BGK mobilizuje setki miliardów. Stawką odporność gospodarki

Blisko pół biliona złotych wsparcia i aktywa sięgające 700 mld zł – taką skalę działania prezentuje dziś Bank Gospodarstwa Krajowego. Instytucja stawia na energetykę, obronność i przedsiębiorczość, budując fundamenty odpornej gospodarki.

 Mirosław Czekaj, prezes BGK w rozmowie z money.pl podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego
Źródło zdjęć: © materiały partnera

Rola banków rozwoju w Europie rośnie i Polska nie jest tu wyjątkiem. Jak podkreśla prezes BGK Mirosław Czekaj w rozmowie z money.pl podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, skala wsparcia udzielonego gospodarce przez bank sięgnęła 484 mld zł.

Największy nacisk BGK kładzie dziś na transformację energetyczną, inwestycje w obronność oraz rozwój przedsiębiorstw. To obszary, które bezpośrednio przekładają się na bezpieczeństwo i konkurencyjność gospodarki. Uzupełniają je inwestycje samorządowe oraz sektor mieszkaniowy.

W centrum strategii znajduje się także budowanie odporności ekonomicznej.

Chodzi zarówno o rozwój infrastruktury bezpieczeństwa, jak i wzmacnianie polskich przedsiębiorcówt – zaznacza Mirosław Czekaj.

Jednym z nowych narzędzi wsparcia przez BGK ma być spółka Chrobry, która jeszcze w tym roku rozpocznie finansowanie projektów związanych z bezpieczeństwem i obronnością.

BGK rozwija również instrumenty wsparcia dla firm, m.in. gwarancje i kredyty oraz programy inwestycyjne dla innowacyjnych przedsiębiorstw.

– Celem jest nie tylko wzrost w kraju, ale także ekspansja zagraniczna polskich firm – zaznacza prezes BGK.

Czy to wystarczy, by utrzymać tempo rozwoju i zwiększyć odporność gospodarki? O tym więcej w materiale wideo.

BGK mobilizuje setki miliardów. Stawką odporność gospodarki. Wywiad z Prezesem BKG podczas Kongresu EKG.

Płatna współpraca z BGK.
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl