Bratysława odpowiada zarzuty Zełenskiego. "Nonsens"

Słowackie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odrzuciło zarzuty Wołodymyra Zełenskiego, jakoby premier Robert Fico działał na polecenie Władimira Putina w celu eskalacji konfliktu energetycznego z Ukrainą. Władze w Bratysławie określiły te twierdzenia jako "nonsens" - podał portal Nexta.

BRUSSELS, BELGIUM - DECEMBER 19: President of Ukraine Volodymyr Zelenskyy speaks at the press conference during the European Council Meeting on December 19, 2024 in Brussels, Belgium. Among the items on the agenda for EU leaders meeting at the European Council is the conflict in Ukraine, developments in the Middle East, and migration. (Photo by Pier Marco Tacca/Getty Images)Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski
Źródło zdjęć: © GETTY | Pier Marco Tacca

Premier Słowacji Robert Fico zagroził w piątek Ukrainie odcięciem dostaw prądu, jeśli Kijów spełni zapowiedzi i po Nowym Roku wstrzyma tranzyt rosyjskiego gazu do jego kraju. 22 grudnia spotkał się Władimirem Putinem w Moskwie, rozmawiał między innymi o kwestii dalszych dostaw gazu.

Na groźby premiera Fico odpowiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W poście na portalu X zasugerował, że oto "prezydent Rosji Władimir Putin wydał Robertowi Fico, premierowi Słowacji, polecenie otwarcia drugiego frontu energetycznego przeciwko Ukrainie".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pierwszy McDonald's W Polsce "Amerykanie postawili jeden warunek" - Rafał Sonik w Biznes Klasie

Bratysława odpowiada

W odpowiedzi, Słowackie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oświadczenie, w którym zdecydowanie odcięło się od tych twierdzeń - podaje Nexta.

Odrzucamy jakikolwiek nonsens dotyczący otwarcia drugiego frontu energetycznego, który prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełensky bezpodstawnie wymyśla, podobnie jak jakiekolwiek wyimaginowane sojusze z Władimirem Putinem – stwierdzono w komunikacie

W oświadczeniu przypomniano, że dostawy energii elektrycznej to kwestia czysto komercyjna, a Ukraina nadal czerpie znaczne dochody z tranzytu rosyjskiego gazu. Ministerstwo zarzuciło również Zełenskiemu wcześniejsze "absurdalne" propozycje, w tym pomysł wykupienia członkostwa Słowacji w NATO za pomocą rosyjskich aktywów, co określono jako nie do przyjęcia.

Monitorujemy komunikację Ukrainy uważnie i cierpliwie w interesie utrzymania pełnych szacunku relacji. Jednak najpierw ukraiński prezydent złożył absurdalną propozycję podczas grudniowej Rady Europejskiej — kupić członkostwo Słowacji w NATO (choć nie jest ono na sprzedaż!) za rosyjskie aktywa, a nie własne fundusze. Teraz grozi Słowacji Wspólnotą Europejską, której Ukraina jeszcze nawet nie jest częścią - czytamy w odpowiedzi słowackiego MSZ.

Bratysława ostrzega, że podobne wypowiedzi mogą szybko "odbić się czkawką samej Ukrainie". Dyplomaci podkreślili, że Słowacja mimo różnic politycznych stara się utrzymywać dobre stosunki z Kijowem, jednak takie oskarżenia utrudniają współpracę i dialog - informuje Nexta.

Wybrane dla Ciebie