Marzną, żeby w Pekinie było czym oddychać. Wielki problem w Chinach

Mieszkańcy wsi w chińskiej prowincji Hebei płacą wysoką cenę za sukces Pekinu w walce ze smogiem - informuje dziennik "South China Morning Post". Po przymusowej zmianie ogrzewania z taniego węgla na drogi gaz wielu rolników nie stać na ogrzanie domów, przez co marzną zimą.

China Renews Orange Alert For Cold Wave
BEIJING, CHINA - NOVEMBER 29: People wearing warm clothes walk on the street on November 29, 2022 in Beijing, China. China's meteorological authority on Tuesday morning issued an orange alert for a cold wave. (Photo by Jia Tianyong/China News Service via Getty Images)
China News Service
china, cold wave, winter wearMieszkańcy wsi w chińskiej prowincji Hebei płacą wysoką cenę za sukces Pekinu w walce ze smogiem
Źródło zdjęć: © getty images | Tianyong Jia
Katarzyna Kalus

Dziennik przypomina, że kampania walki ze smogiem nasiliła się po 2013 r., gdy zanieczyszczenie w stolicy osiągnęło poziom krytyczny. W 2017 r. w regionach sąsiadujących z Pekinem wprowadzono program transformacji energetycznej, zakazując blisko 27 mln wiejskich gospodarstwom używania węgla do ogrzewania, często poprzez siłową konfiskatę paliwa i pieców, by radykalnie poprawić jakość powietrza w stolicy.

Rządowe dopłaty do instalacji i kosztów gazu, które początkowo łagodziły skutki zmiany, gdy średnia temperatura spada o ok. 2 st. C poniżej zera, zostały jednak w ostatnich latach znacznie ograniczone z powodu spowolnienia gospodarczego.

Stworzył ogromną firmę. Szczerze radzi: "Nie słuchaj klientów"

Jak wylicza hongkoński "SCMP", koszt ogrzania domu przez zimę wzrósł do 6 tys. juanów (860 dolarów). Dla wielu to kwota zaporowa, stanowiąca niemal jedną trzecią rocznego dochodu rozporządzalnego na chińskiej wsi, podczas gdy miesięczna emerytura wynosi często zaledwie 200 juanów (29 dolarów).

W początkowej fazie transformacji władze zapewniały roczne dotacje do 1,2 tys. juanów (ok. 172 dol.). Jednak kwota ta została w ostatnich latach zmniejszona, a w tym roku jeszcze nic nie otrzymaliśmy - skarżą się rolnicy, cytowani przez "SCMP".

Jak przyznają, ogrzewanie włączają tylko na noc.

Lu Dewen, socjolog z Uniwersytetu w Wuhan, zauważył w portalu Guancha, że zmiana metod grzewczych, to projekt wymagający ogromnych nakładów finansowych. O ile zamożny Pekin może sobie na to pozwolić, sąsiednie, uboższe prowincje działają pod ogromną presją budżetową, przerzucając faktyczne koszty transformacji energetycznej na najbiedniejszych mieszkańców.

W ubiegłym roku w Pekinie - jak przekonywały na początku stycznia lokalne władze - odnotowano tylko jeden dzień z "ciężkim" smogiem, co stanowi najlepszy wynik od rozpoczęcia pomiarów.

Wybrane dla Ciebie