Dodatek węglowy "rozbija rodziny". Rząd stworzył absurd prawny

Od kilku tygodni dynamicznie rośnie liczba małżeństw deklarujących faktyczną separację, a także skonfliktowanych domowników i usamodzielnionych dorosłych dzieci. To nie trend socjologiczny, ale wpływ dodatku węglowego - pisze prawo.pl. Jak wyjaśnia, taki zabieg pozwala otrzymać w ramach dodatku węglowego nawet kilkanaście tysięcy złotych. Problem dostrzega resort klimatu.

Niektórzy wezmą kilka dodatków węglowych na jeden piec. I to zgodnie z prawem Niektórzy wezmą kilka dodatków węglowych na jeden piec. I to zgodnie z prawem
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | DarSzach

Ustawa o dodatku węglowym przewiduje dopłatę w wysokości 3 tys. zł, która przysługiwać będzie gospodarstwom domowym, dla których głównym źródłem ogrzewania jest: kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnia, kuchnia węglowa lub piec kaflowy na paliwo stałe – zasilane węglem kamiennym, brykietem lub pelletem, zawierającymi co najmniej 85 proc. węgla kamiennego.

Nabór wniosków ruszył 17 sierpnia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rosja odcięła gaz Polsce. Damy sobie radę? "Sami podziękowalibyśmy za dostawy"

Dodatek węglowy "rozbija rodziny"

Okazuje się, że niektórzy Polacy w bardzo kreatywny sposób podchodzą do przepisów i już znaleźli sposób na zyskanie większej kwoty niż wspomniane 3 tys. zł. Okazuje się, że wystarczy podzielić rodzinę zamieszkującą w jednym budynku na kilka gospodarstw domowych. W całej sprawie pomaga fakt, że do otrzymania pieniędzy wystarczy oświadczenie - nie trzeba składać żadnych dodatkowych dokumentów.

I tak np. - jak podaje serwis prawo.pl - jeśli jakaś rodzina mieszkająca pod jednym dachem podzieli się na pięć gospodarstw domowych (jedno dwuosobowe - ojciec i matka oraz cztery jednoosobowe - dzieci), to zamiast 3 tys. zł dodatku domownicy mogą dostać 15 tys. zł - po 3 tys. zł na jedno gospodarstwo domowe. Chociaż w domu jest tylko jeden piec.

Coraz częściej małżonkowie, którzy mają dwie nieruchomości, oświadczają, że są w faktycznej separacji, aby wziąć dodatek węglowy na każdą nieruchomość - zauważa serwis.

I przytacza relację samorządowców w gminie Niedźwiedź (woj. małopolskie), gdzie - jak czytamy - 3 tys. pieców zgłoszonych do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków "rozmnożyło się" nagle do 15 tys. gospodarstw domowych. - Sporo tych, którzy składają wniosek o dodatek węglowy, twierdzi, że prowadzi gospodarstwo jednoosobowe i jak my mamy to sprawdzić? - pytają urzędnicy.

Zdaniem samorządowców, powodem takiej sytuacji jest definicja gospodarstwa domowego zawarta w ustawie o dodatku węglowym. Mieszczą się w niej bowiem zarówno najemcy, jak i użytkownicy czy właściciele nieruchomości.

Dodatek węglowy. Absurd prawny

Okazuje się, że resort klimatu zdaje sobie sprawę z nagłego mnożenia się gospodarstw jednoosobowych. - Widzimy potrzebę doszczelnienia systemu - powiedziała na spotkaniu z samorządowcami Aleksandra Świderska, zastępca dyrektora departamentu elektroenergetyki i gazu w ministerstwie.

Ale jej zdaniem, gminy mogą eliminować niektóre patologie, gdyż mają narzędzia, aby weryfikować prawdziwość składanych oświadczeń i samodzielność gospodarowania dorosłych dzieci, np. żądając PIT lub (dowodu - przyp. red.) posiadania dochodu. Gminy mogą posiłkować się też deklaracjami śmieciowymi lub innymi świadczeniami przyznawanymi przez gminę - relacjonuje prawo.pl.

Samorządy mają jednak co do tego wątpliwości. - Jaka jest podstawa żądania przez nas PIT? Zgodnie z przepisami mamy weryfikować zgodność wniosku tylko z ewidencją emisyjności budynków - pyta burmistrz Nowogrodu Bobrzańskiego Paweł Mierzwiak. Urzędnicy dodają, że z kolei z oświadczeń śmieciowych nie można wskazać kto z kim mieszka.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł