Chiński gigant otwiera nowe połączenie z Europą. Czas dostaw krótszy o połowę

Sea Legend, singapurski przewoźnik całkowicie kontrolowany przez Chiny, ogłosił, że od września uruchomi nowe połączenie z Europą Północną przez kontrolowaną przez Rosję trasę arktyczną, o połowę skracając czas dostawy towarów w porównaniu do szlaku przez Przylądek Dobrej Nadziei.

China Import And Export of Goods Trade Growth in H1 2025
QINGDAO, CHINA - JULY 14, 2025 - A cargo ship is loading and unloading foreign trade containers at Qingdao Port in Qingdao City, Shandong Province, China on July 14, 2025. (Photo credit should read CFOTO/Future Publishing via Getty Images)
CFOTOSea Legend, singapurski przewoźnik od września uruchomi nowe połączenie z Europą Północną
Źródło zdjęć: © getty images | CFOTO
Katarzyna Kalus

Obecnie, w związku z zagrożeniami na Morzu Czerwonym ze strony jemeńskich bojowników Huti, rejs statków towarowych płynących z Chin do Europy wokół południowoafrykańskiego Przylądka Dobrej Nadziei trwa około 30-50 dni, według Freightos, firmy prowadzącej platformę rezerwacji i płatności dla międzynarodowych przewozów towarowych.

Sea Legend zapowiedział, że płynąc przez Północny Szlak Morski (NSR), skróci ten czas do 18 dni.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Znany miliarder bez cenzury o analitykach biznesowych. "Niewiele w życiu widzieli"

Chociaż zmiany klimatu wydłużyły sezonowe okno żeglugowe dla Arktyki, trasa wciąż pozostaje ograniczona do kilku miesięcy letnich. Według chińskiego portalu eWorldShip Sea Legend zorganizuje w tym roku jeden rejs, który, jak twierdzi, jest już w pełni zarezerwowany.

Sea Legend powstał przed trzema laty podczas kryzysu na Morzu Czerwonym, a jego statki bez większych problemów przemierzały te niebezpieczne wody, chronione przez chińską banderą i eskortę chińskiej marynarki wojennej.

Uruchomienie komercyjnych rejsów przez Arktykę dowodzi pogłębiającej się współpracy chińsko-rosyjskiej i rosnącego zainteresowania Pekinu alternatywnymi szlakami morskimi w obliczu niestabilności geopolitycznej.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl