Chińskie fabryki samochodów wyrastają w Europie jak grzyby po deszczu. Ale omijają Polskę

Chińscy producenci aut rozwijają produkcję w Europie. Xpeng uruchomił montaż SKD modeli G6 i G9 w austriackim Grazu, korzystając z zakładów Magna Steyr. Chery przejął dawną fabrykę Nissana w Barcelonie, gdzie produkuje model Ebro S700. Na długiej liście chińskich inwestycji brakuje jednak Polski.

Premier Viktor Orbán oraz prezes BYD prezes Wang ChuanPremier Viktor Orbán oraz prezes BYD prezes Wang Chuan
Źródło zdjęć: © kormany.hu
Robert Kędzierski

Samochody z Chin są coraz popularniejsze nad Wisłą. Stanowią obecnie 15 proc. rynku sprzedaży detalicznej w Polsce. Coraz częściej przewyższają sprzedażowo uznanych producentów z Zachodu, mimo że do niedawna w ogóle nie były obecne na naszym rynku. Ta rosnąca konkurencja staje się coraz bardziej odczuwalna dla europejskich koncernów.

Węgry przyciągają producentów samochodów. Nie tylko z Chin

Chińczycy nie poprzestają na ekspansji sprzedaży. Budują coraz więcej fabryk - i to w całej Europie. Prym pod tym względem wiodą Węgry, kraj wybrało bowiem kilka firm z Państwa Środka. Wśród nich liderem jest dostępny również w Polsce BYD. Chiński lider elektromobilności buduje zakład w węgierskim Szeged. Jednocześnie zapowiedział inwestycje w Turcji. Koncern planuje, że do 2028 roku większość aut sprzedawanych w Europie będzie produkowana lokalnie, co pokazuje skalę ambicji chińskich producentów. Dodatkowo chiński gigant ulokował swoje centrum badawczo-rozwojowe w Budapeszcie.

200 mln zł na kwiatach – biznes, który kwitnie. Karol Pawlak w Biznes Klasie

Węgry stają się europejskim centrum produkcji samochodów elektrycznych. W Debreczynie BMW zbudowało fabrykę za dwa miliardy euro. Zamierza tu produkować elektryczne modele iX3.

Obok BMW swoje zakłady budują chińscy producenci baterii. EVE wznosi jedną z największych fabryk akumulatorów w Europie, podobnie jak CATL. To nie przypadek - bliskość producentów baterii i fabryk samochodów znacząco obniża koszty logistyki i zwiększa elastyczność produkcji.

Taktyka Węgier przynosi efekty. Już 150 tysięcy ludzi pracuje w węgierskim przemyśle motoryzacyjnym, który generuje już jedną piątą produkcji przemysłowej kraju. To relatywnie wyższy udział niż w Niemczech, tradycyjnej potędze motoryzacyjnej.

BYD, GAC, SAIC, Donfeng budują fabryki w Europie. Ale nie w Polsce

Węgry mogą wkrótce zatrudniać na większą skalę. W fazie rozmów i negocjacji znajdują się kolejni gracze. GAC rozważa budowę własnej fabryki w Europie i prowadzi negocjacje dotyczące przejęcia istniejących zakładów, w tym obiektów Audi w Brukseli. Great Wall Motor analizuje lokalizacje na Węgrzech, w Czechach i Niemczech. Dongfeng prowadził rozmowy o możliwej inwestycji we Włoszech, a SAIC, właściciel marki MG, rozważa budowę fabryki w Hiszpanii lub na Węgrzech.

Leapmotor wszedł na rynek europejski poprzez strategiczne partnerstwo ze Stellantis, przenosząc produkcję serii B do zakładu w hiszpańskiej Saragossie. Wcześniejszy projekt montażu modelu T03 w polskich Tychach został wstrzymany - to jeden z niewielu śladów chińskiej ekspansji, który dotknął Polski.

Chiny chcą budować, przejmować, produkować

Jak wygląda mapa chińskiej aktywności na starym kontynencie? Już działają zakłady w Austrii, gdzie Xpeng montuje modele G6 i G9 w zakładzie Magna Steyr w Grazu, oraz w Hiszpanii, gdzie Chery produkuje model Ebro S700 w dawnej fabryce Nissana w Barcelonie, z planami rozszerzenia o modele Omoda i Jaecoo. BYD buduje fabrykę na Węgrzech w Szeged, z rozpoczęciem produkcji w 2025 roku, oraz w Turcji, z planowanym startem w 2026 roku. Kolejne zakłady są planowane: BYD rozważa trzecią fabrykę w Europie, SAIC (właściciel MG) myśli o inwestycji w Hiszpanii lub na Węgrzech, Great Wall Motor analizuje Węgry, Czechy lub Niemcy, a Dongfeng prowadzi rozmowy o fabryce we Włoszech. GAC negocjuje z Magna Steyr w Austrii i rozważa przejęcie fabryki Audi w Brukseli, natomiast Chery prowadzi rozmowy o wykorzystaniu nieczynnych zakładów Volkswagena w Dreźnie i Osnabrück w Niemczech.

Chińskie fabryki samochodów w Europie (budowane i planowane)
Chińskie fabryki samochodów w Europie (budowane i planowane) © money.pl

Strategia Orbána przynosi efekty

Sukces Węgier nie jest przypadkowy. - Węgry bardzo profesjonalnie realizują strategię rządu Orbána przekształcenia się z "warsztatu" w innowacyjne centrum przemysłu motoryzacyjnego - wskazuje na łamach niemieckiego Business Insidera Adrian Stadnicki z Ostausschuss der Deutschen Wirtschaft. W przeciwieństwie do innych krajów Europy Wschodniej - w tym Polski - Węgry nie przyciągają inwestorów, tylko subsydiami i niskimi kosztami pracy, ale także sprawną administracją ściśle współpracującą z biznesem.

Fundamenty tego sukcesu budowane były od lat 90. Suzuki jako pierwszy japoński producent otworzył fabrykę na Węgrzech w 1991 roku, zaledwie dwa miesiące po upadku muru berlińskiego. Dziś, po zainwestowaniu dwóch miliardów euro, Suzuki od 21 lat jest liderem węgierskiego rynku.

Warto pamiętać o tym, że możliwości rozwoju przemysłu motoryzacyjnego mają jednak swoje granice. Problemem staje się niedobór wykwalifikowanych pracowników. Przykładowo BMW musiał sprowadzać ekspertów z Monachium.

Polska na peryferiach chińskiej ekspansji

Czy Polska, która teoretycznie ma większe zasoby kadrowe i infrastrukturalne, może na tym boomie skorzystać? "Na papierze" Polska ma silny przemysł motoryzacyjny - pracuje w nim ponad 200 tysięcy osób, a sektor odpowiada za 11 proc. produkcji przemysłowej. Od lat jesteśmy partnerem zachodnich koncernów - Stellantis produkuje w Tychach i Gliwicach, Volkswagen w Poznaniu i we Wrześni, Toyota buduje silniki hybrydowe w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach. Nad Wisłą nie brakuje producentów części i komponentów. Mimo to chińscy producenci wybierają inne lokalizacje.

Różnica może leżeć w podejściu do przyciągania inwestorów. Podczas gdy węgierski rząd podpisuje strategiczne porozumienia i oferuje kompleksowe wsparcie administracyjne, Polska nie wypracowała spójnej strategii wobec chińskich producentów samochodów. Brak też jasnego stanowiska wobec elektromobilności - podczas gdy Węgry pozycjonują się jako hub produkcji pojazdów elektrycznych i baterii, Polska wciąż koncentruje się na tradycyjnych napędach.

Przyszłość europejskiej produkcji

Chińska ekspansja w Europie to odpowiedź na rosnące cła i wymogi lokalizacji produkcji. Nowe fabryki jeszcze silniej zmienią układ sił w europejskim przemyśle motoryzacyjnym. Tradycyjni producenci muszą konkurować nie tylko importem z Chin, ale także z lokalnymi fabrykami chińskich marek oferujących tańsze pojazdy.

Węgry pokazują, że przyciąganie chińskich inwestycji jest możliwe i przynosi wymierne korzyści - miejsca pracy, transfer technologii, rozwój regionalny. Polska, obserwując węgierskie doświadczenia, może jeszcze wypracować własną strategię. Pytanie, czy zdąży, zanim chińscy producenci obsadzą wszystkie strategiczne lokalizacje w Europie.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Polska firma chce remontować ciężkie pojazdy opancerzone z USA. Jest umowa
Polska firma chce remontować ciężkie pojazdy opancerzone z USA. Jest umowa
Polskie wsparcie dla Ukrainy. Szef MAP ujawnił, o jakich pieniądzach mowa
Polskie wsparcie dla Ukrainy. Szef MAP ujawnił, o jakich pieniądzach mowa
I po Davos. Przywódcy ostrzegali przed barierami, biznes zapatrzony w rozwój AI
I po Davos. Przywódcy ostrzegali przed barierami, biznes zapatrzony w rozwój AI
ElectroMobility Poland bez wiceprezesa. Został odwołany
ElectroMobility Poland bez wiceprezesa. Został odwołany
Kolejarze zapowiedzieli rozwój polskiej bramy na Nowym Jedwabnym Szlaku
Kolejarze zapowiedzieli rozwój polskiej bramy na Nowym Jedwabnym Szlaku
Cła odwetowe na USA zawieszone na dłużej. "Ukłon" w stronę Donalda Trumpa
Cła odwetowe na USA zawieszone na dłużej. "Ukłon" w stronę Donalda Trumpa
Ropa wyraźnie zmienia cenę. "Armada" płynie w stronę Iranu
Ropa wyraźnie zmienia cenę. "Armada" płynie w stronę Iranu
Reset licznika. Przedsiębiorcy mogą wrócić do niższych składek ZUS
Reset licznika. Przedsiębiorcy mogą wrócić do niższych składek ZUS
Będą crocsy wyglądające jak klocki Lego. Cena? 150 dolarów
Będą crocsy wyglądające jak klocki Lego. Cena? 150 dolarów
Drugie podejście do "wolności słowa w internecie". Rząd szykuje nie jeden, a dwa projekty
Drugie podejście do "wolności słowa w internecie". Rząd szykuje nie jeden, a dwa projekty
Nadchodzi zwrot na stacjach paliw? Wyraźne wzrosty cen hurtowych
Nadchodzi zwrot na stacjach paliw? Wyraźne wzrosty cen hurtowych
42 tankowce w 12 dni. BBC uderza w przekaz brytyjskiego rządu
42 tankowce w 12 dni. BBC uderza w przekaz brytyjskiego rządu