Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
giełda
04.11.2020 13:25

Zyski PKO BP niższe o 40 procent. COVID-19 determinuje strategię banku

Nawet największy polski bank nie jest odporny na kryzys. Zyski spadają, choć byłyby jeszcze niższe, gdyby nie poprawa wyników z tytułu odsetek oraz opłat i prowizji. Oszczędności dała redukcja zatrudnienia. Koronawirus stał się też motorem rozwoju technologicznego PKO BP.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Materiały prasowe)
PKO BP musi stawić czoła kryzysowi, który mocno odbił się na całym sektorze bankowym.

Największy polski bank odkrył karty. Kryzys wywołany pandemią koronawirusa zdecydowanie ograniczył możliwości zarabiania pieniędzy przez PKO BP. Zyski zarówno w trzecim kwartale, jak i po trzech kwartałach razem wziętych są około 40 proc. niższe niż w analogicznym okresie 2019 roku.

Od lipca do września PKO BP wypracował 721 mln zł zysku netto. Tym samym po dziewięciu miesiącach roku zyski przekraczają 2 mld zł.

Zarząd podczas konferencji prasowej podkreślił, że główne czynniki obciążające wyniki pochodzą z zewnątrz i nie jest to problem samego PKO BP. Prezes Zbigniew Jagiełło wskazał nawet na względnie dobrą pozycję banku na tle konkurencji, co widać m.in. po notowaniach akcji banków.

Druga fala kryzysu. Ekspert mówi, ile nas będzie kosztować

W tym roku zyski PKO BP mogłyby być wyższe o 675 mln zł, gdyby nie odpisy księgowe z tytułu COVID-19. Ponad pół miliarda złotych obciążyły wyniki koszty ryzyka związanego z kredytami hipotecznymi itd.

Widoczna jest równocześnie poprawa wyników z podstawowej działalności bankowej. Mowa zarówno o wpływach z prowizji i opłat, a także odsetek. Warto wskazać, że oprocentowanie oszczędności spadło do niemal zera i wzrosły stawki w cennikach za prowadzenie kont.

Prezes Zbigniew Jagiełło pytany o ewentualne dalsze podwyżki opłat i prowizji wymijająco wskazał, że bank nie ma w planach specjalnej akcji z tym związanej, ale dostosowuje na bieżąco warunki do sytuacji rynkowej.

W związku z tym, że perspektywy drugiej fali koronawirusa nie są optymistyczne, klienci muszą być przygotowani na ewentualne podwyżki. Taniej nie będzie.

Koronawirus z jednej strony sprawił, że zakładane przed pandemią planowane do osiągnięcia wyniki finansowe już są nieaktualne. Będą dużo gorsze. Z drugiej jednak przyspieszył rozwój PKO BP w obszarze nowych technologii

Bank umacnia się na pozycji lidera bankowości mobilnej - obsługuje około 5 mln klientów przez specjalną aplikację. Do tego w bieżącej działalności w większym stopniu wykorzystuje np. zdalne kanały obsługi czy pracy.

Rozwinął też sprzedaż produktów i usług mniej związanych z bankowością. Mowa o ubezpieczeniach czy uruchomieniu platformy do sprzedaży samochodów zintegrowanej z serwisem iPKO.

Sytuacja dość poważnie zmieniła sytuację pracowników PKO BP. Z najnowszego raportu wynika, że zatrudnienie w skali roku spadło o 1400 etatów.

Prezes pytany o zwolnienia wskazał, że umowy terminowe nie są przedłużane, ale specjalne zwolnienia nie są planowane. Podkreślił, że bank nie szuka pracowników z zewnątrz, a zwalniające się miejsca wypełniają pracownicy, którzy są przesuwani między stanowiskami.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: giełda, wiadomości, pko bp, wyniki, banki, Covid-19
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
04-11-2020

TomekPrezes sobie wypłaci dodatkową premie za to że podjął decyzję o zwolnieniach.

04-11-2020

AszWidzę to u siebie. Etatów i placówek ubyło a kolejki sie wydłużyły. Taka zmiana

04-11-2020

klientCiekawe czy prezes banku wypłaci sobie mniejsza pensję.

Rozwiń komentarze (81)