Dwa wypadki w Warszawie. Przewoźnik zabrał głos po decyzji miasta

Firma, której dwóch kierowców spowodowało wypadki w ostatnich dniach wypadki, zapewniła, że szanuje decyzję władz miasta o zawieszeniu umowy. Zapewnia, że ma pomysł na to, jak w przyszłości zapobiegać podobnym sytuacjom.

We wtorek doszło do drugiego w ciągu kilkunastu dni wypadku autobusu firmy Arriva.
Martyna Kośka

Po tym, jak w ciągu zaledwie kilkunastu dni dwóch kierowców zatrudnionych przez firmę Arriva spowodowało wypadek na ulicach Warszawy, miasto zdecydowało o zawieszeniu do odwołania umów przewozowych podpisanych z tym przewoźnikiem. Przypomnijmy, że w wypadku autobusu, który wypadł z mostu Grota-Roweckiego, zginęła jedna pasażerka, kierowca był pod wpływem narkotyków. Wtorkowy wypadek na Bielanach na szczęście nie pociągnął za sobą ofiar śmiertelnych. Autobus miejski wjechał w cztery zaparkowane na ulicy samochody.

Kierowcę poddano testowi na obecność narkotyków. We wtorek stołeczna policja informowała, że wykazał metaamfetaminę w pobranej próbce.

Na ulice Warszawy nie wyjechały dziś 142 autobusy firmy Arriva. Miasto oczekuje przebadania wszystkich kierowców i pełnego wyjaśnienia sprawy. Jak poinformował ZTM, w zamian na trasy wyjeżdżają pojazdy innych przewoźników.

Arriva przesłała serwisowi TransportPubliczny.pl oświadczenie, w którym napisała, że szanuje decyzję władz miasta dotyczącą zawieszenia realizacji usług.

Obejrzyj: Warszawa. Wypadek autobusu na S8. "Akcja strażaków jest jak gra w ciężkie bierki"

"Działając w poczuciu najwyższej odpowiedzialności za zdrowie i życie pasażerów, rozpoczęliśmy badania wszystkich kierowców zatrudnionych przez Arriva, pomimo istniejącej luki prawnej oraz nieuregulowanych kwestii kontroli kierowców przez przewoźników pod kątem stosowania środków odurzających. Nasi pracownicy będą dodatkowo przeszkoleni przez specjalistów w zakresie rozpoznawania oznak wpływu narkotyków. Potwierdzimy bezpieczeństwo realizowanych przez nas przewozów" – czytamy w piśmie.

Przewoźnik zapewnił, że pozostaje do pełnej dyspozycji służb i podmiotów kontrolujących. Wyraził też chęć współpracy ze wszystkimi podmiotami, którym zależy na poprawie bezpieczeństwa transportu.

"Chcemy (…) wypracować odpowiednie mechanizmy, które pozwolą rozwiązać systemowo problem oraz zagwarantować bezpieczeństwo pasażerom. Wystąpiliśmy do Ministerstwa z pismem wskazującym konieczność zmian prawnych w zakresie mechanizmów kontrolnych pracowników w transporcie publicznym" – informuje przewoźnik.

Wybrane dla Ciebie
Kryzys branży motoryzacyjnej.Te liczby mówią wszystko
Kryzys branży motoryzacyjnej.Te liczby mówią wszystko
Bogactwo zaczyna się od tej kwoty. Polacy wskazali "widełki"
Bogactwo zaczyna się od tej kwoty. Polacy wskazali "widełki"
Dolar traci na potęgę. Pierwszy rok drugiej kadencji Trumpa mocno go osłabił
Dolar traci na potęgę. Pierwszy rok drugiej kadencji Trumpa mocno go osłabił
Bessent ucina spekulacje o finansowej wojnie z Europą: "To przeczy logice"
Bessent ucina spekulacje o finansowej wojnie z Europą: "To przeczy logice"
Orlen odkrył nowe złoże gazu na Morzu Północnym
Orlen odkrył nowe złoże gazu na Morzu Północnym
Trump grozi Francji 200-proc. cłami. Jest odpowiedź Paryża
Trump grozi Francji 200-proc. cłami. Jest odpowiedź Paryża
Nowe cła USA. Najwięcej stracić mogą Niemcy
Nowe cła USA. Najwięcej stracić mogą Niemcy
Prezes ZUS wezwany do dymisji. Związkowcy mówią o złamaniu prawa
Prezes ZUS wezwany do dymisji. Związkowcy mówią o złamaniu prawa
Tąpnięcie w handlu zagranicznym Niemiec. USA tracą pozycję lidera na rzecz Chin
Tąpnięcie w handlu zagranicznym Niemiec. USA tracą pozycję lidera na rzecz Chin
Kryzys wokół Grenlandii. Oto co się dzieje z cenami ropy
Kryzys wokół Grenlandii. Oto co się dzieje z cenami ropy
W miastach pękają rury. Ekspert: to nie zima jest winna
W miastach pękają rury. Ekspert: to nie zima jest winna
To Amerykanie płacą za cła Trumpa. Są nowe badania
To Amerykanie płacą za cła Trumpa. Są nowe badania