Burza wokół przebiegu nowej Zakopianki. Wicepremier za protestującymi
W kwestii wypracowania przebiegu nowej drogi ekspresowej S7 Kraków - Myślenice wciąż daleko od konsensusu. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który pochodzi z Małopolski, ocenił, że zaprezentowane przez GDDKiA nowe propozycje "nie są dobre".
Jednym z najważniejszych elementów, jakich brakuje drogowej "nowej Zakopiance", jest odcinek trasy od Krakowa do Myślenic, gdzie powstać miałaby droga ekspresowa S7. Jak pisaliśmy w money.pl, przygotowania do inwestycji od dekad tkwią na etapie wytyczania przebiegu "eski". Prace ruszyły na początku 1963 r.
Fiaskiem zakończyły się próby wypracowania przebiegu także za rządu Zjednoczonej Prawicy. Lokalne społeczności ani nie przyjęły żadnej z propozycji, ani nie były w stanie ustalić własnej, chociaż GDDKiA dała czas na wypracowanie społecznego wariantu.
Drogowcy uznali, że nie będą czekać bezczynnie i w 2023 r. ogłosili kluczowy przetarg dla inwestycji na przygotowanie studium i wariantów drogi. Wykonawca miał za zadanie przygotować 50 propozycji oraz zarekomendować kilka. Te niedawno ujrzały światło dzienne. W efekcie w ten weekend odbywają się protesty w gminie Mogilany z tego powodu.
"Piękna i tragiczna". Przypomina historię polskiej firmy
- GDDKiA proponuje warianty z poprowadzeniem drogi ekspresowej S7 przez środek gminy Mogilany. Dzieje się to, mimo że już dziś jesteśmy nadmiernie obciążeni infrastrukturą transportową. To nie jest protest grupy niezadowolonych. To walka o przyszłość tysięcy ludzi, ich domów, zdrowia i bezpieczeństwa - powiedziała money.pl Karina Grygierek, mieszkanka podkrakowskiej gminy Mogilany.
Wicepremier wypowiedział się ws. Zakopianki
W sobotę protestujących poparł wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL. Dodajmy, że ministrem infrastruktury jest Dariusz Klimczak z tej samej partii.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że zaproponowane przez GDDKiA warianty wymagają ponownego przemyślenia, ponieważ żadna z przedstawionych propozycji nie jest według niego dobra dla lokalnej społeczności.
– Rozbudowa infrastruktury powinna służyć ludziom, a nie powodować, że będą oni żyć w ciągłym niepokoju lub protestować – podkreślił.
Szef MON zapowiedział, że będzie zabiegał o przedstawienie bardziej kompromisowego wariantu przebiegu S7 niż dotychczasowe propozycje. W sobotę rozmawiał na ten temat z wojewodą małopolskim Krzysztofem Janem Klęczarem oraz szefem małopolskiej GDDKiA Maciejem Ostrowskim, którzy w dużej mierze podzielają jego opinię.
Modernizacja, zamiast nowej drogi?
Na początku listopada GDDKiA zaprezentowała sześć wariantów przebiegu S7 między Krakowem a Myślenicami, wszystkie rozpoczynające się na autostradzie A4 na istniejącym lub planowanych węzłach. Jednakże zarówno mieszkańcy, jak i władze Krakowa oraz gmin położonych na południe od miasta wyrażają krytykę wobec tych planów.
Już wcześniej, w czerwcu, samorządy Krakowa, Świątnik Górnych, Sieprawia i Mogilan złożyły wspólne stanowisko sprzeciwu wobec budowy S7, wskazując na modernizację istniejącej drogi krajowej nr 7 jako preferowaną alternatywę.
Samorządowcy ostrzegają przed degradacją środowiska, hałasem, zanieczyszczeniem powietrza oraz utratą cennych terenów przyrodniczych. Zwracają też uwagę na ryzyko powstania trudnej do przekroczenia bariery w przestrzeni publicznej.
Władze tych gmin i Krakowa podkreślają, że realizacja któregokolwiek z obecnych wariantów może znacząco pogorszyć jakość życia mieszkańców i warunki ruchu na południowej obwodnicy Krakowa, zwłaszcza w kontekście planowanego włączenia tej trasy do autostrady A4 pomiędzy węzłami Kraków Południe i Kraków Bieżanów.