którym podążą ceny surowców w najbliższych tygodniach. Jeśli groźby Donalda Trumpa zostaną zrealizowane, a infrastruktura na wyspie Kharg dozna dalszych zniszczeń, bariera 120 dol. za baryłkę może zostać przebita jeszcze przed końcem bieżącego tygodnia.

Wybrane dla Ciebie
Spadki od Warszawy po Londyn. Europa czeka na "wyrok" Trumpa
Spadki od Warszawy po Londyn. Europa czeka na "wyrok" Trumpa
Już 2,5 euro za litr diesla. Tyle średnio płacą Niemcy na stacjach paliw
Już 2,5 euro za litr diesla. Tyle średnio płacą Niemcy na stacjach paliw
Wykoleiła się cysterna z amoniakiem. Transporty kolejowe z Polic wstrzymane
Wykoleiła się cysterna z amoniakiem. Transporty kolejowe z Polic wstrzymane
Tusk dostał list od Nawrockiego. Prezydent ma żądania
Tusk dostał list od Nawrockiego. Prezydent ma żądania
Wall Street w cieniu ultimatum. Rynek czeka na ruch Iranu
Wall Street w cieniu ultimatum. Rynek czeka na ruch Iranu
Jest groźba Iranu. Mogą zablokować nie tylko cieśninę Ormuz
Jest groźba Iranu. Mogą zablokować nie tylko cieśninę Ormuz
Piorun trafił w samolot LOT-u. Maszyna zawróciła do Warszawy krótko po starcie
Piorun trafił w samolot LOT-u. Maszyna zawróciła do Warszawy krótko po starcie
LOT ostrzega pasażerów. Możliwe podwyżki cen biletów, jeśli ropa nadal będzie droga
LOT ostrzega pasażerów. Możliwe podwyżki cen biletów, jeśli ropa nadal będzie droga
Za drogie paliwo na 46 stacjach. Ruszyły kontrole skarbówki
Za drogie paliwo na 46 stacjach. Ruszyły kontrole skarbówki
Saudi Aramco podnosi ceny ropy. Orlen uspokaja
Saudi Aramco podnosi ceny ropy. Orlen uspokaja
Vance chwali Orbána za "niezależność energetyczną". Węgry biorą surowce z Rosji
Vance chwali Orbána za "niezależność energetyczną". Węgry biorą surowce z Rosji
Głośno po tekście money.pl. "Dwa razy prezydent zawetował"
Głośno po tekście money.pl. "Dwa razy prezydent zawetował"