GIS wycofuje produkty z tlenkiem etylenu. Unia go zakazała. Skąd się w nich wziął?

Tlenek etylenu to środek bakteriobójczy i grzybobójczy zabroniony w UE. W Polsce wykryto go już w mięsie, wędlinach, lodach i kurkumie. Lista wycofywanych produktów z tym składnikiem z każdym dniem rośnie. Czy jest się czego bać?

EastNews/ Zofia BazakGIS wycofuje produkty z tlenkiem etylenu. Unia go zakazała. Skąd się w nich wziął?
Źródło zdjęć: © East News
Agnieszka Zielińska

W Polsce GIS wydał ostrzeżenia dotyczące m.in. kilkunastu partii boczku i przetworów rybnych. W kwietniu wykryto go także m.in. w kurkumie. Dodatkowo z półek sklepowych zniknęła część lodów firmy Froneri Polska. Wcześniej lody z toksycznym składnikiem wycofano także we Francji i Finlandii.

Tlenek etylenu w postaci gazu stosowany jest, jako środek bakteriobójczy i grzybobójczy. Ma m.in. właściwości rakotwórcze. Jego stosowanie w żywności jest zabronione w UE.

Szkodliwą substancję w jedzeniu sprzedawanym na terenie Unii wykryto po raz pierwszy we wrześniu ubiegłego roku. Od tego momentu problem wykryły u siebie wszystkie kraje UE. W efekcie od jesieni ubiegłego roku do dziś do specjalnego Unijnego Systemu Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach (RASFF) wprowadzono niemal 450 powiadomień dotyczących wykrycia tlenku etylenu w różnych produktach.

Lockdown znowu w całej Polsce? Ekspert odpowiada

- We wrześniu 2020 roku w RASFF po raz pierwszy zgłoszono wykrycie tlenku etylenu (ETO) w sezamie pochodzącym z Indii. Był prawdopodobnie stosowany jako gaz do sterylizacji sezamu - informuje Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Od chwili wykrycia tlenku etylenu UE GIS rozpoczął systematyczne kontrole przesyłek sezamu importowanego z Indii. Wprowadził też zasadę "zero tolerancji" dla produktów, w których stosowany był sezam z ETO.

Niestety w czerwcu tego roku okazało się, że szkodliwy tlenek etylenu znajduje się także w mączce chleba świętojańskiego pochodzącej z Turcji. To zła wiadomość, bo oznacza, że szkodliwa substancja może znajdować się praktycznie w każdej żywności, którą znajdziemy w sklepie. Dlaczego?

Mączka chleba świętojańskiego zgodnie z przepisami UE jest używana do produkcji szerokiej gamy produktów spożywczych. - Stosowana jest m.in. do lodów i suplementów żywności - tłumaczy dr hab. Paweł Struciński, kierownik Zakładu Toksykologii i Oceny Ryzyka Zdrowotnego w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego PZH – Państwowym Instytucie Badawczym.

Jego zdaniem problem jest obecnie na tyle poważny, że właściwie nikt w UE nie wie, czego można się dalej spodziewać.

Stosują go Indie i Chiny

Skąd tlenek etylenu pojawił się w żywności? - To gaz powszechnie stosowany w przemyśle chemicznym jako półprodukt. Niewielkie jego ilości są stosowane m.in. do sterylizacji gazowej narzędzi medycznych czy materiałów opatrunkowych, a w niektórych krajach do tzw. fumigacji niektórych produktów spożywczych. Pod tą nazwą kryje się proces zwalczania szkodników, np. owadów czy drobnoustrojów za pomocą substancji chemicznych w formie pary, dymu lub gazu.

Zdaniem Pawła Strucińskiego ETO jest stosowany w państwach azjatyckich, np. Indiach w produktach, które są eksportowane do innych krajów, w tym do Europy. Używają go prawdopodobnie po to, aby wyeliminować różne patogeny, w tym np. pałeczek Salmonelli. Nie chcą, by transportowany towar nie został niedopuszczony do obrotu w UE ze względu np. na złą jakość.

Niestety to oznacza, że niedozwolona substancja mogła znajdować się w żywności już wcześniej, ponieważ nie badano jej dotąd pod tym kątem. Aż do września ubiegłego roku.

- Wówczas wszyscy zaczęli badać sezam pod kątem obecności tej substancji zarówno w ramach badań właścicielskich, jak i w ramach urzędowej kontroli żywności. Okazało się wówczas, że znajduje się on w większości partii, które trafiały do Europy - mówi Paweł Struciński.

Ekspert zwraca uwagę, że z sezamu robi się nie tylko sezamki, ale także inne produkty piekarskie, takie jak np. bajgle czy precle. W efekcie już w ubiegłym roku doszło do wycofania serii produktów z tlenkiem etylenu przez GIS. W tej chwili sprawa zatacza coraz szersze kręgi, ponieważ wszyscy zaczęli sprawdzać tlenek etylenu w produktach, które trafiają do Europy.

Zdaniem Strucińskiego na razie nie powinniśmy wpadać w panikę, należy dać pracować odpowiednim służbom. - Jeżeli ktoś, zjadł np. lody, które zawierały tę substancję, to nie oznacza, że od razu musi się spodziewać czegoś najgorszego. Jednak w szerszym kontekście sprawy nie należy bagatelizować, a podjęte działania mają charakter prewencyjny, czyli minimalizujący potencjalne ryzyko - podsumowuje nasz rozmówca. 

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"