Prezydent Donald Trump wyraził swoje zaniepokojenie możliwością unieważnienia ceł wprowadzonych przez jego administrację. Sąd Najwyższy rozważa obecnie sprawę, a decyzja ma zapaść już w środę. Trump, w swoim wpisie na platformie Truth Social, ostrzegł, że unieważnienie ceł mogłoby zmusić kraj do zwrotu „setek miliardów dolarów", co doprowadziłoby do długotrwałego chaosu finansowego.
- Sumując te inwestycje, mówimy o bilionach dolarów! Byłby to kompletny bałagan, a nasz kraj praktycznie nie mógłby tego spłacić (...). Może to nie być możliwe, ale gdyby było, kwota byłaby tak duża, że ustalenie, o jakiej kwocie mówimy, a nawet kto, kiedy i gdzie ma zapłacić, zajęłoby lata – ostrzegł Trump.
Trump podkreślił również, że decyzja Sądu Najwyższego może mieć poważne implikacje dla bezpieczeństwa narodowego. - Innymi słowy, jeśli Sąd Najwyższy wyda wyrok przeciwko Stanom Zjednoczonym Ameryki w tej sprawie dotyczącej bezpieczeństwa narodowego, MAMY PRZERĄBANE! – dodał.
WIDEOTrump uderzył w NATO. Tak powiedział o Sojuszu i Grenlandii
Amerykańskie cła. To była decyzja Donalda Trumpa
Cła nałożone na podstawie IEEPA (International Emergency Economic Powers Act) to m.in. wszystkie cła ogłoszone podczas "dnia wyzwolenia", w tym 10-proc. cło minimalne na towary z całego świata. Trump korzystał też z tej ustawy, by zwiększyć podatek na import z Indii za kupowanie przez ten kraj rosyjskiej ropy naftowej.
Według telewizji MS NOW w ramach ceł nałożonych na podstawie IEEPA państwo pobrało dotąd 133 mld dol. Sprawa potencjalnego zwrotu pieniędzy z ceł była jednym z wątków dyskutowanych przez sędziów podczas grudniowej rozprawy. O tym, że taki zwrot może być "bałaganem", mówiła m.in. konserwatywna sędzia Amy Coney Barrett, która jednak wydawała się sceptyczna wobec prawnych argumentów używanych przez administrację Trumpa.