Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
13.05.2020 20:30

Koronawirus na Śląsku. Epicentrum widać jak na dłoni

Śląsk bije rekordy liczby nowych zakażeń. Money.pl przeanalizował sytuację w 17 powiatach województwa. Różnice robią wrażenie. W powiecie tarnogórskim, sąsiadującym z kopalniami, Bytomiem i Zabrzem, zakażonych jest 666 osób. W myszkowskim, daleko na północ, gdzie mieszkańców wsi i miast jest niemal tyle samo - 12.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Akcja przeprowadzania testów przesiewowych na Śląsku przynosi zatrważające wyniki.

Zgodnie z najnowszym raportem resortu zdrowia, w środę mamy 142 nowe przypadki zakażenia. To oznacza, że łączna liczba nowych przypadków w ciągu ostatnich 24 godzin sięgnęła 322 przypadków.

Właśnie o tej porze we wtorek okazało się, że takiego dnia od początku epidemii jeszcze nie było. We wtorek padł rekord zakażeń w Polsce - 595 i rekord zakażeń na Śląsku - 288.

Zobacz także: Ukraińcy wyjeżdżają z Polski. "To 200-300 tys. osób. Drugie tyle nie przyjedzie"

Duże różnice między przyrostem liczby zakażeń na Śląsku i w innych regionach kraju sprawiły, że minister zdrowia Łukasz Szumowski rozważał wprowadzenie "dwóch prędkości" znoszenia obostrzeń - stosownie do liczby zachorowań w różnych regionach Polski.

Zamknąć Śląsk?

Jednak podczas środowej konferencji prasowej, na której rzad przedstawił kolejny etap odmrażania gospodarki od następnego poniedziałku, temat dwóch prędkości nie wrócił. - Nie zamierzamy zamykać województwa śląskiego - zapewnił natomiast premier Mateusz Morawiecki. To odpowiedź na doniesienia, że w województwie śląskim restrykcje sanitarne będą zaostrzone ze względu na to, że kopalnie stały się ogniskami wirusa SARS-CoV-2. - Dzisiaj jest potrzeba pomocy i ta pomoc będzie tam szeroko płynąć - podkreślił Morawiecki.

Gdyby jednak temat dwóch prędkości powrócił, można byłoby nawet poszczególne śląskie powiaty traktować oddzielnie. Wszystko dlatego, że widać między nimi duże różnice w liczbie zakażeń. Dobrze widać to w poniższej tabeli. Dane odnoszą się do stanu na wtorek 12 maja, z godz 14.00.

Mogą się one też nieco różnić od tych podawanych przez MZ i wojewodę, bo jak się okazało, często informacje o zakażonych centrala ma szybciej niż powiatowy sanepid. Wszystko przez akcje przesiewowych testów górników i ich bliskich.

Powiat: Liczba osób, u których stwierdzono wynik dodatni Liczba osób poddanych kwarantannie liczba osób pozostających pod nadzorem epidemiologicznym
będziński 163 163 458
bielski 102 119 422
bieruńsko-lędziński (Tychy) 159 409 783
cieszyński 140 448 199
częstochowski 125 55 8
mikołowski 24 40 61
myszkowski 12 20 18
pszczyński 100 290 395
raciborski 74 172 606
rybnicki 567 1022 492
tarnogórski 666 402 910
wodzisławski 264 611 1303
zawierciański 116 118 100
żywiecki 248 491 25
gliwicki 337 974 979
kłobucki 15 53 95
lubliniecki 335 412 536

Epicentrum

Najgorzej w tych statystykach wypada powiat tarnogórski - 666 zakażonych i rybnicki - 567. Oba znajdują się w środkowej części województwa i sąsiadują ze skupiskiem największych śląskich miast: Gliwice, Zabrze, Bytom, Chorzów i samymi Katowicami, co dobrze widać na poniższej mapie.

Tam ludność żyje w największym skupieniu w województwie, zatem i ryzyko przenoszenia się zakażenia jest wysokie. Następne w kolejności liczby zakażeń są powiaty: gliwicki - 337, lubliniecki - 335, wodzisławski - 264 i żywiecki - 248.

Jeśli chodzi o położenie geograficzne, to powiat gliwicki rzecz jasna również sąsiaduje z rybnickim i tarnogórskim. Lubliniecki jest tuż nad tarnogórskim, wodzisławski z rybnickim. Jedynie żywiecki jest oddalony od centrum regionu i jest powiatem najdalej wysuniętym na południe z całego województwa.

Zatem z analizy liczby zakażeń wynika, że najgorzej jest w środkowej części regionu, gdzie zresztą znajduje się najwięcej kopalń na Śląsku.

Myszków się broni

Zdecydowanie najlepsza sytuacja jest w powiatach: myszkowskim -12, kłobuckim - 15, mikołowskim - 24. Te trzy obszary na śląskiej mapie zdecydowanie odróżniają się od pozostałych, gdzie zakażeń jest prawie sto lub ponad sto w powiecie. Geograficznie nie ma niespodzianek.

Powiat myszkowski jest na północ od kopalń i bliżej mu do Częstochowy niż Katowic. Kłobucki jest najbardziej wysunięty na północ. Wyjątkiem jest powiat mikołowski, który sąsiaduje z tym o najwyższej liczbie zakażeń, ale sam ma ich prawie najmniej.

Pytaliśmy w resorcie zdrowia, czy w związku z duża liczbą zakażeń, rzeczywiście jednoznacznie już zrezygnowano z koncepcji dwóch prędkości znoszenia obostrzeń w Polsce. Niestety do czasu opublikowania tego artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Prosiliśmy również o odpowiedzi w tej sprawie wojewody śląskiego. Jednak i w tym przypadku odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Tagi: wiadomości, gospodarka, koronawirus, koronawirus kryzys, koronawirus na śląsku
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-05-2020

NUNUŚRząd popełnił duży błąd !!!!!!! zbyt późno zaczęto badać górników, a poza tym to kopalnie płacą za testy a nie rząd, lichy rząd

14-05-2020

PoloOloZakażonych jest w Polsce pół miliona tylko pisowscy nie testują. Kasa poszła na Rydzka i TVP.

13-05-2020

TypIlu ma objawy? Ilu pod respiratorem? Grypa szaleje!!!! Ludzie ruszcie łbami, to nie boli

Rozwiń komentarze (132)