Tąpnięcie na rynku ropy. Ceny najniższe od roku. Nawet polskie rafinerie zaczęły je obniżać

Jeśli któryś z kierowców może się wstrzymać z tankowaniem jeden-dwa dni, to lepiej to zrobić. Opłaci się. Ropa nie była tak tania od listopada ubiegłego roku. W ciągu dwóch dni ceny na światowych giełdach spadły o aż siedem procent. Rafinerie obniżają ceny hurtowe.

Pożar na rynku ropy sprowadził jej ceny najniżej od listopada ubiegłego roku
Źródło zdjęć: © Polaris/East News
Jacek Frączyk

Cena hurtowa oleju napędowego w PKN Orlen spadła w środę do 4,158 za litr z 4,18 zł w sobotę. To najniżej od września. Na stacjach widzimy co prawda jeszcze często ceny świąteczne, czyli te podwyższone z okazji Wszystkich Świętych, ale to już długo nie potrwa.

Gdyby nie trzy procent spadku kursu złotego do dolara od października, to taniej byłoby pewnie już wcześniej. W najbliższych dniach powinniśmy się przygotować na dalsze spadki cen. Było nie było na świecie ceny ropy są najniższe od roku.

Światowe ceny ropy spadają, a na stacjach płacimy tyle samo. Wyjaśniamy zjawisko

W ciągu dwóch ostatnich dni ropa zaliczyła poważne tąpnięcie. Spadek wynosi już prawie 8 proc. w tym tygodniu z czego tylko wczoraj siedem procent. Kurs amerykańskiej ropy WTI zszedł nawet poniżej 55 dol. za baryłkę, a europejskiej ropy Brent poniżej 65 dol. (41 gr. za litr). Tak tanio nie było od 12 miesięcy.

Od października cena światowa spadła o ponad jedną czwartą. To największe spadki od załamania rynku w 2014 roku. Analityk agencji Reuters Wang Tao twierdzi, że Brent spadnie jeszcze bardziej, nawet do 53 dol.

Ceny ropy Brent w ostatnim roku

Powodem jest spadek popytu na świecie. Świadczą o tym ceny kontraktów na dostawę ropy w przyszłości, które są obecnie niższe niż kursy dostawy ropy natychmiast. Rynek ropy doświadcza w ten sposób zmiany prognoz rozwoju gospodarki światowej. Są obawy przed spowolnieniem, a za tym pójdzie spadek popytu.

Dodatkowo w USA produkcja z łupków wciąż rośnie. W grudniu ma dojść do 7,94 mln baryłek dziennie z siedmiu głównych odwiertów łupkowych - podał Departament Energii we wtorek. W ten sposób łączne wydobycie w Stanach Zjednoczonych (nie tylko z łupków) doszłoby do 11,6 mln baryłek dziennie, czyniąc z USA największego producenta na świecie, nawet przed Rosją i Arabią Saudyjską.

Większość analityków uważa, że w pierwszej połowie przyszłego roku wydobycie przekroczy 12 mln baryłek dziennie. - To stwarza górną barierę wzrostu cen ropy na poziomie 85 dol. za baryłkę - powiedział Reuterowi Jon Andersson, szef działu surowcowego w Vontobel Asset Management.

Wzrost produkcji w USA skutkuje większymi zapasami ropy. Te wzrosły w tygodniu kończącym się 2 listopada do 7,8 mln baryłek.

OPEC obserwuje trend z obawami. Na razie reaguje wrzutkami medialnymi, że ograniczy podaż od 2019 roku. Kolejne spotkanie OPEC i Rosji odbędzie się 6 grudnia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie