Akademiki w dobie pandemii. Studenci głównie w jedynkach

Studenci w Rzeszowie, którzy dostaną miejsce w akademiku, nie powinni narzekać. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", z uwagi na pandemię pokoje będą głównie jednoosobowe.

Uniwersytet RzeszowskiUniwersytet Rzeszowski
Źródło zdjęć: © PAP | Darek Delmanowicz
Katarzyna Izdebska-Białka

Kto lubi mieć nie tylko swój kawałek podłogi, ale wręcz cały pokój, powinien być zadowolony. Zarówno Uniwersytet Rzeszowski, jak i tamtejsza politechnika, z uwagi na bezpieczeństwo sanitarne, chcą kwaterować studentów w pokojach pojedynczo, niezależnie od liczby łóżek. Więcej osób w pokoju też może być, ale tylko za pisemną zgodą.

Żeby nie było zbyt słodko. Nie będzie możliwości odwiedzin przez osoby z zewnątrz, będą też limity osób mogących korzystać z świetlic, pomieszczeń cichej nauki, kuchni, łazienek.

Jak powiedział "Gazecie Wyborczej" Damian Gębarowski, rzecznik Politechniki Rzeszowskiej, popyt na miejsca w akademikach jest w tym roku rekordowy, wolnych miejsc już brak.

Czytaj także: Frankowicze wygrywają w sądach. Banki się odwijają, składają swoje pozwy

Mniejszą popularnością niż zwykle cieszą się wśród rzeszowskich studentów za to mieszkania. Gazeta wiąże to z obawami przed powrotem do studiowania online. Wynajmem mieszkania na rynku zainteresowani są za to ci, którzy nie tylko studiują, ale i pracują.

Jak pisaliśmy w money.pl, obecni studenci za 10 lat chcą zarabiać co najmniej 8 tys. na rękę, pracować na umowę o pracę w firmie, która oferuje elastyczne godziny i dobrą atmosferę. Teraz - gdy jeszcze studiują - prawie 40 proc. z nich nie pracuje wcale.

Z raportu "Portfel Studenta" Związku Banków Polskich wynika, że absolwenci kierunków związanych ze sztuką zarabiają w pierwszej pracy najmniej w porównaniu do osób, które mają dyplom studiów technicznych. Różnica wynosi nawet 1500 zł.

Wybrane dla Ciebie