42 tankowce w 12 dni. BBC uderza w przekaz brytyjskiego rządu
BBC Verify poinformowała, że tylko od 11 stycznia 42 tankowce, objęte brytyjskimi sankcjami w odpowiedzi na inwazję Rosji na Ukrainę, przepłynęły przez kanał La Manche. Stało się to mimo zapewnień rządu w Londynie o podjęciu "asertywnych działań".
Brytyjska stacja przypomniała, że od rozpoczęcia przez Rosję pełnowymiarowej inwazji na Ukrainie w 2022 r. i nałożenia sankcji gospodarczych na eksport rosyjskiej ropy, Moskwa zaczęła wykorzystywać setki tankowców o niejasnym pochodzeniu do dalszego przewożenia tego surowca i handlu nim.
Statki te nazywane są flotą cieni i pomagają Rosji w łagodzeniu skutków zachodnich restrykcji. Wielka Brytania nałożyła ograniczenia na ponad 500 takich jednostek.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Na początku stycznia BBC otrzymała informacje, że rząd w Londynie znalazł podstawę prawną - ustawę o sankcjach i pieniądzach z 2018 r. - która miała umożliwiać wojsku wchodzenie na pokład i zajmowanie tankowców należących do floty cieni. Później minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Yvette Cooper oświadczyła, że rząd jest gotowy "zacieśnić uścisk" wobec Rosji i podjąć nowe "asertywne działania" przeciwko statkom floty cieni.
Jednak jak wynika z danych zebranych przez BBC Verify, od tego czasu 42 tankowce przepłynęły przez kanał La Manche. Wśród nich znalazły się m.in. Sofos i Nasledie. Oba zostały objęte sankcjami brytyjskiego MSZ w maju 2025 r.
Jak pokazują dane dotyczące ruchu statków z ostatnich miesięcy, w listopadzie 2025 r. Solos został załadowany ropą w Rosji i udał się do Turcji, a następnie popłynął do Wenezueli, gdzie wyłączył transponder. Jednak dzięki zdjęciom satelitarnym zlokalizowano go w grudniu w terminalu naftowym. Pod koniec ubiegłego roku Sofos opuścił Wenezuelę i przez kanał La Manche udał się w drogę powrotną do Rosji.
Z kolei ponad 20-letni tankowiec Nasledie, zanim przepłynął w styczniu przez kanał La Manche, przeszedł "metamorfozę". Wcześniej znany był pod nazwą Blint i pływał pod banderą Komorów. Wówczas jednak zmieniono mu nazwę i został przeniesiony do rosyjskiego rejestru. Pod koniec grudnia 2025 r. opuścił Rosję, a w styczniu wpłynął do kanału La Manche, przewożąc około 100 tys. ton rosyjskiej ropy.
"Operacja zajęcia tankowca nie powinna być trudna"
Jak podkreśliła BBC, brak działań Wielkiej Brytanii wywołuje również niepokój wśród polityków. Mike Martin, poseł Liberalnych Demokratów i były oficer armii brytyjskiej, uważa, że operacja zajęcia tankowca nie powinna być trudna dla dobrze wyszkolonej i wyposażonej Królewskiej Piechoty Morskiej. - Nie jest tak trudno przerzucić siły na odległość 12 mil od Cieśniny Dover - powiedział, dodając, że "nie jest (też) tak trudno wejść na (pokład) tankowca".
Na oświadczenie brytyjskiego MSZ z 14 stycznia zareagowała Rosja. Sześć dni później dziennik "The Times" doniósł, że objęty sankcjami tankowiec był eskortowany podczas rejsu przez kanał La Manche przez okręt wojenny.
Powstrzymanie, zakłócenie działalności i osłabienie rosyjskiej floty cieni jest priorytetem dla naszego rządu. Wspólnie z naszymi sojusznikami wzmacniamy nasze działania przeciwko statkom floty cieni i będziemy je kontynuować - powiedział w oświadczeniu dla BBC Verify rzecznik brytyjskiego ministerstwa obrony.
Kilka godzin po opublikowaniu materiału przez BBC Verify agencja Reutera przekazała, że Brytyjska Marynarka Królewska poinformowała, iż w ramach dwudniowej operacji koordynowanej z sojusznikami z NATO śledziła rosyjskie jednostki przepływające przez kanał La Manche.
Dodano, że dwa okręty patrolowe w asyście śmigłowca Wildcat zostały wysłane w celu przechwycenia rosyjskiego okrętu wojennego Bojkij i towarzyszącego mu tankowca MT Generał Skobieliew, a następnie przekazały nadzór sojusznikowi z NATO.
W czwartek Wielka Brytania poinformowała, że wsparła francuską operację, przeprowadzoną na Morzu Śródziemnym wobec tankowca płynącego z Rosji i objętego międzynarodowymi sankcjami.