Jajeczny dramat Węgrów. Tak się kończy ręczne sterowanie cenami

Limity cen wprowadzone przez rząd węgierski na niektóre podstawowe produkty spożywcze, w tym na jaja, wywołują sprzeciw producentów, którzy ponoszą znaczne koszty tego rozwiązania. Szukają możliwości tańszego importu z Polski.

Hungarian Economy Amid EUs Highest Inflation
A vendor serves a customer eggs on a stall at Fehervari Street Market Hall in Budapest, Hungary, on Wednesday, Dec. 21, 2022. Hungarys central bank dampened expectations for monetary easing, saying it needed to see a sustained improvement in the economys risk profile before it could start slashing the European Unions highest key rate. Photographer: Akos Stiller/Bloomberg via Getty Images
Bloomberg
hungarian, daily life, fehérvári, shop, european, fehérvári street market hall, shops, e.u., eu, emea, inflation, industries, euro members, business news, consumer goodsNa Węgrzech jaja podrożały o ponad 100 proc. W czasie Świąt Bożonarodzeniowych sprzedaje się tam ich więcej niż na Wielkanoc
Źródło zdjęć: © Getty Images | Akos Stiller
oprac.  KWY

Rząd w Budapeszcie przedłużył do 30 kwietnia wprowadzone w lutym tego roku limity cen na niektóre podstawowe produkty spożywcze. W listopadzie do listy obejmującej m.in. cukier, mąkę czy olej słonecznikowy dodano również ziemniaki oraz jaja.

Ręczne sterowanie cenami na Węgrzech

Problemem pojawił się, kiedy w sklepach zaczęło brakować produktów objętych limitami, a niektóre sieci wprowadziły ograniczenia ilościowe w ich zakupie (np. 1 litr oleju czy 1 kg mąki jednorazowo). W związku z tym rząd zapowiedział, że jeśli sklep w danym dniu nie oferuje w sprzedaży odpowiedniej ilości produktów, których ceny zostały zamrożone, to musi liczyć się na surowe grzywny.

Limity cen dotykają klientów również w negatywny sposób, gdyż sieci handlowe rekompensują sobie straty poniesione na produktach z zamrożonymi cenami, podnosząc ceny na inne wyroby.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Węgry wyprzedzą Polskę w walce o KPO? "To możliwe"

Ceny jaj na Węgrzech wstrzeliły

Producenci jaj na Węgrzech nie byli zadowoleni wprowadzeniem limitów cen, zwłaszcza że w przypadku kilku produktów objętych rządowym dekretem ceny zostały zamrożone dla poszczególnych ich rodzajów, podczas gdy limit cen objął wszystkie rodzaje jaj.

- Węgierscy producenci jaj nie są w stanie nadążyć za rosnącymi cenami energii. Ponadto ze względu na limity nie mogą podwyższyć ich cen - powiedziała PAP osoba związana z dużym podmiotem na węgierskim rynku jaj. Dodała, że przed wprowadzeniem limitów producenci mieli problemy wobec cen energii, a także wysokiej inflacji i fluktuacji cen.

Na Węgrzech zjadamy ponad 2 miliardy jaj rocznie. Większość spożywana jest nie na Wielkanoc, ale teraz. W szczytowym okresie świątecznym (Bożego Narodzenia - PAP). To właśnie wtedy producenci mają możliwość osiągnięcia zysku, którego w innym przypadku nie byliby w stanie osiągnąć - powiedział prezes Węgierskiego Stowarzyszenia Hodowców i Producentów Jaj Zoltan Suto, cytowany przez media.

Według Suto, jeśli zamrożenie cen wpłynie na zysk producentów, nie będą mogli się oni rozwijać. Wyjaśnił, że produkcja jaj nie jest linią produkcyjną, którą można w każdej chwili wyłączyć, co oznacza, że wcześniejsze planowanie jest bardzo ważnym czynnikiem ze względu na czasochłonność całego procesu.

Produkcja jaj na Węgrzech pokrywa 80 proc. krajowego zapotrzebowania. Jednak wprowadzenie limitu cen powoduje, że producenci coraz częściej szukają możliwości sprowadzania towaru z zagranicy, w tym z Polski.

Limity cen, których znaczne koszty ponoszą producenci, skłaniają węgierskie firmy do zwrócenia się w stronę tańszych produktów z importu. Obecnie poszukujemy polskich producentów jaj, zainteresowanych eksportem na Węgry - mówi PAP Marcin Karaskiewicz z budapesztańskiego biura Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

I dodaje, że mowa o zapotrzebowaniu głównie na tańsze produkty, które mogłyby skutecznie konkurować na tutejszym rynku.

Nie tylko żywność. Węgry miały problem też z paliwem

Do początku grudnia na Węgrzech obowiązywał również limit cen na paliwo, jednak na wniosek koncernu naftowo-gazowego MOL rząd zdecydował się go znieść. Powodem były niedobory na stacjach benzynowych spowodowane paniką wśród kierowców.

Według ostatnich danych węgierskiego Głównego Urzędu Statystycznego (KSH) inflacja w listopadzie wyniosła 22,5 proc. Ceny artykułów spożywczych mierzone rok do roku wzrosły o ponad 40 proc. Najbardziej, bo o ponad 100 proc., podrożały jaja.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie