Minął miesiąc od zamknięcia siłowni. Wielu przedsiębiorców daje sobie kilka tygodni. I koniec
- Od miesiąca jesteśmy zamknięci, a dopiero teraz ustalono, na jakich zasadach dostaniemy wsparcie. Zanim pieniądze zostaną wypłacone, miną kolejne tygodnie. A my już nie mamy żadnej rezerwy finansowej. Zadłużyłam się, by zapłacić pracownikom. Zalegam z czynszem we wszystkich siłowniach – mówi Marta Dąbrowska, która od sześciu lat prowadzi ten biznes na Opolszczyźnie.