Gigantyczne kolejki tirów na granicy. Kierowcy muszą wykazać się anielską cierpliwością

Wydłużają się kolejki ciężarówek na wschodniej granicy Polski. Dotyczy to zarówno przejść z Białorusią, jak i z Ukrainą. W sobotę (10 września) rano, jak podaje podlaska Krajowa Administracja Skarbowa, czas oczekiwania w Bobrownikach wzrósł do 16 godzin, gdzie na przejazd czeka 280 tirów. To i tak nic w porównaniu do kolejek w Zosinie.

Kolejka samochodów do przejścia granicznego z Ukrainą w Hrebennem (zdjęcie ilustracyjne)Przed przejściami granicznymi z Białorusią oraz Ukrainą ustawiają się gigantyczne kolejki tirów, zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © PAP

Z danych służb granicznych wynika, że przez ostatnie dni czas oczekiwania na odprawę w Bobrownikach nie przekraczał kilku godzin. To zmieniło się w piątek. Wieczorem czas oczekiwania wzrósł do 12 godzin.

Podlaska Krajowa Administracja Skarbowa przekazała w sobotę rano, że w ciągu ostatniej zmiany, która trwała pół doby, na Białoruś wjechało 108 aut ciężarowych. Kolejka na polsko-białoruskiej granicy, jak informuje KAS, wydłuża się co weekend. Obecnie stoi w niej 280 tirów. Na przejazd muszą czekać 16 godzin.

Zdecydowanie gorzej mają kierowcy, którzy chcą do Polski dostać się z Ukrainy. "Rzeczpospolita" podawała w piątek wieczorem, że w 54-kilometrowej kolejce w Dorohusku czeka prawie 2600 ciężarówek.

Sytuację na polsko-ukraińskiej granicy ma się poprawić, bo od piątku władze Ukrainy wpuszczają bez kolejki puste tiry przez przejście w Zosinie. To samo dzisiaj zrobiły w Koroszczynie.

Wybrane dla Ciebie