Bez tych pieniędzy program by nie ruszył. Tak finansowane jest "Czyste Powietrze"
Program "Czyste Powietrze", uznawany za jedno z kluczowych narzędzi walki ze smogiem i modernizacji budynków w Polsce. Od lat korzysta nie tylko z krajowych środków budżetowych, lecz także z ogromnych pieniędzy z Unii Europejskiej. W praktyce to właśnie unijne fundusze spójności zapewniają stabilne finansowanie programu, bez którego jego skalę trudno byłoby utrzymać.
Program "Czyste Powietrze" został wpisany na listę projektów finansowanych z Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021–2027 (FEnIKS), co oznacza, że część jego puli nie pochodzi wyłącznie z krajowego budżetu, lecz jest współfinansowana z polityki spójności UE. Według dostępnych informacji, na "Czyste Powietrze" w Polsce przeznaczono ok. 6,4 mld zł z unijnych funduszy w ramach tego programu.
Dodatkowo obecne rządowe komunikaty wskazują, że "Czyste Powietrze" ma zabezpieczone kolejne środki z polityki spójności – ok. 7,9 mld zł z FEnIKS w ramach programowania 2021–2027.
To oznacza, że większość ciężaru finansowego programu — który w skali całego okresu jego funkcjonowania ma być jednym z największych instrumentów dopłat do modernizacji ogrzewania i poprawy efektywności energetycznej budynków — spoczywa na mieszance źródeł: budżetu państwa, środków unijnych z polityki spójności oraz środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Palenie węglem w Polsce. "Jesteśmy ewenementem w skali całej Europy"
Jaki jest "zasięg" wsparcia
Sam program "Czyste Powietrze" oferuje beneficjentom dopłaty zależne od dochodu i rodzaju modernizacji. W edycji 2025 dotacje mogą:
- sięgać do ok. 66 tys. zł w podstawowym progu,
- wzrosnąć nawet do ok. 135 tys. zł w najwyższym progu przy kompleksowej termomodernizacji i grubszych inwestycjach.
Program obejmuje m.in. wymianę starych pieców, prace termoizolacyjne i inne działania poprawiające efektywność energetyczną budynków jednorodzinnych.
Jak UE i polski rząd patrzą na "Czyste Powietrze"
"Czyste Powietrze" to przykład, jak polityka spójności może "zejść" do codziennych inwestycji gospodarstw domowych. Wielu analityków podkreśla, że bez takiego mechanizmu harmonijnego finansowania program nie byłby w stanie funkcjonować w skali, jaką obserwujemy dzisiaj. Jak mówił w Onet Rano w styczniu wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko, "Czyste Powietrze" korzysta z dwóch źródeł finansowania unijnego. Obok środków z KPO, znaczące wsparcie pochodzi również z Funduszy Europejskich w ramach polityki spójności. – Udostępniamy ogromne wielomiliardowe finansowanie dla tego programu – wskazywał.
To spojrzenie wpisuje się w szerszy kontekst unijnej transformacji energetycznej – dopłaty mają na celu nie tylko wymianę pieców, lecz także poprawę jakość powietrza, zwiększenie efektywności energetycznej budynków i zredukowanie emisji szkodliwych zanieczyszczeń.
Ryzyka i pułapki
Wsparcie na taką skalę niesie też wyzwania. Dużą część środków trzeba wydatkować efektywnie i pod kontrolą, aby uniknąć marnotrawstwa czy nadużyć. Wcześniejsze edycje programu krytykowano za rozbieżności między deklarowanym a faktycznym efektem dopłat oraz za tempo przekazywania środków wnioskującym. W 2025 r. wypłaty do beneficjentów przekroczyły rekordowe 10 mld zł tylko w ciągu dwóch ostatnich lat realizacji programu.
"Czyste Powietrze". Źródła finansowania:
- ok. 6,4 mld zł – środki z polityki spójności UE (FEnIKS 2021–2027),
- ok. 7,9 mld zł – kolejne środki z funduszy spójności UE zabezpieczone w ramach FEnIKS,
- środki krajowe – budżet państwa i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej,
- dodatkowe wsparcie – środki z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Program jest finansowany z kilku źródeł, ale fundusze spójności UE stanowią jeden z jego kluczowych filarów finansowych, zapewniając stabilność naborów i wypłat w kolejnych latach.
Z perspektywy funduszy spójności najważniejsze nie są pojedyncze nabory, lecz ciągłość programu. Dlatego w kolejnych latach – po 2025 r. – "Czyste Powietrze" ma działać w coraz silniejszym powiązaniu z celami polityki spójności UE.
Z dokumentów i zapowiedzi instytucji wdrażających wynika, że od 2026 r. nacisk ma być położony na:
- kompleksowe inwestycje, a nie pojedynczą wymianę źródła ciepła,
- łączenie dotacji na ogrzewanie z pełną termomodernizacją,
- lepszą kontrolę jakości urządzeń i wykonawców,
- ochronę beneficjentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi,
- efekty środowiskowe i energetyczne, a nie tylko liczbę podpisanych umów.