Odmrażanie gospodarki. Branża tatuatorska martwi się o przetrwanie. Niektórzy pracują mimo zakazu

Obostrzenia związane z epidemią koronawirusa uderzyły w branżę estetyczną, w tym w studia tatuatorskie. Cześć artystów, aby przetrwać, sprzedaje vouchery lub wykonuje inne prace twórcze. Niektórzy zeszli do podziemia i tatuują pomimo gróźb kar.

- Umieszczenie nas w czwartym etapie odmrażania jest niesprawiedliwością i w moim odczuciu jest kierowane jedynie uprzedzeniami - mówi tatuatorka z Warszawy.
Źródło zdjęć: © Wikipedia
Marcin Łukasik

Na początku kwietnia szeroko rozumiana branża estetyczna musiała zawiesić działalność. Z powodu epidemii koronawirusa nakazano zamknięcie salonów fryzjerskich, kosmetycznych, tatuażu i piercingu. Kilka tygodni później rząd przedstawił plan odmrażania gospodarki. Salony tatuażu znalazły się dopiero w czwartym etapie.

"Mamy nadzieję, że doszło do niefortunnego nieporozumienia" – napisali przedstawiciele branży we wspólnym apelu, którego treść została opublikowana na Facebooku. Jak wyjaśniono, zaskoczenie wynika z tego, że dotychczas branża tatuatorska była stawiana przez rząd i sanepid na równi z salonami fryzjerskimi i kosmetycznymi.

"Gdyby jednak decyzja o przesunięciu otwarcia salonów tatuażu w terminie późniejszym niż reszta usług zaliczanych dotychczas do jednej grupy i tego samego procesu legislacyjnego była celowa, chcielibyśmy poznać argumenty, które tłumaczyłyby słuszność tego kroku" - podkreślono w apelu.

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

- Umieszczenie nas w czwartym etapie jest ogromną niesprawiedliwością i w moim odczuciu jest kierowane jedynie uprzedzeniami. W jaki sposób pani kosmetyczka doklejająca innej pani rzęsy 15 cm nad jej twarzą zachowuje więcej bezpieczeństwa niż my tatuujący nogę czy przedramię? – mówi money.pl Dominika "Gaja" Gajewska, tatuatorka z Warszawy.

- Wirus nie jest przekazywany przez krew. Na co dzień używamy środków do dezynfekcji, wszystko jest owijane folią i każdą czynność robimy w rękawiczkach. Uważam, że nie ma bezpieczniejszego miejsca usługowego niż salon tatuażu. No ale cóż, jaki mamy rząd, takie mamy przepisy – dodaje.

Nasza rozmówczyni przyznaje, że branża nie radzi sobie najlepiej. Niektórzy artyści, aby jakoś się utrzymać, rozpoczęli dodatkowe działalności. Wielu wróciło do korzeni, czyli malowania i rysowania. Próbują sprzedawać prace w internecie.

- Wiele studiów i tatuatorów radzi sobie tak, że sprzedają vouchery na tatuaże z długim terminem realizacji. Niektórzy oferują jakieś zniżki przy takim zakupie. Część rozpoczęła prowadzenie listy oczekujących do wyznaczenia terminu i żeby się na niej znaleźć, trzeba wpłacić – opowiada Dominika Gajewska.

Dominika przyznaje, że trudno to nazwać zarobkiem, a raczej próbą przetrwania kryzysu. Zadanie to jest trudne m.in. przez wzgląd na stałe koszty działalności jak czynsze czy wynagrodzenia dla księgowych, menedżerów czy osób do sprzątania.

Tatuaż z dojazdem do domu

Nie brakuje jednak tatuatorów, którzy mimo obostrzeń, kontynuują swoją działalność. W mig zrodziła się szara strefa, a niektórzy oferują swoje usługi z dojazdem do domu. Każdego dnia w serwisach typu OLX pojawiają się takie oferty.

Obraz
© olx | olx

- Obiły mi się o uszy plotki o kilku studiach, w których robi się jakieś pojedyncze "dziarki". Z jednej strony nie pochwalam tego, sama nie pracuję i chciałabym już wrócić do mojej pracy. Ale z drugiej strony, za co mamy żyć, jeśli ludziom brakuje środków, bo nie odłożyli lub nie mieli z czego? – pyta retorycznie tatuatorka.

Jak będzie wyglądała branża po kryzysie? Zdaniem Dominiki dobre studia i tatuatorzy, którzy mieli długie kolejki zapisów, poradzą sobie. Co najwyżej kolejki do ich usług będą nieco krótsze. Większy problem będą mieli mniej popularni artyści lub tacy, którzy dopiero rozpoczęli karierę.

- Jest masa świetnych artystów, którzy z nieznanych mi przyczyn, nie mogą się przebić. Teraz stracą klientów, bo zrobienie tatuażu nie będzie dla nich priorytetem w wydatkach – puentuje Dominika.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
"Szok" na rynku gazu. Ceny wzrosły 30 procent w tydzień
"Szok" na rynku gazu. Ceny wzrosły 30 procent w tydzień
KSeF bez opóźnień. Minister finansów stawia sprawę jasno
KSeF bez opóźnień. Minister finansów stawia sprawę jasno
"Może sparaliżować rynek". Firmy ostrzegają przed rządowym planem
"Może sparaliżować rynek". Firmy ostrzegają przed rządowym planem
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów