Fala bankructw w Niemczech. Upadają firmy z ponad 100-letnią historią

Niski popyt, rosnące koszty i zawirowania na rynkach międzynarodowych sprawiają, że w Niemczech, największej europejskiej gospodarce, upadają firmy z ponad 100-letnią historią - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Manufacturing At The Volkswagen AG Wolfsburg Plant
Bloomberg
vehicles, emea, manufacture, autos, transportation and logistics, industrial, european, fabrication, vehicle, euro members, german, business news, city transport, e.u., eu, automotive, cars, automobiles, automobile, auto, industriesW Niemczech, w największej europejskiej gospodarce, upadają firmy z ponad 100-letnią historią
Źródło zdjęć: © getty images | KRISZTIAN BOCSI
Katarzyna Kalus

W pierwszym półroczu w Niemczech upadło niemal 12 tys. firm - o 9,4 proc. więcej niż przed rokiem i najwięcej od dekady. Fala upadłości dotyka przede wszystkim mniejsze i średnie firmy, które były w stanie utrzymywać się na rynku przez ponad 100 lat - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Wniosek o ochronę przed wierzycielami w sądzie w położonym w Badenii-Wirtembergii Hechingen złożyła właśnie firma Meyer & Cie, jeden z czołowych producentów maszyn dziewiarskich na świecie. To utworzony w 1905 r. rodzinny biznes, zarządzany przez czwarte pokolenie przedsiębiorców.

Przed upadkiem broni się także działająca od 1921 r. firma Brüder Schlau, zarządzająca siecią ponad 180 marketów budowlanych Hammer oraz ok. 60 hurtowni Schlau. Pracę może stracić 3,9 tys. pracowników. Kryzys nie omija również branży motoryzacyjnej, upadłość ogłosiła niedawno firma Kiekert, producent zamków do samochodów - wymienia "DGP".

Spór o dom jednorodzinny z 30 pokojami. Deweloper: to jest normalna inwestycja

Kryzys w branży, która była dumą Niemiec

Niemiecki przemysł motoryzacyjny cierpi z powodu spadku sprzedaży, wysokich kosztów pracy i energii oraz konkurencji z Chin. Niemcy zainwestowali miliardy euro w rozwój samochodów elektrycznych, ale zainteresowanie ich pojazdami jest mniejsze, niż oczekiwano.

Volkswagen ogłosił, że przez pięć lat zmniejszy liczbę pracowników o 35 tysięcy. Kilkanaście tysięcy osób straci pracę też w motoryzacyjnej gałęzi Boscha oraz w ZF Friedrichshafen - dostawca części samochodowych zwolni 14 tys. osób do 2028 r.

Cięcia czekają też pracowników Continentala (10,5 tys.), Audi (7,5 tys.), Schaefflera (4,7 tys.), Porsche (1,9 tys.) oraz w fabryce pojazdów elektrycznych Forda w Kolonii (1 tys.). Sytuacji nie poprawiają cła na samochody ciężarowe wprowadzone przez Donalda Trumpa. Po ich ogłoszeniu spadły akcje Daimler Truck oraz Tratona - spółki zależnej Grupy Volkswagen.

Bloomberg, powołując się na dane niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA), podkreśla, że przez ostatnie dwa lata w niemieckiej branży motoryzacyjnej zlikwidowano już 55 tys. miejsc pracy.

- Ogłoszenie znacznych zwolnień w firmie Bosch to dopiero początek poważnej restrukturyzacji przemysłowej w Niemczech. W najbliższych latach będziemy świadkami wielu kolejnych zwolnień, a także bankructw - ocenił Marcel Fratzscher, prezes niemieckiego instytutu badawczego DIW, cytowany przez Bloomberga.

Zatrudnienie w dół. Obawy rosną

Dziennik analizuje też najnowsze dane, które spłynęły z niemieckiego rynku pracy. Federalny urząd statystyczny poinformował, że w sierpniu zatrudnienie w Niemczech spadło o 33 tys. osób. Liczba pracujących, po osiągnięciu rekordowego poziomu 46,1 mln osób w listopadzie zeszłego roku, obniżyła się o ponad 300 tys. - do 45,8 mln w sierpniu. Zarejestrowano ponad 3 mln bezrobotnych. Tak fatalnych danych nie było od 10 lat - podkreśla "DGP".

Produkt krajowy brutto Niemiec spadł w II kwartale 2025 roku o 0,3 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem, co oznacza głębszy spadek niż wstępnie szacowano. Główną przyczyną rewizji danych były gorsze wyniki produkcji przemysłowej oraz budownictwa - podaje niemiecki urząd statystyczny.

"DGP" przypomina kryzys z początku XXI w., gdy Niemcy nazywane były "chorym człowiekiem strefy euro". Bez pracy pozostawało wówczas ponad 5 mln osób, a stopa bezrobocia przekraczała 12 proc. Czy możliwa jest powtórka? Ekonomiści oceniają, że raczej nie.

Niektóre wskaźniki pokazują pewne odbicie na rynku pracy. Jednocześnie ciągłe zapowiedzi cięć kosztów w branży motoryzacyjnej i innych, a także ciągły wzrost liczby bankructw sugerują, że sytuacja może się pogorszyć, zanim się poprawi - napisali eksperci agencji Creditreform w analizie, którą cytuje gazeta.
Wybrane dla Ciebie
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"