Zondacrypto i tajemnica tokenu ZND. Ekspert obnaża mechanizmy giełdy

Klienci Zondacrypto mogli nie tylko kupować i sprzedawać kryptowaluty. Giełda wyemitowała własny token ZND. O tym, jaką pełnił rolę, w rozmowie z money.pl mówi Daniel Kostecki, analityk z CMC Markets.

Token ZND stracił kilkadziesiąt procent na wartościToken ZND stracił kilkadziesiąt procent na wartości
Źródło zdjęć: © Pixio, ZipZapic.com | Pixio, ZipZapic.com
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Zondacrypto to giełda kryptowalut, która od tygodni nie schodzi z czołówek portali. Od wielu tygodni użytkownicy platformy zgłaszają trudności z wypłatami swoich środków, o czym szczegółowo informowaliśmy w ramach serii publikacji w money.pl. Sytuację pogarsza fakt, że domena internetowa giełdy przestała odpowiadać, podobnie jak firmowe e-maile. Z kolei byli już członkowie estońskiej spółki BB Trade Estonia OÜ - która w praktyce zarządzała giełdą - zdecydowali się powiadomić o nieprawidłowościach prokuraturę.

Platforma służyła przede wszystkim do handlu kryptowalutami. Ale nie tylko. Użytkownicy mogli inwestować w specjalny token wyemitowany przez Zondacrypto - Zonda (ZND). Jego wartość w szczytowym momencie przekraczała 3 zł. Dziś token jest wyceniany na 0,005 zł.

O tym, że inwestycja okazała się dla wielu stratą, mówił w rozmowie z money.pl Piotr Bujak, jeden z poszkodowanych użytkowników Zondacrypto. - Ten token był sprzedawany jako pewna obietnica. Oferowano nam udział w zyskach giełdy, dostęp do ekskluzywnych wydarzeń sportowych, mniejsze opłaty transakcyjne i specjalne programy premium. Ludzie masowo kupowali ten token, ponieważ widzieli w tym świetną ofertę inwestycyjną. Zostaliśmy jednak najprawdopodobniej oszukani co do tego, co faktycznie za tym stało i jakie były realne fundamenty tego projektu - wyjaśniał emerytowany wojskowy, który na tokenie stracił ok. 10 tys. zł.

O co chodzi w aferze Zondacrypto? "Prezes celowo nam nie odpowiedział"

Daniel Kostecki z CMC Markets, ekspert inwestycyjny, w rozmowie z money.pl przyznaje, że w praktyce ZND nie wyglądał jak zwykły "token lojalnościowy", tylko raczej jak hybryda tokena użytkowego, narzędzia marketingowego i źródła finansowania ekosystemu Zondacrypto.

Z raportu BB Trade Estonia OÜ za 2024 r. wynika, że ZND pełnił trzy role jednocześnie. Po pierwsze, użytkową: dawał zniżki, lepsze warunki w programach Earn, Staking i Farming oraz dostęp do części funkcji platformy. Po drugie, finansową: spółka sprzedawała token w presale i pozyskiwała w ten sposób realną wartość, czyli FIAT albo inne kryptowaluty. Po trzecie, wewnętrzno-rozliczeniową: token był używany do płacenia za reklamę, prowizje i listingi, a więc działał także jako instrument obrotu wewnątrz własnego ekosystemu - wskazuje.

Zdaniem Kosteckiego token ZND mógł działać jak mechanizm wzmacniający obraz kondycji finansowej spółki, ponieważ poprawiał wynik, pojawiał się w aktywach i jednocześnie budował narrację wzrostu wokół całego projektu. - Z raportu za 2024 r. wynika, że jawnie pokazany dodatni wpływ ZND na wynik był większy niż cały zysk netto spółki za ten rok. To znaczy, że bez ZND obraz finansowy wyglądałby wyraźnie słabiej i pojawiałaby się strata w działaniu spółki. Najkrócej ZND był czymś więcej niż tokenem użytkowym. Był elementem modelu finansowania i prezentacji kondycji biznesu – mówi specjalista - ocenia ekspert.

Mechanizm działania tokena i wpływ na wyniki

W dodatkowym komentarzu zamieszczonym w mediach społecznościowych ekspert rozszerza analizę sytuacji finansowej grupy. Zwraca uwagę, że centralnym punktem całego układu była spółka BB Trade Estonia OÜ. To w tym miejscu spotykali się klienci, bilans, pożyczki oraz sam token. Z dokumentów za 2024 rok wynika, że to właśnie ten estoński podmiot odpowiadał za emisję ZND. Aktywo to stanowiło jednocześnie produkt dla klienta i instrument wewnętrzny grupy.

Specjalista wylicza, że token figurował równocześnie w aktywach, pasywach i wyniku finansowym. ZND w aktywach własnych wyceniono na blisko 8 milionów euro, podczas gdy zobowiązania z przedsprzedaży przekroczyły 9 milionów euro. Dodatkowo wykazane przychody powiązane z tokenem wyniosły ponad 19 milionów euro przy niespełna 4 milionach euro kosztów uiszczanych w tej kryptowalucie.

Przepływy kapitału do podmiotów powiązanych

Drugim istotnym elementem układanki są relacje ze spółkami powiązanymi, w tym ze szwajcarską Divisio Holding A.G. Dawid Kostecki przypomina, że już w 2021 roku BB Trade wykazywała prawie 3 miliony euro należności wobec spółki matki. Choć ten konkretny kierunek uległ zamknięciu, w kolejnych raportach widać dynamiczny wzrost innych transferów do podmiotów z tej samej grupy.

Wartość zaliczek dla podmiotów powiązanych wzrosła z około 8 milionów euro w 2023 roku do ponad 30 milionów euro rok później. Równolegle dokumentacja wskazuje na krótkoterminowe należności wobec podmiotów pod kontrolą znaczącego właściciela na podobną kwotę ponad 30 milionów euro. Według eksperta mechanizm ten wygląda na bardzo istotny kanał przepływu środków w obrębie kręgu właścicielskiego.

Wartość tokena Zondacrypto
Wartość tokena Zondacrypto © Licencjodawca | Money.pl

Skokowy wzrost pożyczek na giełdzie Zondacrypto

Trzeci obszar analizy dotyczy pożyczek, których udzielała spółka. Z analizy Dawida Kosteckiego dowiadujemy się, że ich wartość zanotowała drastyczny wzrost.

W 2023 roku należności z tego tytułu wynosiły nieco ponad 12 milionów euro, by rok później osiągnąć poziom przekraczający 93 miliony euro. Największy udział miały w tym dwie pozycje, z czego jedna opiewała na 75 milionów euro w kryptowalucie. Raport informuje jednocześnie, że po dacie bilansowej spłacono ponad 58 milionów euro z tych zobowiązań w bardzo krótkim czasie - wylicza Dawid Kostecki.

Kostecki zaznacza, że na podstawie samych dokumentów finansowych nie sposób jednoznacznie ustalić pełnej listy beneficjentów tych środków ani źródeł ich pochodzenia. Spółka dysponowała zyskami z lat ubiegłych, ale równocześnie informowała o prawie do używania środków klientów oraz o zobowiązaniach z tego tytułu. Ekspert podkreśla, że bez szczegółowych danych o przepływach przypisanie tych kwot jeden do jednego jest niemożliwe.

Token bywa źródłem problemów

Wykorzystywanie tokenów w mechanizmach działania giełdy nie jest nowością. Zdarza się jednak, że ten instrument bywa wykorzystywany jako element inżynierii finansowej.

Przykładem jest upadek giełdy kryptowalut FTX, który był ściśle powiązany z wyemitowanym przez nią tokenem FTT. Wirtualny token służył jako zabezpieczenie wewnętrznych pożyczek. Powiązana z FTX firma tradingowa Alameda Research, kontrolowana przez założyciela Sama Bankmana-Frieda, posiadała potężne rezerwy FTT i na ich podstawie wyprowadzała miliardy dolarów pochodzących z depozytów klientów samej giełdy. Kiedy w listopadzie 2022 roku na rynku pojawiły się informacje o tej niestabilności, a konkurencyjna, znacznie większa giełda Binance zapowiedziała sprzedaż swoich tokenów FTT, ich wartość drastycznie spadła.

Szybko wyszło na jaw, że sztucznie napompowane zabezpieczenie Alamedy błyskawicznie wyparowało, ujawniając ośmiomiliardową dziurę w bilansie. Wywołało to masową panikę klientów i tzw. "run na giełdę", co doprowadziło do jej natychmiastowego bankructwa wobec braku płynności na pokrycie masowych wypłat.

Za ten spektakularny upadek odpowiedzialność karną poniósł jego twórca, Sam Bankman-Fried, którego działania prokuratorzy nazwali jednym z największych oszustw finansowych w historii Stanów Zjednoczonych. Pod koniec 2023 roku amerykańska ława przysięgłych uznała go za winnego siedmiu zarzutów, w tym masowych oszustw elektronicznych, spisku w celu popełnienia oszustw giełdowych oraz prania brudnych pieniędzy. Proces wykazał, że Bankman-Fried świadomie i nielegalnie transferował środki klientów FTX do Alameda Research, używając ich nie tylko do spłaty strat firmy tradingowej, ale również do ryzykownych inwestycji, zakupu luksusowych nieruchomości na Bahamach oraz dokonywania wielomilionowych dotacji politycznych. Zbudował imperium na fundamencie kradzieży, która ostatecznie zrujnowała ponad milion inwestorów.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Kibicują wielkiej zbiórce, ale apelują ws. podatków
Kibicują wielkiej zbiórce, ale apelują ws. podatków
Kataster w Polsce? Już po konsultacjach. Polacy wydali wyrok
Kataster w Polsce? Już po konsultacjach. Polacy wydali wyrok
Worki na śmieci z kodami od 1 maja? Polacy poruszeni. Sprawdzili
Worki na śmieci z kodami od 1 maja? Polacy poruszeni. Sprawdzili
Nowy WOŚP? Stream Łatwoganga bije rekordy
Nowy WOŚP? Stream Łatwoganga bije rekordy
"Absurdalne oskarżenia". Siemoniak odpowiada "ludziom Ziobry" ws. Zondacrypto
"Absurdalne oskarżenia". Siemoniak odpowiada "ludziom Ziobry" ws. Zondacrypto
Firmy dały miliony. Oto największe wpłaty na zbiórkę Łatwoganga
Firmy dały miliony. Oto największe wpłaty na zbiórkę Łatwoganga
Jest 250 milionów. Zbiórka Cancer Fighters zakończona. Wielka mobilizacja Polaków
Jest 250 milionów. Zbiórka Cancer Fighters zakończona. Wielka mobilizacja Polaków
Kluczowe badanie dla planowania autostrad i dróg ekspresowych. Widać wyraźny trend
Kluczowe badanie dla planowania autostrad i dróg ekspresowych. Widać wyraźny trend
Spór z Episkopatem trwa od czasów PRL. Miasto zasypie przejście
Spór z Episkopatem trwa od czasów PRL. Miasto zasypie przejście
Polska potentatem. Coraz więcej jaj z zagranicy
Polska potentatem. Coraz więcej jaj z zagranicy
Kryzys dostaw. Rękawiczki coraz droższe
Kryzys dostaw. Rękawiczki coraz droższe
Awantura o "Misia". W miasteczku wrze. Trwa referendum
Awantura o "Misia". W miasteczku wrze. Trwa referendum