Mieszkania z drugiej ręki. Ceny w ogłoszeniach coraz mocniej rozmijają się z rzeczywistością

Na początku 2022 r. powiększyło się rozwarstwienie pomiędzy średnimi oczekiwaniami sprzedających mieszkania z drugiej ręki a średnimi kwotami faktycznie płaconymi za nie - pisze Bankier.pl. Co to oznacza? Że kupującym mieszkanie na rynku wtórnym udaje się zbić cenę z ogłoszenia. Kilkunastoprocentowe różnice w największych miastach to już norma, a nie rzadkość.

Rosną ceny w ogłoszeniach o sprzedaży mieszkania. Ale kupującym udaje się je zbić o kilkanaście procent. To już norma, a nie rzadkośćRosną ceny w ogłoszeniach o sprzedaży mieszkania. Ale kupującym udaje się je zbić o kilkanaście procent. To już norma, a nie rzadkość
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | www.januszkurek.com

To wnioski na podstawie danych opublikowanych przez Narodowy Bank Polski za pierwszy kwartał 2022 r. Okazuje się, że największe różnice między ceną ofertową (z ogłoszenia) a ceną transakcyjną (na umowie sprzedaży) wystąpiły w Poznaniu - średnio 23,3 proc. W praktyce oznacza to, że kupującym udawało się zbić cenę średnio o 1 tys. 780 zł za metr kwadratowy mieszkania.

Tak znaczące różnice mogą wskazywać, że wstępne oczekiwania sprzedających mieszkania z drugiej ręki w czasie ekspozycji oferty i ostatecznych negocjacji ulegają poważnej weryfikacji - pisze Bankier.pl.

W Krakowie różnica wynosiła 18,4 proc., czyli średnio 1 tys. 844 zł na metrze kwadratowym mieszkania. W Warszawie zaś 16,7 proc., co daje średnio 1 tys. 915 zł za jeden metr kwadratowy. Według raportu Cenatorium, im większe mieszkanie, tym łatwiej o uzyskanie niższej ceny transakcyjnej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Gdzie największe wzrosty cen? "Drożeje właściwie wszystko"

Sprzedaż mieszkania. Oczekiwania kontra rzeczywistość

Portal zauważa, że w pierwszych trzech miesiącach 2022 r., w porównaniu z poprzedzającym kwartałem, średnia cena w ogłoszeniu na wrocławskim rynku wtórnym wzrosła o 8 proc. Tymczasem średnia cena transakcyjna w tym czasie zanotowała wzrost o zaledwie 2,8 proc. To pokazuje rozwarstwienie między oczekiwaniami sprzedających i ich własną wyceną nieruchomości, a oczekiwaniami i możliwościami kupujących.

Bo trzeba przypomnieć, że rosnące od dziewięciu miesięcy stopy procentowe wpłynęły na koszt kredytów hipotecznych, obniżenie zdolności kredytowej, a w efekcie ograniczenie akcji kredytowej. "Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, na słabnący popyt na rynku mieszkań, który mógłby przyczynić się do konieczności rewidowania cenników, deweloperzy reagują ograniczaniem podaży" - czytamy dalej.

W kwietniu 2022 r. rozpoczęła się budowa 11 tys. 95 mieszkań, czyli o 15 proc. mniej niż w marcu. Ale gdy popatrzymy na dane z kwietnia 2021 r., to spadek wynosi już niemal 27 proc.

Wybrane dla Ciebie