Chińska gospodarka hamuje. Pierwszy taki spadek od lat

Majowe dane z Państwa Środka wywołały niepokój na rynkach. Po raz pierwszy od ponad trzech lat Chińczycy drastycznie ograniczyli zakupy. Nawet rosnąca produkcja przemysłowa i chwilowe uspokojenie na Bliskim Wschodzie nie potrafią ukryć strukturalnych problemów drugiej gospodarki świata.

BEIJING, CHINA - MAY 15: U.S. President Donald Trump and Chinese President Xi Jinping tour the Zhongnanhai leadership compound on May 15, 2026 in Beijing, China. Trump and other U.S. officials are finishing up a visit intended to address the Iran conflict, trade imbalances, and the Taiwan situation while establishing new bilateral boards for economic and AI oversight. (Photo by Mark Schiefelbein-Pool/Getty Images)Rywalizacja między Chinami a USA trwa
Źródło zdjęć: © GETTY | China Pool
Robert Kędzierski

Maj przyniósł chińskiej gospodarce nieoczekiwane spowolnienie, które najmocniej uderzyło w sektor konsumencki. Z najnowszych danych opublikowanych przez Narodowe Biuro Statystyczne wynika, że sprzedaż detaliczna, będąca głównym barometrem nastrojów społeczeństwa, skurczyła się w ujęciu rocznym o 0,6 proc. To sytuacja, której nie obserwowano od grudnia 2022 r. Rynek przyjął te informacje z zaskoczeniem, ponieważ analitycy ankietowani przez agencję Reuters spodziewali się co najmniej utrzymania dynamiki na poziomie zerowym. Słabsze odczyty wywierają obecnie rosnącą presję na władze w Pekinie, by te wdrożyły realne pakiety stymulujące popyt.

Co istotne, spadku konsumpcji nie zdołała powstrzymać nawet majówka, która tradycyjnie napędza w Chinach ruch turystyczny i wydatki w gastronomii. Obywatele Państwa Środka, choć chętnie podróżowali, wykazali się znacznie większą ostrożnością w dysponowaniu swoimi portfelami niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wynika to z rosnącej wrażliwości cenowej konsumentów oraz faktu, że chiński rząd na początku roku ograniczył programy dopłat do wymiany starych towarów na nowe. Rzecznik urzędu statystycznego, Fu Linghui, starał się łagodzić ten obraz, wskazując w swoim wystąpieniu, że chińska gospodarka w ujęciu pięciomiesięcznym wciąż utrzymuje się na lekkim plusie, notując z połączonej sprzedaży towarów i usług wzrost rzędu niespełna 3 proc.

"Słabo wygląda". Oto jak polska dyplomacja radzi sobie w USA

Dwie prędkości chińskiej gospodarki

Sytuacja makroekonomiczna w Chinach coraz wyraźniej przypomina model ożywienia w kształcie litery "K". Oznacza to w praktyce, że pewne gałęzie gospodarki – w tym przypadku eksport i nowoczesne technologie – prężnie się rozwijają, podczas gdy rynek wewnętrzny boryka się z głębokim regresem. Jak zauważają ekonomiści, największym ciężarem pozostaje sektor nieruchomości, z którego w pierwszych miesiącach roku wciąż odpływał kapitał. Słabnie również dynamika inwestycji w aglomeracjach miejskich, a nawet w klasycznym sektorze wytwórczym, który pod względem nakładów na środki trwałe zanotował pierwszy spadek od końca 2020 r.

W tym morzu pesymistycznych danych samotną wyspą pozostaje produkcja przemysłowa. Jej majowy wzrost przebił rynkowe oczekiwania, wyraźnie odbijając się od słabych kwietniowych wyników. Równocześnie nieznacznie poprawiła się sytuacja na rynku pracy, gdzie bezrobocie spadło do poziomu 5,1 proc. Samo biuro statystyczne przyznaje jednak w oficjalnym komunikacie, że krajowa nierównowaga między silną podażą a słabym popytem jest obecnie bardzo ostra. Urzędnicy wprost zaapelowali o wsparcie zatrudnienia i rozwój nowych technologii, aby móc osiągnąć zakładane cele wzrostu gospodarczego.

Geopolityka a koszty życia i biznesuWpływ rynków surowcowych na przemysł

Na kondycję chińskiej gospodarki niebagatelny wpływ ma również globalna polityka i zawirowania na rynkach surowcowych. Niedawne porozumienie podpisane przez prezydenta Donalda Trumpa i głównego negocjatora z Iranu, przedłużające zawieszenie broni o kolejne sześćdziesiąt dni, przyniosło rynkom chwilową ulgę. Zgoda na ponowne otwarcie cieśniny Ormuz oddaliła widmo długotrwałego szoku energetycznego. Eksperci rynkowi ostrzegają jednak, że powrót do pełnej normalności w globalnej żegludze potrwa, a samo zażegnanie kryzysu jest wciąż kruche.

Wahania na rynku surowców wywołane wcześniejszymi napięciami na Bliskim Wschodzie miały jednak swoje daleko idące konsekwencje dla chińskiego przemysłu. Z jednej strony pomogły złagodzić presję deflacyjną, z którą Chiny zmagają się od dłuższego czasu – inflacja producencka rosła w maju w najszybszym tempie od niemal czterech lat. Z drugiej strony, wyższe koszty surowców uderzyły bezpośrednio w przedsiębiorców. Jak tłumaczy Sheane Yue, starsza ekonomistka z Oxford Economics, firmy zmuszone są brać na siebie wyższe koszty działalności. Ze względu na wciąż słaby popyt nie mają bowiem siły cenowej, by przerzucić te wydatki na konsumentów. W efekcie inflacja konsumencka pozostaje na bardzo niskim poziomie, a marże korporacyjne są sukcesywnie dławione.

Kluczowe decyzje rządu w nadchodzących miesiącach

Perspektywy na kolejne miesiące pozostają ostrożne. Przedstawiciele Oxford Economics szacują, że w drugim kwartale chińska gospodarka znacząco spowolni w porównaniu do mocnego otwarcia roku. Z kolei Zhiwei Zhang, główny ekonomista Pinpoint Asset Management, wskazuje, że tak słabe dane z sektora detalicznego wymuszą na rządzie podjęcie działań ratunkowych.

Ekspert spodziewa się, że ewentualne korekty w polityce gospodarczej i nowe mechanizmy stabilizujące konsumpcję zostaną ogłoszone w lipcu, zaraz po publikacji oficjalnych danych o wzroście PKB za drugi kwartał.

Wybrane dla Ciebie