Białoruś zmusza pracowników do urlopów na własny koszt. Kryzys Moskwy uderza w Mińsk
Sytuacja białoruskich firm przemysłowych pogarsza się. Z powodu spowolnienia rosyjskiej gospodarki nie mogą sprzedawać tam swoich produktów, co prowadzi do wzrostu stanów magazynowych i spadku przychodów.
Portal Biełsat informuje o coraz większych problemach z pracą i ukrytym bezrobociem w białoruskich przedsiębiorstwach przemysłowych. Przykładów jest wiele. W fabryce sprzętu oświetleniowego w Rudzieńsku oraz w fabryce części i zespołów traktorowych w Bobrujsku (BZTDiA) pracownicy są zmuszani do brania dni wolnych na własny koszt.
Redukcje dotknęły również zakład Atlant w Mińsku. Na razie obejmują one tylko osoby w wieku emerytalnym, które obecnie pracują faktycznie cztery godziny dziennie. Powodem są trudności ze sprzedażą w Rosji, która według doniesień jest zalana chińskimi towarami. Problemy dotyczą także MTZ, do którego należy wspomniany BZTDiA.
W Białoruskim Zakładzie Metalurgicznym w Żłobinie zmniejszono premie pracowników o 60 proc. z powodu nadwyżki metalu i trudnej sytuacji cenowej. Oficjalne białoruskie statystyki potwierdzają kłopoty w przemyśle. Krajowy przemysł wzrósł tylko o 1 proc. rok do roku w okresie styczeń-wrzesień. Jednocześnie eksport towarów z Białorusi spadł o 2,9 proc. w tym samym okresie.
Skąd sałata w Polsce zimą? Ujawnia swój biznes
Zapasy rosną, produkcja nie znajduje nabywców
Nastassia Luzhina, ekspertka z Centrum Badań Ekonomicznych BEROC, w komentarzu dla Biełsatu stwierdziła:
- Rzeczywiście sytuacja w przemyśle pogorszyła się w porównaniu z tym samym okresem 2024 roku. Szczególnie niepokojący jest przemysł przetwórczy, który się kurczy. Jeśli porównamy trzeci kwartał 2025 roku z trzecim kwartałem 2024 roku, spadek w przemyśle wynosi 3 proc.
Zapasy na Białorusi rosną. Ich poziom w przemyśle, na podstawie wyników trzech kwartałów 2025 roku, wyniósł 80,1 proc. średniej miesięcznej wielkości produkcji, w tym 91,1 proc. w przemyśle przetwórczym. Rok temu poziom zapasów w całym przemyśle wynosił 61,7 proc., w tym 69,3 proc. w przetwórstwie. Według ekspertki obecny wskaźnik jest bardzo wysoki i wskazuje, że białoruskie produkty nie są sprzedawane.
- Przyczyna oczywiście tkwi w sytuacji na rynku rosyjskim, ponieważ wiele towarów produkowanych przez białoruski przemysł jest sprzedawanych na eksport, przede wszystkim do Rosji - podkreśliła Luzhina.
Ekspertka zauważyła, że Rosja doświadcza spowolnienia wzrostu PKB. Do 2026 roku, według prognoz rosyjskich władz i organizacji międzynarodowych, wzrost rosyjskiej gospodarki wyniesie tylko około 1 proc. Spowolnienie wzrostu gospodarczego Rosji wpływa na kilka sektorów gospodarki białoruskiej z nią związanych.
Problemy gigantów motoryzacyjnych i nadzieje na substytucję importu
Wyraźnym przykładem są problemy ze sprzedażą produktów białoruskich gigantów motoryzacyjnych, które odnotowały znaczący spadek sprzedaży ciężarówek i autobusów w tym roku. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku, w porównaniu z tym samym okresem 2024 roku, ciężarówek MAZ w Federacji Rosyjskiej sprzedano o 44 proc. mniej, a MZKTS o 82,4 proc. Sprzedaż białoruskich autobusów MAZ spadła o 42,7 proc., a Neman o 18,2 proc. Jednak sprzedaż ciężarówek MAZ MAN wzrosła o 323,7 proc.
Nadzieje władz na wspólną substytucję importu z Rosją nie spełniły się. Pod koniec października minister finansów Jurij Seliwerstau nazwał tempo pracy z rosyjskimi zasobami kredytowymi dla projektów współpracy w zakresie substytucji importu pesymistycznym.
PKB Białorusi pod presją
Problemy w przemyśle ostatecznie wpływają na białoruski PKB. Jego wzrost w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku wyniósł tylko 1,6 proc. Trudno jest poprawić sytuację, gdy sam rynek rosyjski jest w spadku i znacznie zwalnia, dodała ekspertka BEROC. Reorientacja sprzedaży białoruskich produktów z rynku rosyjskiego na inne rynki nie nastąpi z dnia na dzień, między innymi dlatego, że istnieje wiele czynników, które temu przeszkadzają.
Mimo problemów w przemyśle ekspertka zauważyła, że nie można powiedzieć, iż białoruska gospodarka znajduje się obecnie w stagnacji. Chociaż tempo wzrostu gospodarczego zwolniło, w wielu sektorach występuje pozytywna dynamika. Dotyczy to sektora IT oraz transportu. Władze prowadzą także proaktywną politykę inwestycyjną, co skutkuje rozwojem branży budowlanej, która przyczyniła się do wzrostu PKB o 0,6 proc. w tym roku.
Białoruś nadal ma bardzo niski wskaźnik bezrobocia wynoszący 2,6 proc. według oficjalnych danych. Według Republikańskiej Służby Zatrudnienia obecnie w gospodarce jest 175 684 nieobsadzonych wakatów. Oznacza to, że generalnie w gospodarce wciąż brakuje ludzi, czyli występuje niedobór siły roboczej. Jednocześnie poszczególne firmy i przedsiębiorstwa mogą rzeczywiście mieć częściowe zatrudnienie, gdy ludzie są przenoszeni na skrócony harmonogram pracy.
- W rezultacie nie ma formalnej stagnacji na Białorusi, ponieważ dochody ludzi rosną, bezrobocie jest niskie i jest wiele sektorów gospodarki, które pozostają w aktywnej pozytywnej dynamice. Ale jednocześnie gospodarka wydaje się stagnować, to znaczy naturalnie nie widzimy tutaj żadnego aktywnego rozwoju - podsumowała Nastassia Luzhina.