Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KWY
|
aktualizacja

Chińska gospodarka w tarapatach. Bank centralny reaguje

36
Podziel się:

W poniedziałek Bank Ludowy Chin niespodziewanie obniżył stopy procentowe o 10 punktów bazowych. Zdaniem ekonomistki to pokazuje, że gospodarka tego kraju jest w tarapatach. W drugiej połowie roku nie będzie lżej ze względu na strategię "Zero Covid". Piętrzą się problemy Państwa Środka.

Chińska gospodarka w tarapatach. Bank centralny reaguje
Gospodarka Chiny, na których czele stoi prezydent Xi Jinping, przechodzi przez turbulencje. (Getty images, Justin Chin)

Pojawił się kolejny sygnał, świadczący o tym, że chińska gospodarka słabnie. W poniedziałek decydenci tamtejszego banku centralnego zdecydowali o obniżce stóp procentowych o 10 punktów bazowych do 2,85 proc. Obniżyli też stopę procentową 1-rocznych kredytów MFL do 2,75 proc. z 2,85 proc. Warto dodać, że obniżono ją też w styczniu 2022 r. o 10 punktów bazowych do 2,85 proc. Ponadto bank obniżył w poniedziałek 7-dniową stopę reverse repo do 2 z 2,1 proc.

Nieoczekiwana obniżka stóp procentowych

Tym ruchem Chińczycy zaskoczyli rynek. Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberg szacowali, że Ludowy Bank Chin (PBOC) utrzyma w poniedziałek stopy procentowe bez zmian.

Obniżka stóp procentowych w Chinach pokazuje, że gospodarka tego kraju jest w tarapatach — mówi Irys Pang, ekonomistka ING Groep NV.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Kryzys byłby ogromny". Szantaż Rosji może mieć katastrofalne skutki

Spowolnienie gospodarcze w Chinach, które rozpoczęło się w marcu, gdy władze w kilkudziesięciu miastach w kraju wprowadziły lockdowny w związku z epidemią Covid-19, "rozlało się" też na inne światowe gospodarki, w tym m.in. na Niemcy i Koreę Południową, ponieważ popyt w Chinach na importowane towary przemysłowe wyraźnie się osłabił.

Analitycy Nomura wskazują, że wzrost gospodarczy w Chinach w drugiej połowie roku będzie znacznie utrudniony z powodu prowadzonej przez chińskie władze strategii "Zero Covid", spirali zniżkowej na krajowym rynku nieruchomości i prawdopodobne spowolnienia chińskiego eksportu w miarę słabnięcia światowej gospodarki.

Inwestorów niepokoi też słabnący popyt na paliwa w tym kraju. Dane z Chin wskazują, że popyt na ropę w lipcu spadł o 9,7 proc. do 12,16 mln baryłek dziennie w ujęciu rok do roku (r/r). W okresie od stycznia do lipca popyt na ropę w Chinach zmniejszył się z kolei o 4,6 proc. r/r, do 12,74 mln baryłek dziennie.

- Lockdowny covidowe w Chinach wciąż ciążą popytowi na paliwa, wraz z utrzymującymi się obawami o recesję - mówi Vandana Hari, współzałożycielka firmy konsultingowej Vanda Insights.

Piętrzą się problemy chińskiej gospodarki

Na tym nie kończą się problemy tego kraju. Przypomnijmy, że obywatele Chin protestują przeciwko spłacaniu rat kredytów hipotecznych. Manifestujący próbują m.in. blokować sprzedaż nowych domów oraz zdejmują bannery reklamowe deweloperów, utrudniając im sprzedaż. Kilkanaście firm deweloperskich poprosiło chińskie władze o powstrzymanie protestujących.

Jak informował Bloomberg w ubiegłym tygodniu, bojkot może wykoleić sprzedaż nieruchomości, która i tak w lipcu spadła o 40 proc. w porównaniu do roku wcześniej. Tylko w ciągu ostatnich czterech tygodni lipca obywatele bojkotowali ponad 320 projektów w 100 miastach. W reakcji na to chińskie władze zamknęły liczne strony w mediach społecznościowych, używane przez bojkotujących do zachęcania do protestów.

Ponadto przez Chiny przetacza się fala niespotykanych upałów, głównie we wschodnich regionach kraju, gdzie mieszka zdecydowana większość Chińczyków i umiejscowione są największe centra gospodarcze. Sytuacja skutkuje niedoborami energii i wywołuje niepokój na rynkach, które drżą, że znowu mogą zostać zamknięte chińskie huty i fabryki.

Rezultat upałów w Chinach może mieć więc dla światowej gospodarki rezultat podobny do epidemii koronawirusa. Chińskie lockdowny oznaczają wstrzymywanie produkcji, co prowadzi do przerwania łańcuchów dostaw oraz problemów z zaopatrzeniem w chińskie produkty i surowce na całym świecie.

Cały czas napięta jest sytuacja na linii Chiny - Tajwan. W ostatnich tygodniach coraz ostrzejsza chińska retoryka spotkała się z odpowiedzią ze strony USA, a na wyspę poleciała osobiście Nancy Pelosi, najważniejsza osoba w amerykańskim Kongresie.

Analitycy nie mają wątpliwości, że "poziom dobrobytu gospodarczego w Chinach spadł", a druga gospodarka świata coraz bardziej spowalnia. To źle wróży dla całego globu, gdyż Państwo Środka jest uznane fabrykę świata i tamtejsze problemy szybko rozlewają się na pozostałe państwa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(36)
Kubuś Puchate...
2 miesiące temu
Pracuję z tymi decydentami. Jeśli oni mają takie same podejście w innych dziedzinach tzn. malowanie trawy na zielono i wszystko na taśmę i wd40 to tej ich potęgi nie ma co się bać ;)
emeryt
2 miesiące temu
Chińska gospodarka w tarapatach, bo obniżyli stopy.Polska gospodarka w rozkwicie, bo niebawem znów podniosą stopy.Zwolnic 90% tych "redachtorow" , wtedy wrócimy do źródeł, a prawda się sama obroni.
Xiaomi
2 miesiące temu
ratujmy Chiny od JUTRA ryż na śniadanie , obiad i kolację
doktor
2 miesiące temu
chiny kupią rosyjska ropę po 10 $ za baryłkę ,byznes
poiu
2 miesiące temu
Szał. Z 2,85 do 2,75. Szok po prostu !
...
Następna strona