Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Anna Unton
|

Nasze dzieci będą żyły w biedniejszym kraju? Polska wyróżnia się w rankingu

437
Podziel się

Jeśli nic się nie zmieni, nasze dzieci będą żyły w biedniejszym kraju - wynika z raportu OECD. Scenariusz jest hipotetyczny, ale dobrze pokazuje, że wpływ demografii na gospodarkę jest w Polsce wyjątkowo duży. Ponadto w dyskusji o wieku emerytalnym zapominamy o kilku kwestiach.

Nasze dzieci będą żyły w biedniejszym kraju? Polska wyróżnia się w rankingu
Wysokość PKB zależy m.in. od liczby osób w wieku produkcyjnym. Według OECD zmiany demograficzne obniżą PKB na osobę w Polsce o 18 proc. do 2050 roku. (money.pl)
bDBkKkbp

Zmiany demograficzne powodują, że polskie społeczeństwo się starzeje i w kolejnych dekadach coraz mniej będzie w gospodarce ludzi w wieku produkcyjnym (20-64 lat).

Jeśli nie zmieni się poziom aktywności zawodowej w Polsce, spadnie liczba osób pracujących. A mniej pracujących to mniej ludzi wytwarzających Produkt Krajowy Brutto (PKB). Jeżeli pominiemy inne czynniki, do 2050 roku zmiany demograficzne obniżą PKB na osobę w Polsce o 18 proc. - szacuje w raporcie OECD. To prawie najwięcej wśród czterdziestu krajów ujętych w zestawieniu.

Oczywiście mowa o pewnej sytuacji teoretycznej. Na PKB wpływa bowiem bardzo wiele czynników. Ten hipotetyczny scenariusz jest jednak bardzo ciekawy, pokazuje bowiem, że wpływ czynnika demograficznego na wzrost gospodarczy jest w Polsce wyjątkowo duży na tle innych państw.

bDBkKkbr
Zobacz także: Lockdown nawet do kwietnia. Przedsiębiorcy usłyszeli to na spotkaniu z minister

Co oznaczałby spadek PKB per capita o 18 proc.? PKB na mieszkańca nie jest miernikiem idealnym, ale odzwierciedla bogactwo kraju, jest miarą dobrobytu. Spełnienie takiego hipotetycznego scenariusza oznaczałoby zatem, że dzieci, które obecnie uczą się w podstawówce, jako 30-, 40-latkowie będą żyły w biedniejszym kraju niż dziś.

Czy spadek PKB na osobę o 18 proc. to dużo? – To bardzo dużo, taki spadek mógłby się wiązać m.in. z obniżeniem średniej płacy. Dlatego dla zrównoważenia tego efektu i utrzymania efektywności na rynku pracy potrzebujemy dwóch innych czynników: szybkiego postępu technologicznego oraz wyższej aktywności zawodowej, czyli mobilizacji tych osób, które mogłyby, ale nie pracują – ocenia Jakub Sawulski, ekonomista Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).

bDBkKkbx

Wyjaśnia, że pierwszy czynnik zależy głównie od tego, jak szybkie będą zmiany technologiczne na świecie i jak szybko będziemy potrafili je adoptować w naszej gospodarce.

Na drugi, czyli na aktywność zawodową, duży wpływ ma polityka publiczna. Ekonomista zwraca uwagę, że największe rezerwy aktywności zawodowej mamy w trzech grupach: wśród młodych (którzy późno wchodzą na rynek pracy), wśród kobiet (które nie pracują z powodu opieki nad dziećmi i domem) oraz wśród osób starszych (które stosunkowo wcześnie przechodzą na emeryturę).

OECD przedstawia też drugi, optymistyczny scenariusz. Jeśli udział osób w wieku 50+ na rynku pracy w Polsce wzrośnie do poziomów jak u obecnych liderów, którymi są Nowa Zelandia czy Islandia, może nam to w przyszłości dać o jedną trzecią wyższe PKB na osobę.

bDBkKkby

Jest zatem o co walczyć. Rozbieżność między czarnym scenariuszem a wariantem optymistycznym pokazuje, jak duże znaczenie dla wzrostu gospodarczego w Polsce ma demografia.

W Polsce ostatnio sporo się mówi się o podniesieniu wieku przejścia na emeryturę. Jednak w swoim raporcie OECD nie skupia się tylko na wieku emerytalnym. – Znaczenie ma nie tylko niski wiek emerytalny w Polsce, w szczególności dla kobiet. Istotny jest także słaby stan zdrowia osób starszych, zwłaszcza tych z niskimi kwalifikacjami czy najczęściej także niskimi dochodami – zauważa Jakub Sawulski.

Jeżeli mamy pracować dłużej, musimy być zdrowi, również w jesieni życia. A liczba lat przeżytych w zdrowiu wciąż jest w Polsce zbyt mała. Przede wszystkim - zauważa Wojciech Wiśniewski z think tanku Public Policy - z powodu niezbyt zdrowego trybu życia, ale też kłopotów z dostępem do świadczeń zdrowotnych, rehabilitacji czy do badań przesiewowych.

bDBkKkbz

Wielopokoleniowe zespoły bardziej produktywne

Prognozy nie zostawiają złudzeń. Jak szacuje Eurostat, za kilka dekad odsetek seniorów w stosunku do osób w wieku produkcyjnym będzie w Polsce najwyższy w UE. Co jeszcze, oprócz poprawy systemu ochrony zdrowia można zatem zrobić, aby aktywizować zawodowo nie tylko seniorów, ale też osoby w wieku 50+?

Problemem rynku pracy jest m.in. dyskryminacja ze względu na wiek. Wielu pracodawców woli zatrudniać osoby młode, nawet jeśli mają one takie same lub nawet niższe kwalifikacje niż osoby starsze.

– To błąd. Badania pokazują, że zatrudnianie osób starszych podnosi produktywność firm, a młodzi są bardziej produktywni i mają wyższe zarobki wtedy, gdy pracują w wielopokoleniowych zespołach – zauważa Sawulski.

bDBkKkbA

Z badań przeprowadzonych w kilku państwach - jak podaje OECD - wynika, że najbardziej produktywne firmy mają starszą kadrę kierowniczą niż firmy o niskiej produktywności.

Jak pokazują inne międzynarodowe badania przytaczane w raporcie, ponad połowa pracowników (57 proc.) chciałaby stopniowo przechodzić na emeryturę, zamiast nagle kończyć aktywność zawodową. – Wyzwanie w Polsce to raczej mała skłonność do zatrudniania na część etatu – zauważa Sawulski.

Zdrowie, zatrudnienie, wykształcenie

W kontekście aktywizacji zawodowej różnych grup wiekowych warto też wziąć pod uwagę wykształcenie. Mamy jedną z największych w OECD różnic w zatrudnieniu osób w wieku 55-64 lata. W tej grupie stopa zatrudnienia osób z wyższym wykształceniem wynosi 72 proc., ze średnim wykształceniem 48 proc., a z niskim zaledwie 29 proc.

Jedną z przyczyn powyższego zjawiska może być stan zdrowia. Mamy też bowiem jedną z największych w OECD różnic w długości trwania życia w zależności od wykształcenia.

Jednocześnie, co pocieszające, wzrostowi aktywności zawodowej w Polsce powinien sprzyjać wzrost kwalifikacji osób w grupie wiekowej 55-64 lata. Dzisiaj tylko 15 proc. Polaków w tym wieku ma wyższe wykształcenie. W 2048 roku będzie to już 44 proc. To ogromna zmiana, którą warto wykorzystać.

bDBkKkbS
gospodarka
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(437)
PJN
2 tyg. temu
Nikt nie pisze o imigracji - mamy doskonałe położenie - imigrują do nas głównie obywatele krajów spoza unii - możemy regulować tą imigrację preferując zawody i wiek. Brakuje tylko myślącej propaństwowo władzy i tolerancji - a jest szansa na powrót do Rzeczpospolitej wielokulturowej i to o podobnej mozaice kultur jak w całej historii - było by super !!! - tylko ta Polska głupota może w tym przeszkodzić.
.z.a.
2 tyg. temu
To co ? Moze trzeba pjzbyć się starszych ludzi? Już chyba się to zaczeło.A gdzie są pieniądze ludzi którzy placili ten......... ZUS? Hipokryzja i złodziejstwo.
Bez paniki.
2 tyg. temu
Rząd się wyżywi.
bDBkKkbT
Stan umysłu
2 tyg. temu
Rozmnażanie się w PRL było w zasadzie, aż do jego końca /bezkosztowe/ ( rynek konsumenckim dedykowany dzieciom w zasadzie wtedy nie istniał, nie to co na Zachodzie ) oraz otoczenie chcąc nie chcąc ów przyrost naturalny tolerowało ( czynniki państwowe np. [oferowały] mieszkania dostępne dla niezamożnych ludzi i stabilną pracę ), a w każdym bądź razie zanadto nie przeszkadzało jak po 1989 roku. Od czasów transformacji można zaś dużo materialnie mieć względem tamtej nabywczej siermięgi, ale komfort duchowy życia też jest niepomiernie mniejszy....
Tomek
2 tyg. temu
Skoro od 2000 roku emerytura jest kapitałowa to w czym problem.
...
Następna strona