Elon Musk umacnia się na szczycie. Służy mu sojusz z Trumpem

Elon Musk osiągnął wartość majątku przekraczającą 400 mld dolarów, co czyni go najbogatszym człowiekiem na świecie. Zawdzięcza to znacznemu wzrostu cen akcji Tesli oraz sprzedaży akcji SpaceX. Fortuna biznesmena puchnie po wygranej Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich.

Republican Presidential Nominee Former President Trump Holds Rally In Butler, Pennsylvania
BUTLER, PENNSYLVANIA - OCTOBER 05: Elon Musk (L) shakes hands with Republican presidential nominee, former President Donald Trump back stage during a campaign rally at the Butler Farm Show grounds on October 05, 2024 in Butler, Pennsylvania. This is the first time that Trump has returned to Butler since he was injured during an attempted assassination on July 13.  (Photo by Anna Moneymaker/Getty Images)
Anna MoneymakerElon Musk i prezydent elekt USA Donald Trump
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2024 Getty Images

Wartość majątku Elona Muska, prezesa Tesli, przekroczyła 400 mld dolarów, jak wynika z listy miliarderów publikowanej przez "Forbes".

Ten imponujący wzrost jest efektem znacznego wzrostu cen akcji Tesli, które w tym roku wzrosły o 71 proc. W środę ich wartość osiągnęła rekordowy poziom 424,9 dolarów. Musk posiada 13 proc. udziałów w Tesli, co czyni go największym akcjonariuszem tej firmy.

Oprócz Tesli majątek Muska powiększyła także wewnętrzna sprzedaż akcji SpaceX. Inwestorzy tej spółki nabyli część jej akcji zwykłych za 1,25 mld dolarów. Musk kieruje również startupem technologicznym Neuralink oraz jest właścicielem platformy społecznościowej X i firmy The Boring Company, zajmującej się budową tuneli.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Festiwal obietnic Trumpa. Oto jaki może być skutek

Musk na czele listy miliarderów

Na liście najbogatszych ludzi świata, Musk wyprzedza założyciela Amazona, Jeffa Bezosa, którego majątek wynosi 243,7 mld dolarów, oraz współzałożyciela Oracle, Larry'ego Ellisona, z majątkiem 223,4 mld dolarów.

Według agencji Reutera, firmy Muska mogą zyskać na jego dobrych relacjach z prezydentem elektem Donaldem Trumpem, którego kampanię wsparł kwotą 250 mln dolarów.

Mało tego. Sojusz biznesmena i 47. prezydenta USA niesie ryzyko zbudowania niebezpiecznej oligarchii, a ze względu na charaktery ich obu grozi "burzliwą psychodramą o globalnych implikacjach" - ocenił "Economist".

Wybrane dla Ciebie