Rynek najmu instytucjonalnego rozgrzany. Fundusze kupują nawet dziurę w ziemi

Całe osiedla idą na pniu. Inwestorzy gotowi są zapłacić nawet za dziurę w ziemi, aby tylko uzyskać umowę na lepszych warunkach. Później wynajmą mieszkania ze sporym zyskiem.

budowa nieruchomości mieszkaniaMieszkania sprzedają się na pniu. Sprzedaje się nawet dziura w ziemi.
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski

Mamy boom inwestycyjny w mieszkania. Kupują nie tylko indywidualni klienci, ale coraz częściej firmy - pisze "Gazeta Wyborcza".

Jak zaznacza na łamach dziennika Michał Cebula, wiceprezes zarządu HRE Investments, rynek najmu instytucjonalnego dopiero się w Polsce rozwija.

Money.To się liczy_Szczyt Klimatyczny

- Ale obserwując liczbę podpisywanych kontraktów i aktywność funduszy zagranicznych, można powiedzieć, że jeszcze nigdy nie był tak rozpalony - mówi.

Sprzedawane są całe osiedla. Mieszkania pójdą pod wynajem. Firmy oferują wynajmującym coś w rodzaju abonamentu. Mieszkanie na dwa-trzy miesiące? Nie ma problemu. Może być też kilka lat.

Inwestorów przyciąga do Polski cena.

– Z naszej perspektywy ceny cały czas rosną i są wysokie, ale z punktu widzenia funduszy, zwłaszcza emerytalnych z Austrii czy Niemiec, ceny są bardzo atrakcyjne, traktowane jako okazja – mówi "Wyborczej" Michał Cebula.

Nie bez znaczenia jest i położenie w centralnej Europie. Swoje robi też dobre skomunikowanie zarówno drogowe, jak i lotnicze.

Wybrane dla Ciebie