Koronawirus. Co piąta firma z branż gastronomicznej i hotelarskiej zbankrutuje za miesiąc

Jeżeli rząd utrzyma obostrzenia na obecnym poziomie, to co piąta firma z sektora hotelarsko-gastronomicznego upadnie w przeciągu miesiąca - wynika z analizy Finiata Group. Przy utrzymaniu "narodowej kwarantanny" do kwietnia, bankructwo ogłosi ponad połowa przedsiębiorstw.

Koronawirus. Narodowa kwarantanna wyniszcza firmy z sektora hotelarsko-gastronomicznego.Koronawirus. Narodowa kwarantanna wyniszcza firmy z sektora hotelarsko-gastronomicznego.
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski

Kiedy rząd wprowadzał w październiku obostrzenia dla sektora hotelarsko-gastronomicznego, zapewniał, że na początki wprowadza je wyłącznie na dwa tygodnie. W praktyce mijają już trzy miesiące, odkąd sektor ten musiał zaciągnąć hamulec ręczny.

Co piąta firma zniknie

Taki stan rzeczy zwiększa zadłużenie przedsiębiorców z tego sektora. Z danych Biura Informacji Kredytowej (BIK) wynika, że w październiku 7,5 proc. z 68,3 tys. działających na rynku firm gastronomicznych posiada poważne zadłużenie. Łączna wartość zobowiązań branży wyniosła 695,6 mln złotych.

- Szacujemy, iż w grudniu minionego roku suma długów przekroczyła już 700 mln złotych, a liczba zadłużonych firm gastronomicznych jest bliska 10 proc. - wylicza Jan Enno Einfeld, dyrektor generalny Finiata Group. Dalej powołuje się na dane GUS z grudnia 2020 wskazujące wpływ pandemii koronawirusa na koniunkturę gospodarczą.

Bunt przedsiębiorców. Bielecki: słabym się pogarsza. Firmy toną, więc szukają rozwiązań

- Co jednak najbardziej nas niepokoi to ponad połowa (57,1 proc.) przedsiębiorców z sektora HoReCa [hotelarsko-gastronomicznego - red.], którzy oceniają, że nie przetrwają na rynku dłużej niż trzy miesiące, jeśli obostrzenia się utrzymają. Co piąta firma (20,8 proc.) szacuje wytrzymałość zaledwie do około miesiąca - podkreśla Jan Enno Enfeld.

Od początku roku nowe podatki i obowiązki

Choć sektor nadal jest mocno ograniczony przez funkcjonujące obostrzenia, to nie może liczyć na pobłażliwe podejście ze strony państwa. Wręcz przeciwnie. Tylko w 2021 roku w życie wszedł m.in. podatek cukrowy (obciążający producentów napojów słodzonych, ale także ich odbiorców).

Rośną także koszty energii elektrycznej. Pojawiła się także opłata mocowa zakładająca, że firmy mają płacić nawet 80 proc. całego jej wolumenu, co daje ok. 4,5 mld złotych rocznie. Jak czytamy w analizie Finiata Group, dla wielu przedsiębiorców w praktyce oznacza to podwojenie kosztów prądu. Czym jest opłata mocowa, informowaliśmy w money.pl już wielokrotnie.

To nie koniec, ponieważ przedsiębiorcy do 1 stycznia 2021 roku mieli czas, aby zakupić kasy fiskalne online. Chociaż resort finansów wcześniej przychylnie patrzył na prośby o odroczenie tego obowiązku ze względu na pandemię, to przy kolejnej prośbie pozostał nieubłagany.

Jedynie dla przedsiębiorców, w szczególnie trudnej sytuacji umożliwiono wydłużenie terminu o konkretnie określony przez nich czas. Zgodę jednak na to musiał wyrazić pracownik urzędu skarbowego.

- Pan Morawiecki i Ministerstwo Finansów wymyślili sobie, że w trakcie pandemii będą zmuszać przedsiębiorców do wymiany kas fiskalnych na tzw. kasy online. Tak, żeby urząd skarbowy mógł na bieżąco monitorować, czy przypadkiem nie jesteśmy złodziejami i czy wszystko nabijamy - opowiadał money.pl przedsiębiorca dotknięty tym obowiązkiem.

- W kilkunastu przypadkach przedsiębiorcom rzeczywiście udało się oddalić termin wdrożenia kas o kilka tygodni - komentuje Jan Enno Einfeld.

- Poznaliśmy jednak historie przedsiębiorców, którzy otwierając firmy 2-3 lata temu chcieli zainwestować w kasy online, jednak tych nie było jeszcze na rynku. Kupili więc zwykłe kasy, mimo że wiedzieli o nadchodzącym obowiązku wymiany. W międzyczasie przyszła pandemia, ich obroty spadły nawet o 70-80 proc., byli zmuszeni zwolnić pracowników, a restrykcje ograniczyły działalność do minimum - opowiada ekspert.

Od 24 października restauracje, bary i kawiarnie mogą wydawać posiłki tylko na wynos. Hotele natomiast mogły obsługiwać wyłącznie podróże służbowe. Od 28 grudnia - już nie mogą.

"Według danych GUS, od kwietnia do września 2020 roku z rynku zniknęło 2055 firm gastronomicznych, a ponad 4,3 tys. przedsiębiorców zawiesiło działalność. Decyzja o dalszym przedłużeniu obostrzeń spowoduje, że straty będą już dla wielu nie do odrobienia" - czytamy w analizie.

Wybrane dla Ciebie
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"