Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. MIW
|
aktualizacja

Glapiński przestrzelił? Zamieszanie wokół szczytu inflacji. NBP wskazał termin

210
Podziel się:

- Z raportu wyłania się taki obraz, że szczyt inflacji jest w czasie wakacji, w lecie. Z tego szczytu powoli zaczniemy schodzić w dół - mówił prezes NBP Adam Glapiński w piątek 8 lipca, na konferencji po decyzji RPP o podwyżce stóp procentowych. We wtorek jednak ukazał się wspomniany przez niego raport, według którego szczyt inflacji przypadnie później.

Glapiński przestrzelił? Zamieszanie wokół szczytu inflacji. NBP wskazał termin
Adam Glapiński stwierdził 8 lipca, że szczyt inflacji ma przypaść w wakacje, ale według raportu NBP szczytowy wzrost cen wystąpi dopiero pod koniec 2022 r. (GETTY, NurPhoto)

Według najnowszego raportu NBP szczyt inflacji w każdym scenariuszu - również tym najbardziej prawdopodobnym, czyli według tzw. projekcji centralnej - ma nastąpić pod koniec 2022 r. lub na przełomie lat 2022/2023.

Prognoza NBP odbiega od słów Glapińskiego

Inflacja miałaby - według projekcji NBP - wzrosnąć do ok. 18 proc. w końcówce 2022 r. i byłby to szczyt wzrostu cen. Jest to więc prognoza nieco odbiegająca od wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego, który powoływał się na ten właśnie raport podczas konferencji prasowej po lipcowej decyzji RPP o podwyżce stóp procentowych.

Co istotne, wykres NBP jasno pokazuje, że niezależnie od scenariusza szczyt inflacji miałby przypaść właśnie na koniec obecnego roku:

Prognozę NBP doprecyzowali na Twitterze ekonomiści banku PKO BP. "Projekcja NBP wywołała dużo zamieszania. Wyjaśniamy więc: szczyt inflacji to trzeci kwartał 2022 r." - napisali. Jak podkreślają, dalszy wzrost inflacji w bazowej wersji projekcji do pierwszego kwartału 2023 r. "to już tylko efekt założenia o wygaśnięciu tarcz antyinflacyjnych". "Zmiany podatkowe powinny być neutralne z punktu widzenia polityki pieniężnej" - podkreślili.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Gdzie największe wzrosty cen? "Drożeje właściwie wszystko"

Część ekonomistów - m.in. eksperci ING Banku - już po ostatniej podwyżce stóp procentowych wskazywali, iż szczyt inflacji przypadnie na koniec 2022 r. Jak pisał w swoim komentarzu Rafał Benecki, ekonomista ING, Polskę czeka "uporczywie wysoka inflacja":

"Naszym zdaniem szczyt CPI przypadnie w czwartym kwartale 2022 r. i pierwszym kwartale 2023 r. Zgłoszone do URE wnioski taryfowe sprzedawców energii elektrycznej wskazują, że ceny prądu wzrosną nie tylko z początkiem 2023, ale mogą dodatkowo zostać podniesione jeszcze przed końcem tego roku. Jesienią należy się także liczyć z dalszymi wzrostami cen opału w tym węgla i gazu płynnego" - pisał Benecki.

"Prezes NBP akcentował także, że inflacja będzie niższa w 2023 roku. Naszym zdaniem to, co pokazują projekcje, to uporczywie wysoka inflacja. Nawet jak CPI spada pod koniec 2023 roku, to w naszych modelach widzimy uporczywie wysoką inflacje bazową. Nie podzielamy też opinii, że inflacja obniży się do celu NBP w 2024" - wskazywał ekonomista ING.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(210)
Wkurzona
5 miesięcy temu
Jeżeli z kredytobiorca który ma umowę z bankiem można manipulować cofać się wstecz można unieważniać wcześniejsze umowy .Bo tak to rozumiem.A dlaczeg ktoś ma stanowisko na 6 lat 5 lat i jest nie naruszalne !!Czy ten kraj jest normalny.??
ZenekPrzemek
5 miesięcy temu
wszystko schrzanili!!! odziedziczyli dobrą koniunkturę i niską inflację po PO i wszystko zniszczyli, zabrali Polakom pieniądze i napełnili swoją PiSowską kabzę!!!
Art
5 miesięcy temu
Lafiryndziarz Nieudacznik!! Juz trzy miesiące temu pisałem że jego wybor na 2 kadencje bedzie gwoździem do politycznej trumny PIS w najblizszych wyborach. PIS wybrał Glapińskiego , dlatego przegra nadchodzace wybory parlamentarne.
>>
5 miesięcy temu
żenujący pan, śmieszni członkowie, kto im dał tytuły naukowe, przecież osoba po szkole podstawowej już wie że inflacja będzie wynosić 80 % przy takim rozdawnictwie.
paweł
5 miesięcy temu
Morawiecki niewiele nawet skłamał bo to nie putinflacja tylko "la puta" inflacja ... i wszystkie winne "hiszp. la puta" siedzą aktualnie w rządzie i w nbp ... marzenia o złotej wyspie gdzie się nie pracuje zasiłki, zapomogi, dopłaty, 38 emerytury płyną z nieba razem z litrami browara i kartonami fajek ... no poprostu raj ... tylko ww. fakty prowadzą do tego że pusty pieniądz nie dość że w bardzo krótkim terminie sam nie ma wartośći to jeszcze niszczy wartość pieniądza który znajduje się w obiegu ... Mam osobiście nadzieje że winno tej sytuacji poniosą pierwszy raz w historii tego kraju konsekwencje swoich czynów, zostaną oskarżeni o zdradę stanu, działanie na szkodę kraju, zwyczajną kradzież i doprowadzenie wielu Polaków do bankructwa i utraty oszczędności ... zostaną za to prawomocnie skazani a ich majątki zostaną w ramach sprawiedliwości społecznej znacjonalizowane na pokrycie wyrządzonych przez te pasożyty szkód. I mam szczerze nadzieję że w końcu na polityków, członków rad nadzorczych i innych utrzymywanych z pieniędzy podatników zostaną wprowadzone egzaminy. Minimum wiedzy prawniczej, ekonomicznej, logiki i etyki. Bo to co zasiada aktualnie przy korycie na pewno tego minimum nie spełnia ... Do władzy dorwali się nieudacznicy i głupcy, bez elementarnej wiedzy, bez żadnej pokory i grama kultury ...
...
Następna strona