Zastąpią Intela w Polsce. Rusza wielki projekt. 20 tys. miejsc pracy

Tajwańskie Stowarzyszenie Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (TEEMA) wybrało podwrocławską Miękinię na miejsce budowy parku technologicznego - poinformował w poniedziałek podczas otwarcia Taiwan Expo 2026 w Warszawie zastępca sekretarza generalnego stowarzyszenia Tsai Sung-hui.

Tajwański gigant stawia na Polskę. Nawet 40 tys. miejsc pracy (zdj. ilustracyjne) Tajwański gigant stawia na Polskę. Nawet 40 tys. miejsc pracy (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Getty Images | Kyle Grillot
Magda Żugier

- Inwestycja będzie "kamieniem milowym" w technologicznym i przemysłowym partnerstwie Polski i Tajwanu - powiedział Tsai Sung-hui. Decyzja o utworzeniu przez TEEMA parku technologicznego w Polsce ogłoszona została pod koniec marca. Tajwańskie konsorcjum rozważało trzy lokalizacje: Łódź, Katowice i podwrocławską Miękinię, gdzie pierwotnie powstać miał zakład amerykańskiego Intela, który ostatecznie zrezygnował z inwestycji w Europie ze względu na kłopoty finansowe. W poniedziałek sprawa ostatecznie się wyklarowała.

- Po szczegółowej analizie TEEMA zdecydowała, że priorytetowy będzie Wrocław - powiedziała podczas poniedziałkowego briefingu na Taiwan Expo 2026 Cynthia Kiang z Ministerstwa Gospodarki Tajwanu.

Bessa bez paniki? Filozof przypomina o priorytetach

TEEMA zrzesza ponad 3 tys. tajwańskich firm, które wytwarzają w sumie czwartą część tajwańskiego PKB. Przedstawiciele organizacji zapowiedzieli, że projekt parku technologicznego w Polsce ma potencjał przyciągnięcia inwestycji o wartości liczonej w miliardach dolarów. Planowana powierzchnia parku wyniesie co najmniej 150 hektarów, a jego realizacja może przełożyć się na powstanie dziesiątek tysięcy miejsc pracy.

Wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros w poniedziałkowej rozmowie z serwisem wyborcza.biz oszacował, że może to być nawet 20 tys. miejsc pracy. Wcześniej pojawiały się też sygnały, że w perspektywie najbliższych dziesięciu lat inwestycja może wygenerować - nie tylko w na terenie samego parku technologicznego - nawet 40 tys. miejsc pracy. To znacznie więcej, niż zakładał pierwotny projekt Intela, który docelowo miał stworzyć około 12 tys. etatów.

Miejsce dla firm z nowoczesnych sektorów gospodarki

Cynthia Kiang poinformowała również w poniedziałek, że w parku technologicznym rozwijane będą technologie związane z produkcją serwerów do sztucznej inteligencji, a także systemów stosowanych do produkcji pojazdów elektrycznych. Nie wymieniła jednak konkretnych przedsiębiorstw, które zainwestują w Miękini. Stwierdziła, że zainteresowane firmy same to zrobią.

Do TEEMA należy m.in. Foxconn. W ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk poinformował, że "wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że po wakacjach, jesienią ostatecznie sfinalizujemy nasze rozmowy z Foxconn" w sprawie budowy fabryki w Jaworznie. - Będziemy budowali jako Electromobility Poland we współpracy z Tajwańczykami wielki hub w Jaworznie. Będzie zintegrowany z całym systemem przemysłowo-technologicznym w Jaworznie i w okolicy. To będzie samochód, trzy modele najprawdopodobniej średniej wielkości SUV-y - mówił Tusk.

Polska wygrała rywalizację z Francją, Niemcami i Czechami

Podczas poniedziałkowego briefingu Michał Jaros zaznaczył, że choć Intel wycofał się z inwestycji w Europie, przygotowania działki w Miękini nie zostały przerwane, a Ministerstwo Rozwoju i Technologii rozpoczęło poszukiwania nowego inwestora. - Taiwan to oczywisty kierunek - tam produkuje się 60 proc. wszystkich półprzewodników na świecie, w tym 90 proc. tych najbardziej zaawansowanych. Działka jest gotowa, więc wierzę, że inwestycja może się rozpocząć szybko - stwierdził wiceminister.

Wiceszef resortu zwrócił uwagę, że park będzie inwestycją konsorcjum wielu firm należących do TEEMA.

- To będzie całe miasto technologiczne, takie, jakie są na Tajwanie. (...) Mogą tam być produkowane serwery AI, komponenty do samochodów elektrycznych. Pomoże w tym współpraca ElectroMobility Poland z Foxconnem. Musimy też rozwijać rozwiązania dla miast przyszłości. Zależy nam na tym, żeby młodzi ludzie, nasi inżynierowie, nie wyjeżdżali do fabryk przyszłości za granicą, ale żebyśmy ściągnęli te fabryki do Polski - powiedział.

Jaros podkreślił, że o tajwańską inwestycję starało się wiele państw europejskich, m.in. Czechy, Niemcy i Francja. - Wygraliśmy tę rywalizację, trzeba się z tego cieszyć - podsumował.

Wybrane dla Ciebie