Trwa ładowanie...
Przejdź na
Miał być milion "elektryków", są tylko 23 tysiące. Wiemy, ile czasu potrzeba na spełnienie obietnicy premiera
Marcin Walków
Marcin Walków
|

Miał być milion "elektryków", są tylko 23 tysiące. Wiemy, ile czasu potrzeba na spełnienie obietnicy premiera

(East News, Adam Burakowski/REPORTER)

Premier Mateusz Morawiecki obiecał milion samochodów elektrycznych w 2025 r. Po sześciu latach od tej pamiętnej zapowiedzi nie jesteśmy nawet w jednej dziesiątej tej drogi. Z szacunków Carsmile dla money.pl wynika, że licząc jedynie na naturalny rozwój rynku, aby dojść do poziomu miliona "elektryków", potrzeba nawet 107 lat. Skuteczny plan i polityczna determinacja mogłyby skrócić ten okres nawet do 2029 r.

Przyszłość samochodów spalinowych jest przesądzona. W Unii Europejskiej od 2035 r. sprzedawane mają być już tylko nowe samochody elektryczne. Od lat mówi się, że będzie to wyzwanie ze względu na ceny takich aut i niską dostępność infrastruktury ładowania, zwłaszcza szybkiego.

W 2016 r. podczas prezentacji planu "W drodze do elektromobilności" Mateusz Morawiecki, wówczas jeszcze minister rozwoju, zapowiedział, że w Polsce w 2025 r. będzie jeździć milion samochodów elektrycznych. Tymczasem na koniec maja 2022 r. ich liczba w naszym kraju sięgnęła 22 tys. 476, jak wynika z najnowszego "Licznika elektromobilności" Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA).

Już nie tylko "samochody elektryczne", a pojazdy i hybrydy

Gdyby nawet do puli "elektryków" wliczyć też hybrydy plug-in, to liczba zelektryfikowanych pojazdów nadal nie imponuje, bo rośnie zaledwie do 46 tys. 676, a jest to 20-krotnie mniej niż obietnica premiera na 2025 r.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Najdłuższy tunel w Polsce już otwarty. Robi wrażenie! „Jest ulga”

Od co najmniej kilku lat wiadomo, że obietnica Mateusza Morawieckiego jest nie do zrealizowania. Wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli już w 2020 r. dawały silne podstawy do tezy, że rządowi nie uda się zrealizować nakreślonego przez niego planu.

Nawet w rządowych dokumentach strategicznych przyjmowanych w 2019 r. stopniowo wycofywano się z wizji miliona pojazdów elektrycznych w 2025 r. W Strategii Zrównoważonego Transportu do 2030 r. założono, że flota samochodów elektrycznych docelowo będzie liczyła 600 tys. sztuk – wskazywał NIK w raporcie.

Mimo to rząd oficjalnie nigdy się z niej nie wycofał. W projekcie Polityki Energetycznej Polski z 2021 r. przekonywano, że cel 1 mln pojazdów elektrycznych w 2025 r. to wariant "bardzo ambitny, dający impuls rozwojowy branży". W tym samym dokumencie wskazano jednak, że celem jest, aby do 2030 r. liczba zarejestrowanych pojazdów elektrycznych i hybrydowych wynosiła 600 tys.

Firma Carsmile przygotowała dla money.pl symulację dochodzenia do miliona aut elektrycznych w Polsce według czterech scenariuszy:

Scenariusz

Założenia

Rok osiągnięcia celu

Utrzymanie obecnej dynamiki

Zakłada utrzymanie obecnego, bardzo wysokiego tempa wzrostu rynku w ujęciu procentowym (143 proc. rok do roku) w kolejnych latach, aż do osiągnięcia miliona sprzedanych elektryków.

2029

Malejąca dynamika

Opiera się na założeniu, że tempo wzrostu rynku będzie stopniowo malało - z obecnych 143 proc. o 10 pkt. proc. z roku na rok.

2032

Droga Norwegii

Zakłada, że sprzedaż elektryków w Polsce rosłaby w tempie, w jakim rynek w ostatnich 10 latach rozwijał się w Norwegii. Kraj ten jest europejskim liderem w dziedzinie elektromobilności. W pierwszym kwartale udział aut zeroemisyjnych w nowych rejestracjach przekroczył 80 proc.

2030

100-proc. udział BEV w 2035 r.

Zakłada, że Polska spełni kryterium wytyczone przez Parlament Europejski i program "Fit for 55", a więc do 2035 osiągnie 100 proc. udziału aut zeroemisyjnych w nowych rejestracjach.

Z analizy wynika, że jeśli nie zabraknie politycznej determinacji i zorganizowanego oraz skutecznego systemu wsparcia, realizacja obietnicy Mateusza Morawieckiego sprzed kilku lat wciąż jest możliwa. Ale nie w 2025 r.

Osiągnięcie miliona sprzedanych elektryków pod koniec tej lub na początku kolejnej dekady to zadanie bardzo ambitne, ale z gatunku tych wykonalnych. Konieczne jest jednak spełnienie dwóch warunków: utrzymanie obecnego programu dopłat w kolejnych latach oraz stworzenie dobrego programu budowy infrastruktury – komentuje Michał Knitter, wiceprezes platformy Carsmile.

Tymczasem "brak planu w tej dziedzinie, skutkujący jedynie naturalnym wzrostem rynku, spowodowałby, że dojście do miliona sprzedanych elektryków zajęłoby nam aż … 107 lat" – szacuje Carsmile.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl 

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(61)
Nik
3 miesiące temu
Wystarczy żeby znieśli VAT na elektryczne do zera. Skoro tak im zależy na eko to spadek ceny o 1/4 napaewno by skłonił do zakupu wielu.....po drugie dużo tańszy zabieg niż dopłaty, sprawdzenia, dodatkowe koryta przy obsłudze ww. Szkoda słów, PR dla tępych galopuje
Marek
3 miesiące temu
Był jeden elektryk - i wystarczy!
Faja
3 miesiące temu
Wiarygodny premier Morawiecki…liczby mówią wszystko. Taka sama sytuacja jest w sklepach, na stacjach benzynowych. Morawiecki mówi o dobrobycie a jest nędza. Jeszcze jedna kadencja PiSu i upadek Polski gwarantowany.
Amen
3 miesiące temu
Jak zwykle. Przypomnę obiecanki rządzących z różnych partii: Druga Japonia, druga Irlandia, tarcza antyrakietowa, gaz łupkowy (i finansowane z tego emerytury), fort Trump, 3 miliony mieszkań, milion samochodów elektrycznych. Jest jedna rzecz gdyby była obiecana na pewno byłaby spełniona - 1000 nowych kościołów.
Absolutna pra...
3 miesiące temu
wda !!! . Ambasador Ukrainy w Niemczech miał absolutną rację , mówiąc o tym co działo się na Wołyniu ! Pisiorom nie pasuje mówienie prawdy ! . Ci, którzy mówią prawdę o zbrodniach, albo o jakichkolwiek innych ważnych sprawach , nie po myśli pisuarów są dla nich wrogami
...
Następna strona