Zajączkowski: lokalna ulewa za sprawą CDProjekt

Wczorajsza sesja wyniosła główny indeks powyżej 2300 pkt, ale tu napotkał na podwójne szczyty z maja i kwietnia - 2330 pkt. Przebicie ich z marszu byłoby mało prawdopodobne, toteż WIG20 zachował się dziś zgoła inaczej niż reszta Europy.

Obraz
Źródło zdjęć: © DM BOŚ

Wczorajsza sesja wyniosła główny indeks powyżej 2300 pkt, ale tu napotkał na podwójne szczyty z maja i kwietnia - 2330 pkt. Przebicie ich z marszu byłoby mało prawdopodobne, toteż WIG20 zachował się dziś zgoła inaczej niż reszta Europy.

Otwarcie wypadło w okolicy 2320 pkt. Kolejne kwadranse zsuwał się powoli do 2310 pkt. W południe spróbował jeszcze raz marszu na północ. Osiągnął 2327 pkt. i dalej nie było już pieniędzy. Wszystko to działo się przy średnim wolumenie. Prawdziwy obrót zaczął się po 15-tej.

Informacje płynące z otoczenia były pozytywne. Chiny wznowiły rozmowy z USA dotyczące wojny celnej, indeksy amerykańskie i europejskie ruszyły w górę, a indeks WIG20 zaczął spadek. Mocnej przecenie uległ CDProjekt (-8 proc.), notując najwyższy obrót na rynku. Spadki zaliczyły też spółki energetyczne. Ogólnie obrót okazał się jednym z wyższych.

WIG20 zatrzymał się na poziomie powyżej 2300 pkt, co można odebrać jako pewne wsparcie. Możliwe, że na tym się skończy korekta w tej pokaźnej fali wzrostowej, ale skala obrotu trochę temu przeczy. Również zasięg możliwej korekty po 170 punktowym wzroście wydaje się być większy niż tylko te 30 pkt.

Wydaje się, że z rana zobaczymy jeszcze wyprzedaż CDProjektu, ale przy dobrym otoczeniu ta sytuacja nie będzie eskalować. Może dojść do uspokojenia, wygaszenia aktywności i zatrzymania spadków.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie