Majątek Obajtka. Pełnomocnik grozi pozwem, opozycja powołuje zespół śledczy

Posłowie Tomczyk i Sowa ujawniają informacje na temat kolejnych nieruchomości, należących do Daniela Obajtka. Na konferencji prasowej w poniedziałek poinformowali, że otrzymali list od pełnomocnika prezesa Orlenu z żądaniem przeprosin pod sankcją 50 tys zł.

Daniel ObajtekDaniel Obajtek
Źródło zdjęć: © East News | Artur BARBAROWSKI, East News

Sprawa nieruchomości należących do Daniela Obajtka rozwija się. Posłowie Cezary Tomczyk i Marek Sowa poinformowali o kolejnych działkach, z którymi powiązany jest szef Orlenu.

Jak poinformował Marek Sowa, wśród nich mają być choćby działka w Koplanie za 80 tys. zł, dwie działki za 100 tys. kupione wspólnie ze wspólnikami z TT Plast czy zakupiona w ubiegłym roku 22-arowa działka w Gminie Myślenice.

- To jednak nie wszystko, wiemy o nowych inicjatywach Daniela Obajtka - podkreślał poseł i zapewniał, że w najbliższych daniach będą weryfikowane i ujawniane kolejne nieruchomości powiązane z prezesem PKN Orlen.

Taśmy Obajtka. Leszek Miller komentuje zachowanie prezesa Orlenu

- Udało mi się dotrzeć do oświadczeń majątkowych Daniela Obajtka, kiedy był radnym gminy Pcim. W tym oświadczeniu nie ma ujawnionych niektórych nieruchomości, mieszkań, o których w ostatnim czasie opinia publiczna była informowana - zaznaczył Sowa.

Jak zapowiedział Cezary Tomczyk, nie cofną się mimo ostrzeżeń, jakie otrzymali od pełnomocnika Daniela Obajtka.

- Pełnomocnik Daniela Obajtka wysłał nam groźby. Grozi, że jeżeli nie zaprzestaniemy zajmowaniem się jego osobą, to będziemy musieli zapłacić po 50 tys. zł każdy - zaznaczył.

Panie prezesie, czy panu jeszcze nie jest mało? Kolejne 50 tys. zł chciałby pan przeznaczyć na kolejny pałac lub mieszkanie? - dopytywał.

Zapowiedział też, że powstanie poselskiego zespołu śledczego ds. majątku prezesa PKN Orlen. Przekonywał, że wraz z posłem Sową otrzymują kolejne informacje o kolejnych nieruchomościach. Wszystkie mają być weryfikowane i szczegółowo sprawdzane.

- W ostatnich dniach otrzymałem bardzo dużo informacji. Kilkadziesiąt działek jest przedmiotem naszego skrupulatnego sprawdzania. Kiedy będziemy znali wszystkie szczegóły, w kolejnych dniach prawda o Danielu Obajtku ujrzy światło dzienne - zapewniał Sowa.

Przypomnijmy, że sprawa majątku prezesa Orlenu wypłynęła po publikacji tzw. taśm Obajtka, pochodzących z czasów, gdy był wójtem Pcimia. "Gazeta Wyborcza" prześwietliła też inwestycje Obajtka. Według dziennika, zaoszczędził on milion złotych kupując choćby po niezwykle okazyjnej cenie apartament na ekskluzywnym osiedlu.

W imieniu Obajtka wypowiada się za to jego pełnomocnik Maciej Zaborowski. W oświadczeniu przesłanym PAP zaprzeczył informacjom rozpowszechnianym przez Marka Sowę oraz Cezarego Tomczyka.

Wybrane dla Ciebie